„To nie zamach na suwerenność gminy”

Chojnice przystąpiły do Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych, by lobbować za zmianą przepisów umożliwiających połączenie z otaczającą je gminą wiejską o tej samej nazwie, co spotkało się z negatywną reakcją władz gminy wiejskiej.

Temat połączenia miasta i gminy Chojnice jest ponownie przedmiotem dyskusji głównie w wyniku działań władz miasta. Burmistrz oświadczył, że nie zamierza działać "siłowo" ani "wojną" z gminą, a poprzez ewentualną zmianę prawa.   |  fot. Rmak

Celem jest ułatwienie połączenia jednostek, ale gmina wiejska uważa, że problemy są zbyt różne i nie chce połączenia, które mogłoby faworyzować interesy miasta. Temat ten pojawił się na ostatniej konferencji prasowej w urzędzie miejskim. Chojnice otrzymały oficjalne zaproszenie od burmistrza miasta Sochaczewa do współdziałania i utworzenia Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych. Ta  inicjatywa skierowana jest do miast, które stanowią odrębne gminy miejskie, ale jednocześnie otoczone są przez gminy wiejskie. Ratusz pozytywnie odpowiedział na tę deklarację i będzie chciał współtworzyć to stowarzyszenie.

- Sama inicjatywa jest bardzo ciekawa z uwagi na to, że im liczniejsza grupa tego stowarzyszenia, tym będzie mocniejszy głos słyszalny wśród parlamentarzystów, którzy tworzą przepisy prawa, ustawy, które mogą w przyszłości doprowadzić do połączenia samorządów jednoimiennych. Ja nie mówię tutaj o perspektywie 5-10 lat, ale o przyszłości,  która pozwoli na pewno ułatwić życie obu samorządów, szczególnie miastom. Powtarzamy cały czas, że miasto i gmina to prawie 62 tysiące mieszkańców. To jest niesamowity potencjał, jeżeli mogliby współpracować i działać w wielu płaszczyznach.

- Często musimy bronić swoich odrębnych interesów – mówi burmistrz Arseniusz Finster i dodaje, że to nie żaden zamach na suwerenność gminy. Pan Wójt jest przeciwny wobec takiego rozwiązania i  powiedział mi to bardzo wyraźnie. Ma w tym sporo racji mówiąc o tym, że sposób zarządzania takim organizmem, gdyby to połączyć, byłby bardzo skomplikowany. Północna część gminy jest gminą turystyczną, południowa rolniczą, inna jest specyfika itd. Załóżmy, że byłbym burmistrzem miasta i gminy Chojnice. Nie poradziłbym sobie w tej strukturze, w której tu jestem. Tak samo wójt by sobie nie poradził. Specyfika jest zupełnie inna.

Gdyby nie gmina Chojnice, to miasto Chojnice byłoby słabe. Gdyby nie miasto Chojnice, to gmina Chojnice też by sobie nie radziła. Jesteśmy jak brat i siostry – dodał włodarz. Mimo różnicy zdań w kwestii połączenia, obie jednostki samorządu terytorialnego kontynuują współpracę przy realizacji wspólnych zadań, takich jak inwestycje drogowe planowane na 2026 rok. Na obecnym etapie temat ten pozostaje w sferze debat politycznych i lobbingu, bez konkretnych kroków formalnych, które mogłyby doprowadzić do szybkiej fuzji.

Więcej w relacji video.

(red.)