Ósemka to moje czwarte dziecko

Rozmowa z Marzenną Osowicką, prezeską UKS Ósemki, która zaprotestowała przeciwko – jej zdaniem – niemerytorycznej pracy członków komisji przyznającej miejskie granty dla klubów i stowarzyszeń sportowych.

Marzenna Osowicka prezes UKS "Ósemka" Chojnice.   |  fot. (olo)

 -  Czy dostaliście już pieniądze z grantów na ten rok?

- Nie, bo nie dostarczyłam jeszcze do ratusza nowych umów weryfikacyjnych, ponieważ sama nie wiem, co zrobić. Czy z części zadań zrezygnować, czy odpuścić sobie, jak to dalej poprowadzić, bo musimy szukać kolejnych sponsorów, by dalej to funkcjonowało.

- Czyli burza mózgów w UKS Ósemka trwa.

- Tak, cały czas. Spotkaliśmy się z rodzicami czirliderek i podjęli decyzję, że będą więcej płacić za zajęcia. Chłopcy z sekcji siatkówki zrezygnowali, ponieważ uznali, że 30 zł miesięcznie to za dużo. Ja osobiście jednak tak nie uważam, by była to zbyt wysoka opłata.

- W Chojniczance, która otrzymała największe środki na szkolenie, rodzice również dokładają się do kosztów szkolenia i płacą za pociechy po 50 zł miesięcznie.

- Zdaję sobie sprawę i nie czuję, abym w UKS Ósemka żądała od rodziców za wiele. Jednak jest to nagły skok z 10 zł składki członkowskiej na 30 zł. Wyjścia jednak nie mamy.

- W komisji pracowały niemerytoryczne osoby, które były nieprzygotowane do tak ważnej i odpowiedzialnej misji, jak podział pieniędzy? Takie zarzuty padają z Ósemki, więc zastanawiam się, kto miałby podzielić granty? Burmistrz? Szef komisji sportu w ratuszu?

- Urząd zasłania się ustawą, która narzuca fakt, aby w komisji były osoby, które się o grant nie starają. W pewnym sensie można uznać i słuszność...

- Ale w komisji były osoby, które się do tego zgłosiły, a nie wskazane przez kogoś. Gdyby samo środowisko sportowe miało usiąść i podzielić pieniądze, myślę, że nigdy nie byłoby zgody i jeszcze trudniej byłoby o podział.

- Nie sądzę, ale w komisji powinny zasiadać osoby, które minimalnie mają pojęcie o sporcie. Z tego co wiem, to jednak nie było tam osób ze środowiska sportowego, więc jak one mogły być merytorycznie przygotowane?

- Więc kto powinien rozdzielać granty?

- Też nie mam pomysłu kto. A dlaczego ja mam dawać ratuszowi gotowe pomysły? Jest w mieście jakaś grupa działaczy sportowych obecnie nieaktywnych, może oni?

- Kiedyś sami działacze sportowi rozdzielali granty, dochodziło do śmiesznych sytuacji, że wychodzili w momencie, gdy był oceniany wniosek ich klubu czy stowarzyszenia. Więc jak znaleźć metodę zadowalającą wszystkich?

- No też budziło to kontrowersje, nie ma jakiegoś złotego środka. W komisji powinny przynajmniej zasiadać osoby, które znają się na finansach czy ekonomii, aby mogły ocenić poprzednie rozliczenia i wyciągnąć wnioski. Nikt nam przecież nigdy nie zarzucił, że robimy coś nie prawidłowo. Forowany jest niestety taki system, że jak ktoś rozdmucha swój wniosek, to i tak dostanie więcej niż ten, który uczciwie wypełni kosztorys. Czyli im więcej się rozdmucha, urząd obetnie 50 czy 70 proc., ale i tak sporo zostanie.

Nie mówię, że robicie coś źle. Robicie jednak chyba za dużo ...

- A co to za zarzut?

- W UKS jest osiem, choć jak się dowiedziałem już chyba nawet dziewięć dyscyplin, bo od niedawna doszedł tenis ziemny...

- Tak, jest tenis ziemny, doszło też pływanie sportowe. Dlaczego mam odrzucać człowieka, który wiem, że jest pasjonatem i przychodzi do zarządu z pytaniem, czy może w naszym UKS uczyć i rozwijać dzieciaków? Dlaczego mam stawiać mu szlaban. Chyba ja inaczej patrzę na świat i życie. Jeżeli burmistrz mi mówi, że my robimy za dużo, to to jest chyba jakaś pomyłka. Niech mi burmistrz wtedy powie, jaką sekcję mam zlikwidować. W te sekcje angażują się od lat konkretni działacze UKS Ósemki, którzy nie dostają za swoją działalność ani grosza, a jeszcze dodatkowo sami opłacają od 11 lat składki. Więc opodatkujemy się dobrowolnie jako zarząd. Nasi instruktorzy też dostają niewielkie wynagrodzenie.

- Niewielkie? Podobno 80 proc. kosztów działania UKS to właśnie wypłaty dla instruktorów.

- Bzdura. Te koszty są z sufitu. Księgowa wyliczyła, to jest 34 procent.

- To spora różnica.

- No właśnie, jak można rzucać takimi opiniami, jeżeli są nieprawdziwe.

- Jakie koszty ma więc UKS Ósemka, na co potrzebuje pieniądze.

- Były i są to głównie koszty dojazdów na mecze ligowe, ale już zrezygnowaliśmy z drużyn ligowych. Zrezygnowaliśmy już z dawania zawodnikom 10 zł na daleki wyjazd, by mógł kupić sobie obiad. Zawodnicy brali więc ze sobą kanapki. Organizujemy też turnieje, ale pieniądze niewielkie za ryczałt dostają tylko sędziowie, a pracuje przy organizacji mnóstwo działaczy i wolontariuszy. Od wielu lat organizujemy też turnieje charytatywne i zebrane pieniądze ze składek i z wpisowego przeznaczamy na chore dzieciaki. Urząd daje nam dodatkowo nagrody i puchary na różne turnieje, ale to tez nie wystarczy i kupujemy sami. Nie możemy wymagać, aby wszyscy, np. instruktorzy, pracowali społecznie.

- Ile mają więc instruktorzy za pracę?

- To są śmieszne kwoty. Instruktor dostaje 15 zł na rękę za godzinę lekcyjną. UKS z podatkiem kosztuje to więc ok. 20 zł za 45 minut. Gdzie ludzie zarabiają takie śmieszne kwoty? Jednak instruktorzy nie dostają tych pieniędzy z miasta, dostają je od nas i od sponsorów, których sami znajdujemy. A nie jest to wcale takie proste, bo sponsorzy wolą dać jednorazowo na nagrody na turniej, niż na instruktora.

- A o co chodzi z sekcją czirliderek i pływania, bo o te sekcje chyba m.in. „poszło”...

- Sekcja czirliderek została potraktowana tak, żeby tylko ją kopnąć.... No właśnie, dlaczego zarzucam niemerytoryczność komisji. Siedzieli ci ludzie nad dwoma bardzo podobnymi, prawie identycznymi wnioskami czirliderek i pływania, które prowadzą pasjonatki, bo te wynagrodzenie nie pokrywa ich pracy. Pływanie synchroniczne dostało 2 tys. zł, a czirliderki 0 zł, więc czym kierowała się komisja? Przez kilka lat otrzymywaliśmy pieniądze na czirliderki, a w tym roku spotkało się kilku przypadkowych ludzi i decydują, żeby nie dać ani grosza na sekcję.

- Dlatego rozmawiamy, aby poszukać i znaleźć jakie wyjście z tej sytuacji. Co roku rozmawiamy o grantach, że stowarzyszenia nie są zadowolone, ale później przez cały rok nie słychać, aby czy wy czy inni chcieli coś zmienić w systemie oceniania wniosków. I znów głośno robi się po kolejnym rozstrzygnięciu.

- Dostaliśmy mniej w tym roku, stąd niezadowolenie. Pieniędzy jest coraz mniej do podziału.

- Kwota przeznaczona na sport nie jest niższa niż rok temu.

- Jednak chętnych do podziału przybywa. Wnioski Ósemki zostały w tym roku maksymalnie pocięte. Coś nie gra na linii współpracy miasta z organizacjami pozarządowymi.

- Kością niezgody są piłkarze Chojniczanki. W waszych argumentach pojawiają się pieniądze przeznaczone na seniorów Chojniczanki. To jest jednak inna pula i Chojniczanka dostaje pieniądze na stypendia dla zawodników, którzy promują później miasto w rozgrywkach ogólnopolskich na wysokim szczeblu. Więc nie są to pieniądze zabrane wam.

- Ja sięgam głębiej. Kto ustala priorytety, co jest ważniejsze w tym mieście - piłka czy inne dyscypliny? Jest jakiś budżet na sport i są to przecież wysokie kwoty. Ile Chojniczanka ma na seniorów?    

- Chojniczanka dostaje na stypendia dla zawodników 400 tys. zł, 200 tys. zł otrzymuje też Red Devils.

- Na pewno jest tylko 400 tys. zł na Chojniczankę? A co się stało z pieniędzmi przeznaczonymi na odśnieżanie miasta?

- Pewnie leżą jeszcze w budżetowej rezerwie.

- Są w rezerwie? No chyba nie. Będą przeznaczone na Chojniczankę.

- Po awansie do I ligi?

- Nie sądzę, pewnie szybciej, bo już chodzą takie informacje. My nie jesteśmy informowani jakie są realne kwoty utrzymania klubu.

- Chojniczanka i Red Devils otrzymują jednak je z innej puli na seniorów, nie zabierają wam pieniędzy przeznaczonych na granty.

A kto ustala w jakiej puli jakie mają być pieniądze?

- No za budżet odpowiada burmistrz i radni.

- Zgadza się burmistrz i radni. Chojniczanka jednak w konkursie grantowym otrzymuje kwotę na szkolenie dzieci i młodzieży i dodatkowo z innego budżetu dostaje też na seniorów. Chodzi mi o to, że gdyby nie było tak ogromnych kwot na sport seniorski, to można byłoby je przeznaczyć chociaż w części na konkurs grantowy czy na inne wydarzenia sportowe w Chojnicach, np. na Młodzieżową Amatorską Ligę Piłki Siatkowej, która już trwa drugi rok i jest to niemała sprawa. Gra w tej lidze osiem drużyn, czyli około 80 osób.

- Mylimy jednak pojęcia. Chojniczanka otrzymuje pieniądze na stypendia czy promocję miasta, bo gra z sukcesami na arenie ogólnopolskiej. Z całym szacunkiem, ale nie możemy tego porównać do tej powiatowej ligi siatkówki.

- Ale ja nadal nie wiem na jakiej podstawie ustala się te kwoty i te budżety.

- Czyli należy zabrać Chojniczance na szkolenie dzieci i młodzieży, bo dostaje sporo na seniorów?

- Nie, absolutnie nie chcę, aby zabierano Chojniczance pieniędzy na szkolenie dzieci. Dzieciaki mają pasję, mogą się rozwijać i robi się fajne rzeczy. Nie zgadzam się z kwotami przeznaczonymi na sport dorosłych. Pojawia się też jednak pytanie, co dalej z tymi dzieciakami, skoro widzimy, że nie mają szans zagrać w drużynie seniorów.

- Ja też jestem zwolennikiem, aby w pierwszej drużynie seniorów grało jak najwięcej miejscowych chłopaków. Przyjmuję jednak do siebie argumenty działaczy Chojniczanki, że w tej chwili takich zawodników w Chojnicach nie ma i jest to efekt zaniedbań wielu poprzednich lat i zarządów. Dopiero teraz postawiono w klubie mocno, konkretnie i profesjonalnie na szkolenie dzieci i młodzieży, co ma przynieść efekty za kilka lat. Dziś musimy cierpieć za tamte lata i płacić przyjezdnym, ale oni również reprezentują miasto.

- Są to jednak kwoty, które stawiają pod znakiem zapytania sens, czy warto płacić tak duże pieniądze na to, aby kibice i zawodnicy przyjezdni mieli przyjemność z kopania piłki. Może warto pomyśleć o dzieciach i młodzieży i dać szansę rozwoju im w innych dyscyplinach.

- Zabrać teraz Chojnicom II ligę?

- Nie, nie o to chodzi.

- No to nie wiem, jak znaleźć wyjście z tej całej sytuacji?

- Sport seniorski powinien być finansowany przez sponsorów, a nie z pieniędzy podatników i miasta.

- W drużynach UKS Ósemka w szachy czy w tenisa stołowego również grają seniorzy.

- Rzeczywiście grają, ale my na te drużyny otrzymujemy pieniądze tylko na przejazdy na mecze, na nic innego. Możemy wyłączyć seniorów i osobno finansować ich przejazd na mecz ligowy ze środków sponsorów. Seniorzy Chojniczanki finansowani są w całości z miasta, więc my też tak chcemy.

- No na pewno nie w całości, prezesi i członkowie zarządu przynoszą do klubu od sponsorów z dwa albo trzy razy więcej, niż dostają z miasta. Budżet Chojniczanki przekracza chyba trochę 1 mln zł, więc reszta jest „przynoszona”. A za chwilę po awansie do I ligi ten budżet nie wystarczy i będzie trzeba „wychodzić” jeszcze więcej.

- Czyli nasze niszowe dyscypliny pieniądze znikną...

- Myślę, że nie, bo są to za małe kwoty.... Co zrobić, aby to wszystko uporządkować. Rok temu rozmawialiśmy o kwotach z grantów i przez dwanaście miesięcy nic się ze strony działaczy klubów i stowarzyszeń chyba nie działo, by tym razem było lepiej, było np. lepiej czy sprawiedliwiej podzielone.

- Kilka lat temu była inicjatywa, ale były to pozorowane działania, aby z działaczami sportowymi to uporządkować. Po wymianie poglądów i dyskusji nic się nie zmieniło, niczego nie wypracowano.

- Troszkę drgnęło, mniej jest na imprezy sportowe, lepiej ocenia się szkolenie...

- Nie w naszym przypadku. Wątpię, że nasz głos zostanie usłyszany, bo władza ma swoją wizję i od niej nie ustępuje.

- A kto naciska prezeskę UKS, bo Mariusz Paluch powiedział, że  Marzennę Osowicką naciskają jakieś osoby do takiego działania, postawy tzn. aby walczyła....

- Nie słyszałam tego, ale to sam Mariusz Paluch stawiał się u nas za tym, aby w UKS Ósemce pan Tomasz Żmiejko mógł prowadzić sekcję pływania. Ja się z tego cieszę, bo pan Żmiejko wykonuje niesamowitą pracę i odnosi pierwsze sukcesy ze swoimi młodymi zawodnikami. I mam zablokować mu tę szansę? Pan Mariusz Paluch musi jednak wiedzieć, że ja jestem matką, a UKS Ósemka to moje czwarte dziecko, dla którego zrobię wszystko, żeby pomóc.

- Czyli dziecku trzeba pomagać przynajmniej do pełnoletności, a więc kilka lat zostało...

- Dokładnie.

Rozmawiał Olek Knitter

  1. 17 marca 2012  22:08   spolecznie   golkiper

    Jestem za tym aby od dzis wszystko robic spolecznie, chetnie podejme pracę spolecznie w klubie Choj na stanowisku wiecznego rezerwowego ( zawodnika- najlepiej bramkarza)

    0
    0
  2. 17 marca 2012  21:48   najniższa krajowa dla chojniczanki   zeloloko

    dotacja dla chojniczanki 400 tysiaków to powinno starczyc na dwa lata. kadra plus społeczni trenerzy w sumie ok 20 chlopa po najmizszej krajowej na miesiać i niech zyja jak normalni ludzie. No plus dodatek na zel do włosów bo szybko schodzi na powietrzu i w czasie deszczu.

    0
    0
  3. 17 marca 2012  20:28   spolecznie to sie ustawiamy do zdjecia   hscg

    Ludzie opamietajcie sie jak Was czytam to scyzoryk sam się otwiera. Piszecie na ta kobietę bzdury i czepiacie się wywiadu, a pomyście o tym że ta Kobieta robi tyle dla waszych dzieci zeby nie siedziały przed kompem w domu. nie ważne czy to bierki szachy czy pływanie wazne ze nie siedzi przed kompem caly dzien. Jak ma ktos pojecie o sporcie choc troche to wie ze sport wychowuje, poza tym cialo i układ sie rozwija,a nie w sieci lub przed blokiem w kapturze z fajka i pi.. Na pewno na korzyść wpływa fakt, iz w uksie jest tyle dyscyplin i prawie każde dziecko znajdzie cos dla siebie tylko niech rodzice tez pomysla nad rozwojem swoich pociech. Co do wynagrodzenia to smieszne jest to ze nauczyciele instruktorzy i trenerzy w wielu przypadkach sa pasjonatami swojej dyscypliny i prowadza zajęcia z oddaniem nie patrzac przez pryzmat pieniedzy. niestety taki czlowiek do niczego nie dojdzie w zyciu, ale bedzie mial cos wiecej niz kase a mianowicie satysfakcje i to wlasnie jest zgubne . zgubne to przyzwyczajaja wladze do tego ze i tak bedzie robil to co lubi a oni stopniowa obetna dotacje i wynagrodzenie. Mowi sie o pracy spolecznej ale podajcie mi inny zawod ktory to pracuje spolecznie . to jest bzdura to taki trener tez musi zyc za cos w sklepie bulki nie dostanie spolecznie, spolecznie to cierpi jego rodzina w tym momencie bo ten czas moglby im poswiecic. A mam jeszcze inny pomysl niech chorzy kopacze z chojnicz tez biegaja spolecznie w wekendy a w tyg za kasę niech trener popracuje spolecznie i caly zarzad. spolecznie to kazdy wazny sie tylko ustawi do zdjęcia z drużyna lub podczas turnieju zeby tylko zablysna w mediach, ze niby wspiera. Pani Marzeno zycze wytrwalości. A Ci sa przeciwni dzialalności uks to pewnie cale zycie mieli zwolnienie zalatwione od lekarza w nic nie potrafia dzis zagrac i zawsze byli ostatni wybierani do drużyny i lepiej ich przeskoczyc niz obejsc.

    0
    0
  4. 15 marca 2012  13:12   Pani Marzenno to nie sztuka ...   anonim

    Pani Marzenno to nie sztuka narobić dzieci,wtedy gdy się pani na nie decydowała,to trzeba było ruszyć głową ,a nie ..... teraz.

    0
    0
  5. 14 marca 2012  21:34   Żeglarzy wyszkolę za ...   anonim

    Żeglarzy wyszkolę za darmo.Mam uprawnienia,doświadczenie,pieniadze,nie jestem pechowcem.Resztę za darmo wezmę sobie sam a to nikogo nic nie kosztuje.

    0
    0
  6. 14 marca 2012  21:26   "lepiej być bogatym niż biednym"   M

    "lepiej być bogatym niż biednym" - wypowiedź trenera Chojniczanki w kontekście zakupu 11 nowych piłkarzy (konferencja prasowa z 13.03.)

    0
    0
  7. 14 marca 2012  21:13   Panie Sławomirze,próbujesz ... (2)   anonim

    Panie Sławomirze,próbujesz pan cos pani Marzenie uzmysłowić ale wybrałeś pan akurat zły przykład.Żeglarstwo to wypoczynek lub sport elitarny no nie.Wiem coś o tym bo mam jeszcze uprawnienia sternika ,nawet na morze ale do 50 mil.Poszalało się.Zawsze to było,jest i będzie naprawdę wspaniałe.Dla wielu był to sport lub wypoczynek o którym można bylo tylko pomarzyć (lato,woda,dziewczyny,przygody,atrakcje no i andrealina).Naprawdę zły to przykład dla przetarcia oczu.

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    • 14 marca 2012  21:59   A niech ci będzie kolego ...   anonim

      A niech ci będzie kolego Sławomirze,tez plywałem wyczynowo i to nietylko dlatego ze lubiłem sporty ekstremalne ale rownież dawały sporo przyjemnosci i satysfakcji.

      0
      0
    • 14 marca 2012  21:30   Kolego pomyliłes sport z ...   Sławek Januszewski

      Kolego pomyliłes sport z rekreacją. Zeglarstwo to jest sport, dyscyplina olimpijska. Ja mam roczniki 98-02. zaczynamy zaraz po zejsciu ludu i żeglujemy do połowy paxdziernika i nie jest to pływanie rekreacyjne tylko cięzki trening , gdzie na wodzie ćwiczy sie konkretne elementy. regaty trwają czasmi 3 dni po 6 godzin na wodzienie rzadko w tep eraturze 6 st i silnym wietrze. tak było rok temu w Pucku. taki młody zeglarz musi wytzrymac to kondycyjnie, gdzie cały czas jest moczony przez falę. Nie porównuj tego z wypłynieciem jachcikiem na wodę z dziewczynami w pieknej pogodzie. I jeszcze jedno ,żegluja u mnie dzici zwykłych rodziców wcale nie bogatych. Nie pisze to przeciw Pani Marzenie.

      0
      0
  8. 14 marca 2012  19:37   koszty uprawiania sportu   Sławomir Januszewski

    Pani Marzeno te koszty , które Pani przedstwia, a które pokrywają rodzice nie są duże. Jestem trenerem żeglarstwa zajmuje się w LKS-sie optimistkami. Rodzice płacą miesięcznie 65 zł z tego 15 zł składki człnkowskiej i 50 zł za wyszkolenie. Z wyliczeń wynika ,że srodki, które oytzymujemy z grantów starczy na 2 godziny treningu tygodniowo. Trenujemy od 6 do 8 godzin. reszte rodzice musza dokupić. Tylko,że owe 65 zł to dopiero początek kosztów. Budżet zawodnika klasy optimist to ok 4 do 5 tys rocznie, nie licząc ubioru specjalistycznego bardzo drogiego oraz sprzetu. Jacht regatowy klasy optimist kosztuje ok 12 tys zł. Mamy w tym roku 3 obozy w tym jeden zagraniczny oraz ok 8 regat wyjzadowych. Dla przykładu Puck, Gdynia, Łeba, Wegorzewo , Poznań, Warszawa, Nowy Targ, Kamień Pomorski. Koszty wyjazdów , czyli wyzywienia , noclegu, przejadu pokrywaja w 100 % rodzice. jezeli jzawodnik jest fonansowany częściowo to tylko wtedy gdy jest w kadrze wojewódzkiej. Wtedy na niektóre regaty jest częściowa odpłatność. Trzy obozy, które mamy : Garda, Puck, Charzykowy finansowane przez rodziców. My dostalismy na te 3 obozy 3 tyś zł ze Starostwa Powiatowego, na 8 zawodników. seniorzy w naszym klubie zeglują w 100 % za swoje. Kolega startuje w PPJK. Kupił sobie jacht , przyczepę i samochodem wozi jacht po kraju na regaty. Z klubu dostał nalepke na jacht. W sobotę jadę do Gdyni kupic optimistka uzywanego, za którego zapłaci rodzic. Pdobnie jest w innych klubach zeglarskich w kraju. W CHKŻ-cie mimo,że jest to klub bogatszy od naszego też wiekszośc kosztów pokrywaja rodzice, a dzieciaki w większości żeglują na swoim sprzęcie.

    0
    0
  9. 14 marca 2012  19:33   A teraz wy co jesteście w ...   anonim

    A teraz wy co jesteście w stanie pracować z dziećmi za 5 zł a nawet mniej powiedzcie czemu tak tanio sie cenicie.

    0
    0
  10. 14 marca 2012  19:28   A teraz wy radni pochwalcie ...   anonim

    A teraz wy radni pochwalcie sie ile zarabiacie na godzinę

    0
    0
  11. 14 marca 2012  19:27   A teraz ty Finster pochwal ...   anonim

    A teraz ty Finster pochwal sie ile zarabiasz na godzinę.

    0
    0
  12. 14 marca 2012  19:24   Pani Marzeno powinna Pani ...   anonim

    Pani Marzeno powinna Pani rowniez wiedziec jak udzielac wywiadu portalowi i dziennikarzom których burmistrz ma w kieszeni.............I co z tego że Pani jest przyzwoita a oni pokorni wiadomo wobec kogo.W umysłach pozostaje ocena ....na długo.

    0
    0
  13. 14 marca 2012  19:19   Pani Marzeno jako kobieta ...   anonim

    Pani Marzeno jako kobieta mądra i inteligetna widziec Pani powinna że kwoty wynagodzenia nalezy zachowywać w tajemnicy tak długo na ile sie da.

    0
    0
  14. 14 marca 2012  19:14   Pani Marzeno chwała Pani ze ...   anonim

    Pani Marzeno chwała Pani ze nie zatrudnia Pani tych chętnych co by popracowali z powierzonymi Pani dziecimi za 5 zł za godzinę a nawet jeszcze mniej.Jesli tak bęedzie zabieram od Pani swoje dzieci.

    0
    0
  15. 14 marca 2012  16:21   20 zł   trener piłki

    no jest w okolicy powiatu tych instruktorów sporo co robią za darmo i z zamiłowania,także p.Marzeno uwaga na słowa ,że to marna kasa bo chciałbym to

    0
    0
  16. 14 marca 2012  09:33   pytania   trew

    teraz ktos sie zaczyna czepiac pytan? ze pytania zle? ze olo za ostro pisze rozmowe? nie zartujcie, dzieki dyskusji w tej rozmowie jetst bialo na czarnym wszystko. mi sie to dobrze czyta, nie ma owijania w bawełne ze strony dziennikarza i pani osowickiej.sdf

    0
    0
  17. 14 marca 2012  07:40   Posyłam dziecko na lekcje ... (2)   anonim

    Posyłam dziecko na lekcje angielskiego za które płace 100 zł miesiecznie. Dlaczego ratusz ma dawac pieniadze na instruktora od ping-ponga a nie na opłaty dla nauczyciela angielskiego?

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    • 14 marca 2012  13:10   Nir ogarniasz tego o co ...   anonim

      Nir ogarniasz tego o co chodzi, zamiast angielskiego wpisz lekcje karate za które też placą rodzice dzieciaków.

      0
      0
    • 14 marca 2012  09:42   Zadaj może pytanie dlaczego ...   anonim

      Zadaj może pytanie dlaczego jednym ratusz daje na lekcje kopania w piłkę, a innym na naukę rzucania do kosza dać już nie chce. Rozmowa jest o sporcie. Jak nie będziesz pilnować, żeby twoje dziecko się ruszało, to od tej nauki angielskiego garba dostanie.

      0
      0
  18. 14 marca 2012  05:22   do Pyry   Zaciekawiony

    Sam jesteś śmieszny, koleś. Piszesz: "Sam do niedawna byłem trenerem młodych piłkarzy w Chojniczance i za miesiąc prowadzenia drużyny dostawałem 300zł z czego 1/3 przekazywałem kierownikowi drużyny." I co? Już nie jesteś trenerem? Kopnęli cie bo byłeś za cienki? A co to za haracz ta stówa, którą "przekazywałeś kierownikowi drużyny"? To jakieś obligo - wspieranie kasą kierownika? Charytatywność czy przymus? Odpalanie działki? To ile zarabia kierownik drużyny w Chojniczance? To już trener drużyny nie wystarcza? Powołuje się jeszcze kierownika drużyny, żeby mnożyć koszty???

    0
    0
  19. 13 marca 2012  23:15   Czy tu nikt nie rozumie o co ...   anonim

    Czy tu nikt nie rozumie o co chodzi w sporcie dzieci i mlodziezy?!UM powinien wspierac inicjatywy ktore daja dzieciakom mozliwosc uprawiania RÓŻNYCH dyscyplin!A o pracy spolecznej niech tez urzednicy pomysla!!!!!

    0
    0
  20. 13 marca 2012  22:52   pretensje do garbatych ze ...   anonim

    pretensje do garbatych ze maja dzieci proste, tak mozna nazwac gorzkie zale tej pani.

    0
    0
  21. 13 marca 2012  22:37   To jest wywiad dziennikarza z ... (3)   anonim

    To jest wywiad dziennikarza z M.Osowicką czy polemika pomiędzy osobami o dwóch różnych poglądach na sportowe priorytety w chojnickim sporcie? Bardziej przypomina mi ten drugi wariant.

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    • 14 marca 2012  09:34   ale   czytelnik

      ale przeciez sa pytania, czego p. osowicka oczekuje, jak chce zmienic konkurs grantowy, by bylo lepiej. jednak odpowiedzi malo

      0
      0
    • 14 marca 2012  09:31   hehe   portek

      Kolejny świetny wywiad, olo ma do tego smykałke, podobnie bylo z pachem rozmowa. A co ma byc klepanie po plecach? 3 pytania i 3 proste odpowiedzi? swietnie sie to czyta

      0
      0
    • 14 marca 2012  00:15   a byles ty kiedykolwiek z ...   anonim

      a byles ty kiedykolwiek z czegoś zadowolony?

      0
      0
  22. 13 marca 2012  18:13   za 20 zł.   piaskowy dziadek

    Ja mogę za 20zł.trenować budowanie z piasku też mam instruktora.

    0
    0
  23. 13 marca 2012  18:03   Pani Osowicka a niech pani i ... (1)   anonim

    Pani Osowicka a niech pani i ci trenerzy popracują społecznie nie kasując 80 procent dotacji- ma Pani sumienie ze tyle kasy wpływa do pańskiej kieszeni , przecież opływa pani rodzina w dobrobyt , niczego wam nie brak a stale Pani mało i mało , zrzeknie się pani z uposażenia a kasy starczy- egoizm sięga zenitu.

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    • 14 marca 2012  09:39   A dlaczego nie zaproponujesz ...   anonim

      A dlaczego nie zaproponujesz tego burmistrzowi, radnym i zarządowi klubu "Chojniczanka"? Też im niczego nie brak, ich rodziny też nie narzekają. Niech pokażą, że nie są egoistami.

      0
      0
  24. 13 marca 2012  17:49   trener (1)   anonim

    Kiedy powstanie sekcja bierek? Mam papiery instruktorskie i chetnie podejme nauki w tej jakze waznej dyscyplinie za "marne" 20pln

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
  25. 13 marca 2012  17:09   20 (2)   Pyra

    "To są śmieszne kwoty. Instruktor dostaje 15 zł na rękę za godzinę lekcyjną. UKS z podatkiem kosztuje to więc ok. 20 zł za 45 minut." Pani Marzeno jeżeli według Pani 20zł za wykonywanie pracy która dla 90% trenerów/instruktorów jest pasją, jest dla Pani śmieszną kwotą to już nie mam więcej pytań. Sam do niedawna byłem trenerem młodych piłkarzy w Chojniczance i za miesiąc prowadzenia drużyny dostawałem 300zł z czego 1/3 przekazywałem kierownikowi drużyny. Forując takie wnioski to Pani twierdzenia są po prostu śmieszne

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    • 13 marca 2012  22:20   20   Luksus

      6 godzin treningów tygodniowo 4 godziny x2 za mecz w sobotę 10 x2 za mecz wyjazdowy. wychodzi ok 50godzin miesięcznie czyli ok 1000zł 300zł dla kierownika

      0
      0
    • 13 marca 2012  17:40   Pyra?Debil   NieWażne

      Dostawałeś 300 zł ? no dobrze 300 zł a policz sobie ile jest 6 godzin razy te 20 zł no to nie wychodzi 300 tylko 120 więc nie kompromituj się.

      0
      0
  26. 13 marca 2012  17:05   frekwencja (1)   abc

    Przychodzi ktoś oglądać rozgrywki, w których uczestniczy UKS Ósemka? Bo na Chojniczankę chodzi od 1000 do 2500 osób. Na wystawy np. korzenioplastyki nie przyszedłby pewnie nikt, dlatego nie ma takiej sekcji i pozycji w dotacjach z UM.

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    • 14 marca 2012  09:37   I każda z osób, która ...   anonim

      I każda z osób, która przychodzi na mecze chojniczanka płaci za bilet. I gdzie są te pieniądze? Czy fakt, że na mecze uks ósemki nie przychodzą tłumy ma dowodzić temu, że w Chojnicach trenować powinno się tylko piłkę nożną? A co z koszykówką, siatkówką, piłką ręczną?

      0
      0