smieszno i straszno
wlasnie pije drugie piwo, jest sobota, swieci slonce. kluczki zostaja w domu, a ja jade rowerem do znajomych. mieszkam w uk- moge jechac chodnikiem, sciezka, ulica, apolicja nie ma prawa sprawdzac ile juz wypilem. skonczmy ze stosowaniem w polsce przepisow nizgodnych z normami unijnymi i ogolnoludzkimi. alkomaty, izby wytrzezwien, kradzieze i pobicia na posterunkach polilji ( milicji?). ilu pijanych rowerzystow spowodowalo wypadek lub kolizje, a nie tylko potencjalnie moglo do niej doprowadzic? hamstwo i arohancja kierowcow samochodow to jedyny klopot. dajmy pic piwo u sasiada i wracac bezpicznie do domu.przyklad z zeszlego tygodnia kolega nie mial swiatel, zostal dluzej, ulice sa oswietlone i nie ma obowiazku ich posiadania, mijajacy go policjanci zaproponowali, iz beda eskortowac go do domu jadac za nim, upewnili sie ze dotarl bezpicznie i pozegnali. jak skonczyloby sie takie spotkanie w polsce- wole nie myslec. narodze piji mysl trzezwo.