Rejestr miałby objąć radnych i władze miasta. Petycja złożona do urzędu miejskiego

„Rejestr transparentności zdrowia psychicznego” opiera się na założeniu, że osoby podejmujące kluczowe decyzje dla społeczności powinny legitymować się stabilnością psychiczną, a informacje o tym powinny być dostępne dla wyborców.

Angelika Sobkowiak związana z Konfederacją, jest inicjatorką postulatu utworzenia rejestru transparentności zdrowia psychicznego w Chojnicach. Petycję w tej sprawie skierowała do Urzędu Miejskiego.   |  fot. ilustrac./red.

Petycja w sprawie ustanowienia „Chojnickiego Rejestru Transparentności Zdrowia Psychicznego Radnych i Władz Miasta”, którą skierowała do UM Angelika Sobkowiak polityk Konfederacji Nowa Nadzieja.   

Szanowni Państwo Radni

Działając w interesie publicznym, na podstawie ustawy o petycjach, wnoszę o podjęcie działań mających na celu przywrócenie powagi mandatu radnego oraz zapewnienie mieszkańcom poczucia bezpieczeństwa w kontaktach z przedstawicielami władzy uchwałodawczej. Ostatnie wydarzenia w Radzie Miejskiej (m.in. incydenty o charakterze agresywnym w przestrzeni publicznej, gwałtowne reakcje naruszające nietykalność innych osób, obawy o stan swojego zdrowia byłego przewodniczącego rady miejskiej) wskazują na pilną potrzebę weryfikacji standardów psychohigieny pracy radnych i władz miejskich. Jako mieszkańcy mamy prawo oczekiwać, że osoby decydujące o budżecie i prawie lokalnym działają w pełnej dyspozycji psychofizycznej.

W związku z powyższym wnoszę o: Utworzenie dobrowolnego „Rejestru Transparentności Zdrowia Psychicznego” na stronie BIP Urzędu Miejskiego w Chojnicach. W rejestrze tym radni i władze miejskie mogliby zamieszczać aktualne zaświadczenia lekarskie i psychologiczne potwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych do pełnienia funkcji publicznych. Wprowadzenie cyklicznych warsztatów z zakresu „Profilaktyki Wypalenia i Zarządzania Emocjami” dla radnych, realizowanych przez podległe miastu placówki medyczne, jako elementu dbałości o jakość debaty publicznej.

Uzasadnienie:

Obecny stan prawny nie pozwala na przymusowe badania, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by radni – w imię transparentności – sami uwiarygodnili swoją kondycję przed mieszkańcami. Brak wpisu w proponowanym rejestrze będzie dla mieszkańców jasnym sygnałem dotyczącym podejścia danego radnego do transparentności i szacunku dla sprawowanego mandatu.

Z poważaniem Angelika Sobkowiak