Radni przyjęli podczas wczorajszej sesji (3.08) poprawki w budżecie Chojnic na 2026 rok. Przesunięcia finansowe wynikają głównie ze zmian w harmonogramach planowanych inwestycji, przede wszystkim związanych z przygotowaniem dokumentacji projektowych.
wczoraj 11:11
Aktywny był radny Marek Szank ( z prawej), który kilka razy zabrał głos podczas dyskusji nad zmianami w budżecie. | fot. TAF
Druga grupa zmian dotyczy Chojnickiego Budżetu Obywatelskiego. Najwięcej dyskusji wywołały inwestycje przy boiskach Modrak 2 i Kolejarza, tężnia solankowa oraz „Osada piknikowa” na osiedlu Hallera.
Inwestycje przesunięte w czasie
Pierwszym powodem korekty budżetu są zmiany w harmonogramach miejskich inwestycji. Chodzi przede wszystkim o prace projektowe i związane z nimi płatności, które zostaną przesunięte na kolejne lata. Temat był omawiany 28 lipca podczas wspólnego posiedzenia komisji stałych Rady Miejskiej w Chojnicach. O szczegółach tych zmian pisaliśmy już na chojnice.com. Drugim powodem zmian są przesunięcia środków w ramach Chojnickiego Budżetu Obywatelskiego. Omówił je Adam Kopczyński, wiceburmistrz Chojnic.
285 tysięcy więcej na Modrak 2
Miasto chce dołożyć 285 tysięcy złotych do budowy zaplecza szatniowo-sanitarnego przy boisku Modrak 2. Pierwotnie na ten cel przeznaczono w ChBO 500 tysięcy złotych. Najniższa i jedyna oferta, która wpłynęła od firmy z Lublina, opiewa jednak na 785 tysięcy złotych. Innego wykonawcy prac nie ma. Władze miasta przekonują, że zaplecze jest bardzo potrzebne. Boisko funkcjonuje już od dwóch lat, a korzystają z niego zawodnicy oraz dzieci i młodzież trenująca w chojnickich klubach.
Kolejarz poza budżetem obywatelskim
Kolejne rozszerzenie budżetu dotyczy przebudowy parkingu i stworzenia strefy „Rodzina Kolejarza” na obiektach klubu sportowego przy ulicy Lichnowskiej. W tej sytuacji miasto zdecydowało się wyjąć inwestycję z budżetu obywatelskiego i sfinansować ją bezpośrednio z budżetu miasta. Do dyskusji włączył się radny Marek Szank, który zarzucił władzom brak porządku przy realizacji tego typu przedsięwzięć. Pytał między innymi o wyceny projektów. Często okazuje się bowiem, że zadania są znacznie droższe, niż zakładano w momencie zgłaszania ich do budżetu obywatelskiego. W przypadku Kolejarza radny wskazywał na brak konsekwencji i odpowiedniego planowania.
- Najpierw mówimy o strefie rekreacyjnej „Rodzina Kolejarza”, potem okazuje się, że aby ją zrealizować, trzeba przebudować parking i wjazd do obiektu, a tak naprawdę najbardziej potrzebne są szatnie dla zawodników i trenującej tu młodzieży, bo dzieciaki przebierają się po krzakach - mówił wyraźnie poruszony Marek Szank. - Czy ktoś w ogóle nad tym czuwa i to kontroluje?! Tutaj kłania się nadzór ze strony urzędu, a konkretnie Wydziału Sportu!
Tężnia solankowa znowu wywołała spór
Radna Marzenna Osowicka po raz kolejny wypowiedziała się przeciwko realizacji tężni solankowej w Parku Tysiąclecia. Powoływała się na wyniki badań naukowych i fachowe publikacje. Jej zdaniem obiekty działające w obiegu zamkniętym mogą stanowić zagrożenie mikrobiologiczne i stwarzać potencjalne ryzyko dla zdrowia użytkowników. W badaniach jednej z krakowskich tężni stwierdzano okresowe skażenie krążącej solanki. Wykrywano w niej między innymi bakterie escherichia coli. Radna wskazywała również na wysokie koszty serwisowania i utrzymania takich instalacji oraz, jej zdaniem, niewielkie korzyści społeczne.
- Dlatego apeluję o nierealizowanie tego projektu, a zaplanowanie dla mieszkańców czegoś innego zamiast kontrowersyjnej tężni - mówiła radna. Adam Kopczyński, odnosząc się do jej zarzutów, podał przykład Krakowa, gdzie, jak twierdził, funkcjonuje 17 tężni. Radna Osowicka odpowiedziała, że są tam trzy. Sprawdziliśmy to. Według oficjalnych informacji Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie obecnie działają trzy ogólnodostępne tężnie solankowe. Obecnie planowany jest kolejny, czwarty obiekt.
Wiceburmistrz przekonywał, że gdyby podobne obiekty były szkodliwe, samorządy nie inwestowałyby w ich budowę. Jego zdaniem koszty utrzymania chojnickiej tężni nie będą wysokie. - Badania obecności bakterii to koszt 200 złotych. To takie badania, jakie robimy w chojnickim Parku Wodnym - mówił Adam Kopczyński.
Co dalej z „Osadą piknikową”?
Trzecim zapalnym tematem tej części obrad była „Osada piknikowa”, czyli planowana strefa na osiedlu Hallera. Projekt wypadł z budżetu między innymi dlatego, że okazał się droższy od pierwotnych założeń o około 64 tysiące złotych. Obecna na sali Kornelia Żywicka, przewodnicząca osiedla Hallera - Bursztynowe, oraz radny Marek Szank przypomnieli, że miasto podczas jednego z wcześniejszych spotkań nieformalnie obiecało realizację projektu przy ulicy Portowej, w okolicach nowego żłobka i boiska Modrak 2.
Boisko zajęło jednak więcej miejsca, niż pierwotnie planowano. To drugi powód, że projekt „Osady piknikowej” został odsunięty do późniejszej realizacji. Burmistrz Arseniusz Finster obiecał, podczas wczorajszej sesji, spotkanie w tej sprawie z zarządem osiedla. Podsumowując budżet obywatelski, wiceburmistrz Adam Kopczyński poinformował, że w głosowaniu oddano ponad 3800 głosów. Daje to frekwencję na poziomie około 11 procent w stosunku do oficjalnej liczby mieszkańców Chojnic. na tegoroczne projekty miasto wyda 1 mln. 694 tyś. zł. zamiast 1,5 mln jak pierwotnie planowano.
(TAF)

CHOJNICE.COM
© Copyright Chojnice.com 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie:
Portale internetowe