Konflikt w SM. Miliony na stole, audyt i zawiadomienie do prokuratury

Nawet 20 mln zł może kosztować jedna z rozważanych inwestycji związanych ze zmianą źródła ciepła w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach.

Prezes zarządu Agnieszka Pankau oraz członek Rady Nadzorczej Leszek Weyer odpierają zarzuty wysuwane przez opozycję.   |  fot. TAF

Prezes Agnieszka Pankau mówi jednak wyraźnie: bez dokumentów, niezależnych analiz i dokładnego sprawdzenia kosztów nie będzie zgody na wydawanie milionów. Podczas konferencji prasowej odpowiadała też na zarzuty dotyczące remontów, zamówionej mocy cieplnej, awarii gazu oraz częstych zmian w zarządzie. Poinformowała również o zawiadomieniu złożonym do prokuratury w związku z naciskami, jakie według niej miały być wywierane przy wyborze firmy do inwestycji ciepłowniczej. W tle całej sprawy pozostaje coraz ostrzejszy konflikt z częścią Rady Nadzorczej.

Piątkowa (25.09) konferencja jest odpowiedzią zarządu spółdzielni na zarzuty jakie stawia Henryk Mollin, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej spółdzielni i grupa związanych z nim osób. Najwięcej emocji wzbudza planowana zmiana źródła ciepła. Prezes nie wyklucza inwestycji, ale nie chce podejmować decyzji bez niezależnej analizy technicznej i finansowej. Zarząd zdecydował więc o przygotowaniu zapytania ofertowego na audyt. Pankau podkreślała, że nie zgodzi się na wybór wykonawcy tylko dlatego, że konkretna firma została wskazana przez członka Rady Nadzorczej.

Według informacji przedstawionych na konferencji inwestycja dla dwóch budynków przy Hallera 7-9 może kosztować około 3 mln zł, a większy projekt w Czersku nawet 20 mln zł. Obecnie Walne Zgromadzenie pozwala spółdzielni zaciągać zobowiązania maksymalnie do 10 mln zł. - Będę oglądała każdą złotówkę dookoła, zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję - deklarowała Pankau. Podobne stanowisko zarząd przedstawia w sprawie mocy zamówionej do ogrzewania budynków. Jej ograniczenie może dać oszczędności, ale zdaniem Pankau zbyt duża redukcja grozi niedogrzaniem mieszkań albo koniecznością znacznie droższego dokupienia mocy.

Prezes odpierała też zarzuty dotyczące remontów. Przeciwnicy mówią o zaledwie 25 procentach realizacji w ostatnich latach. W 2023 roku plan wykonano w około 58 proc., rok później w ponad 65 proc., a w 2025 roku w około 32 proc. Zarząd tłumaczy, że sam procent nie pokazuje rzeczywistej skali wykonanych prac. Mieszkańcy zmieniają swoje decyzje, ograniczają zakres remontów, a czasami inwestycję udaje się przeprowadzić znacznie taniej od kwoty zapisanej w planie. Weyer poinformował, że na koniec sierpnia tego roku wykonanie planu wynosiło już 52 proc.

Osobnym tematem była częsta zmiana członków zarządu ds. technicznych. Pankau przypomniała, że technicznego powołuje i odwołuje Rada Nadzorcza, a podobna rotacja występowała również przed laty. Tak było w przypadku Krzysztofa Haliżaka. Z kolei Marek Rudziński miał zrezygnować z funkcji z powodów osobistych. Obecnie zastępuje go czasowo Weyer. - Pani prezes jest gwarantem stabilności spółdzielni - ocenił podczas konferencji, dodając, że nie ma problemów ze współpracą z Pankau.

Zarząd odniósł się także do awarii gazu przy Książąt Pomorskich 12. Trzy z czterech pionów naprawiono na początku lipca. W ostatnim prace przeciągnęły się z powodu braku porozumienia między mieszkańcami, co do przebiegu instalacji. Ostatecznie zapadła decyzja o budowie nowego pionu, a zakończenie prac wyznaczono na 7 października. Pankau zapowiedziała, że nie zamierza rezygnować z wymagania analiz, przetargów i przestrzegania regulaminów. Poinformowała również, że złożyła zawiadomienie do prokuratury dotyczące, jak twierdzi, nacisków związanych z wyborem firmy do inwestycji ciepłowniczej. Sprawa jest na wstępnym etapie i zarzuty prezes nie zostały rozstrzygnięte.

TAF

Aktualizacja. Po publikacji artykułu otrzymaliśmy list otwarty od Marka Rudzińskiego dotyczący sytuacji w Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach oraz okoliczności mojej rezygnacji z funkcji Członka Zarządu ds. Technicznych. List został wysłany do Rady Nadzorczej i sekretariatu Spółdzielni 25 września 2026 r. o godz. 14:35, a więc przed konferencją, która odbyła się tego samego dnia o godz. 16:00, a która w mediach ukazała się w dniu dzisiejszym - 26.09,2026 r. Po zapoznaniu się z informacjami przedstawionymi podczas konferencji oraz późniejszymi publikacjami medialnymi uznałem, że moje stanowisko powinno być dostępne również dla przedstawicieli mediów.

Marek Rudziński

Treść listu - tutaj