IPN prześwietli radnego?

W piątek, 27 lutego, burmistrz Chojnic Arseniusz Finster podczas konferencji przyznał, że to on przekazał sprawę do IPN w celu zweryfikowania oświadczenia lustracyjnego Zdzisława Januszewskiego, radnego Chojnic z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Burmistrz Arseniusz Finster, ujawnił informacje dotyczące radnego Zdzisława Januszewskiego, które przekazał do IPN.   |  fot. Rmak

- Otrzymałem pismo, z treści którego wynika, iż pan radny Zdzisław Januszewski jest kłamcą lustracyjnym, a głównie wymieniony oficer SB, był jego oficerem prowadzącym jako tajnego współpracownika służby bezpieczeństwa PRL – poinformował. Dalej czytamy, iż osoba zgłaszająca zajmowała się sprawami wyznaniowymi i stowarzyszeniami. Pan Zdzisław Januszewski był pracownikiem etatowym Stowarzyszenia PAX, oddział w Czesku, a ja byłem oficerem prowadzącym pana Januszewskiego, jako tajnego współpracownika. Przekazywał mi informacje dotyczące Stowarzyszenia PAX, jak i kleru katolickiego. Ta współpraca trwała do końca mojej pracy w organach. Jestem oburzony faktem, że taka osoba pełni dziś funkcję publiczną.

 - Natomiast ja oceniam bardzo ostrożnie tą informację od tego pana oficera, dlatego przekazałem ją uprawnionemu do tego organu, a tym organem jest Instytut Pamięci Narodowej. To oni sprawdzają. Ja też byłem sprawdzany, każdy samorządowiec, każda osoba publiczna była sprawdzana w kontekście lustracji. Natomiast życzę panu Januszewskiemu,  żeby ta sprawa się jak najszybciej wyjaśniła. On mówi, że nie był pracownikiem tajnym SB. Powiem tak, ja znam radnego bardzo długo –przekazał burmistrz.

- Miałem z nim pierwszy kontakt w 1998 roku, jak zostawałem burmistrzem, wtedy poznałem po raz pierwszy pana Zdzisława, kiedy toczyliśmy rozmowy o koalicji. Ja wybrałem SLD, AWS było w opozycji, ale potem współpracowaliśmy wielokrotnie. Był pracownikiem Ośrodka Profilaktyki Rodzinnej, został zatrudniony też na moją prośbę. Miałem wtedy kłopot, że ja pomogłem, no a dzisiaj jak to się odbywa, między nami jest duża różnica poglądów i każdy ma prawo do tego, co robi – dodał burmistrz

Sprawa jest na etapie weryfikacji przez pion lustracyjny IPN, co jest standardową procedurą w przypadku osób pełniących funkcje publiczne, wobec których pojawiają się nowe dokumenty lub wątpliwości w archiwach.

Więcej w relacji video.

(red.)