
W tym kontekście także przyszłości odkrytych niedawno XIV wiecznych murów. - Tak jak mówił wcześniej rzecznik, konserwator nie jest carem i Bogiem, my zaś nie chcemy powtórzyć barbarzyństwa naszych poprzedników - relacjonował dzisiaj starosta Stanisław Skaja na sesji powiatu chojnickiego. - Decyzji jeszcze nie ma, ale konserwator skłania się ku pewnemu rozwiązaniu. Należy stworzyć specjalny program ochrony murów. Mamy już autora, który określi koszt i zakres tego zadania. Jesteśmy skorzy do wyeksponowania tych murów w środku w taki sposób, by wszyscy chętni mogli je oglądać.
Na razie tyle wyjaśnień. I na resztę musimy poczekać, bowiem jak już wspomniał starosta, ostatecznej decyzji jeszcze nie ma. Kwestia budowy sali była najgorętszym momentem dzisiejszej sesji, jeśli nie liczyć sprawy, która wróciła rykoszetem z poprzedniego posiedzenia - kosztu zazielenienia ronda przy ul. Przemysłowej i Lichnowskiej. W tej sprawie dociekał radny opozycji Marek Reder, otrzymując podobne odpowiedzi jak przed miesiącem. W pamięci obserwatorów sesji utkwi też potyczka słowna pomiędzy Aleksandrem Mrówczyńskim a przewodniczącym rady, Stefanem Kwiatkowskim. Jeden z liderów opozycji miał za złe, ze przewodniczący faworyzuje koalicyjnych radnych i zbyt często ucina dyskusję, ogranicza możliwość zadawania pytań. Kwiatkowski ze znaną już swadą replikował: to nie Okrągły Stół ani dyskusje panelowe. Odbiór odpowiedzi zależy też od percepcji słuchającego. I tak sobie tokowali w najlepsze. Zaś w końcówce sesji dała o sobie znać przedwyborcza gorączka. Rozpoczął spokojnie i bez podtekstów Mariusz Paluch, po prostu apelując, by wszyscy radni poszli na wybory prezydenckie. - Idąc w sukurs, apeluję: idźmy, bo zgoda buduje - dorzucił wicestarosta Marek Szczepański, akcentując hasło wyborcze jednego z głównych pretendentów do Pałacu Prezydenckiego. - Idźmy, bo Polska jest najważniejsza - jak echo odpowiedział a raczej dopowiedział Mrówczyński.
(ro)
odpowiedz