Tytuł nie wziął się znikąd. Przypomnę, że wśród wielu inwektyw, których doświadczyłem od mojej opozycji również nazwano mnie damskim bokserem - informuje burmistrz w swojej publikacji.
dziś 13:43
Burmistrz „bije” się wyłącznie o lepsze jutro dla mieszkańców, a nie walczy tym bardziej z kobietami. | fot. Rmak
Pan radny Kamil Kaczmarek publikował w swoich mediach zdjęcie, gdzie w klatce mężczyzna walczy z dwiema kobietami. Oczywiście tym damskim bokserem jestem ja w stosunku do Mirosławy Daleckiej, Marzenny Osowickiej, a także Moniki Szczukowskiej. Jest też nowy nabytek pani Ksit. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej pani radna Osowicka zwróciła się do mnie z apelem o „standardy przyjaznej i merytorycznej debaty publicznej”. Apel jest efektem szkolenia, które kilkanaście pań realizowało w Chojnicach. Szkoliła je Kujawsko-Pomorska Federacja Organizacji Pozarządowych. W apelu czytamy o standardach szacunku w debacie publicznej, o kodeksie dobrej debaty publicznej wraz z procedurą reagowania, o uznanie wiedzy i dorobku liderek społecznych oraz ekspertek, a także o bezpiecznym i autonomicznym udziale młodzieży.
Kilka tygodni temu publikowałem artykuł pt. „Ile razy można obrazić i jak można sponiewierać człowieka”. W tym artykule przytoczyłem kilkadziesiąt inwektyw, którymi obrzuca mnie m.in. pani Osowicka przy udziale innych pań. Te wszystkie określenia są w protokołach obrad Rady Miejskiej, czyli są to twarde dowody. Zacytuję kilka: „jestem kłamcą”, „przemocowcem”, „tłustym kotem”, „łamię prawa kobiet”, itd. Chciałbym jednoznacznie i publicznie podkreślić, że „czuję się ofiarą nagonki realizowanej już przez wiele miesięcy przez moją opozycję, nie wykluczając pań, które chcą mieć specjalne prawa tzw. lokalnych liderek”.
Wróćmy do apelu, z którym zwróciła się do mnie pani radna Osowicka.
Wariant 1 Oświecenie. Nareszcie te osoby, które mnie obrażają zrozumiały, że warto usiąść do stołu, uzgodnić zasady debaty, wzajemne relacje, potwierdzić, że dyskutujemy o faktach, nie manipulujemy, nie kłamiemy, nie obrażamy.
Wariant 2 Kolejny cyrk i kolejna szopka mająca na celu przedstawienie siebie jako superpluralistycznych demokratów, a burmistrza jako człowieka kierującego się nepotyzmem, stuprocentowego autokratę.
Ciekawe, który wariant Państwo byście wybrali. Zwracam się oczywiście do tych z Was, którzy analizują lokalną scenę polityczną. Przypomnijcie sobie występ radnego Kamila Kaczmarka w bibliotece. Poczytajcie sobie hejt na jego prywatnym portalu, na którym pisze była kandydatka na burmistrza. Zastanówcie się, czy Stowarzyszenie „Chojnice - Tu Bije Moje Serce” na czele z panem Michałem Gruchałą, czy tzw. Dialog Chojnicki z Gruchałą, Osowicką i Dalecką, czy nie jest to połączona w jednorodnym działaniu moja opozycja?
Szanowni Państwo, ja od 27 lat codziennie żyję problemami tego miasta i jego mieszkańców. Zdecydowanie wybieram wariant 2. Nie wierzę w żadną przemianę tych ludzi. To nie są dobrzy ludzie. To są osoby, które życzą mi jak najgorzej. Wielokrotnie to udowodniły. Przeczytajcie bardzo proszę artykuł, który załączam.
dr inż. Arseniusz Finster burmistrz miasta

CHOJNICE.COM
© Copyright Chojnice.com 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie:
Portale internetowe