Pijani rowerzyści

Policja przypomina, że za poruszanie się rowerem po pijanemu grożą takie same kary, jak za prowadzenie samochodu w tym stanie. Niektórym argument nie trafił do przekonania.

Za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości grozi kara do roku, a za kierowanie pojazdem mechanicznym – nawet do dwóch lat więzienia.

W miniony weekend chojniccy policjanci zatrzymali czterech pijanych kierowców jednośladów. Niechlubny „rekordzista” - 26 - letni mieszkaniec powiatu chojnickiego - jechał rowerem mając ponad 2,5 promila alkoholu we krwi.

8 maja około godz. 22.00 w Chojnicach na ul. Plac Jagielloński w ręce funkcjonariuszy wpadł 19 - letni mieszkaniec powiatu chojnickiego, który kierował motorowerem mając we krwi ponad 2 promile alkoholu.

Dwie godziny później w Lipkach dolnych policjanci uniemożliwili dalsza jazdę 66 - letniemu rowerzyście, u którego badanie stanu trzeźwości wykazało prawie 1,80 promili alkoholu we krwi.

W niedzielę, 9 maja funkcjonariusze czuwali nad bezpieczeństwem ruchu drogowego m. in. w miejscowości Nowa Cerkiew. W trakcie prowadzonych kontroli drogowych zatrzymali dwóch rowerzystów. U 26 - latka stwierdzono ponad 2,5 promila, zaś u 27 - latka ponad 2 promile alkoholu we krwi.

KPP

  1. 22 maja 2010  11:22   chamstwo i arogancja musze ...   pijacy rowerzysta

    chamstwo i arogancja musze trzecie wypic i w klawisze trafiac

    0
    0
  2. 22 maja 2010  11:19   smieszno i straszno   pijacy rowerzysta

    wlasnie pije drugie piwo, jest sobota, swieci slonce. kluczki zostaja w domu, a ja jade rowerem do znajomych. mieszkam w uk- moge jechac chodnikiem, sciezka, ulica, apolicja nie ma prawa sprawdzac ile juz wypilem. skonczmy ze stosowaniem w polsce przepisow nizgodnych z normami unijnymi i ogolnoludzkimi. alkomaty, izby wytrzezwien, kradzieze i pobicia na posterunkach polilji ( milicji?). ilu pijanych rowerzystow spowodowalo wypadek lub kolizje, a nie tylko potencjalnie moglo do niej doprowadzic? hamstwo i arohancja kierowcow samochodow to jedyny klopot. dajmy pic piwo u sasiada i wracac bezpicznie do domu.przyklad z zeszlego tygodnia kolega nie mial swiatel, zostal dluzej, ulice sa oswietlone i nie ma obowiazku ich posiadania, mijajacy go policjanci zaproponowali, iz beda eskortowac go do domu jadac za nim, upewnili sie ze dotarl bezpicznie i pozegnali. jak skonczyloby sie takie spotkanie w polsce- wole nie myslec. narodze piji mysl trzezwo.

    0
    0