Nie dla petycji

Petycja dotycząca utworzenia "Rejestru Transparentności Zdrowia Psychicznego Radnych i Władz Miasta" została oficjalnie odrzucona jednomyślnie przez radnych podczas poniedziałkowej (20.04.) sesji Rady Miejskiej.

Podczas XXI sesji Rady Miejskiej radni nie poparli tego rozwiązania, uznając petycję za bezzasadną.   |  fot. TAF

Przypomnijmy, pomysł wyszedł od przedstawicieli lokalnych struktur Konfederacji (czytaj więcej tutaj). Postulat pojawił się po głośnej kłótni radnych w Miejskiej Bibliotece Publicznej, co skłoniło autorów do zaproponowania narzędzia "weryfikującego" zdolność osób publicznych do pełnienia funkcji. Rejestr miał być miejscem, w którym politycy lokalni mogliby dobrowolnie składać dokumenty i zaświadczenia potwierdzające ich stan zdrowia psychicznego.

Radni uznali postulat za bezzasadny, m.in., dlatego, że samorząd nie posiada uprawnień ustawowych do tworzenia tego typu rejestrów dotyczących zdrowia osób publicznych. Informacje o stanie zdrowia psychicznego należą do kategorii danych szczególnie chronionych, a ich publiczne gromadzenie przez miasto budziłoby poważne zastrzeżenia prawne i etyczne. Choć rejestr miał być dobrowolny, radni uznali, że jego istnienie nie wpłynęłoby realnie na poprawę jakości debaty publicznej, a samo narzędzie uznano za element gry politycznej.

(red.)