Złote Piaski w Charzykowach. Tężnie, grill czy piec chlebowy? Pomysłów dużo, emocji też nie brakuje

Jeszcze kilka lat temu nad brzegiem jeziora w Charzykowy mogłyby wyrosnąć nawet 10-piętrowe bloki mieszkalne. Dzisiaj taki scenariusz jest już nierealny. Wszystko przez przepisy związane z ochroną krajobrazu Zaborskiego Parku Krajobrazowego.

Wójt Zbigniew Szczepański prezentuje koncepcję zagospodarowania „Złotych Piasków” w Charzykowach.   |  fot. TAF

I jak przyznają nawet osoby sceptyczne wobec kolejnych ograniczeń – chyba dobrze się stało. – W dawnych planach nie było tzw. ograniczeń wysokościowych – wyjaśnia wójt gminy Chojnice, Zbigniew Szczepański. – Dopiero Plan Ochrony Zaborskiego Parku Krajobrazowego, który jest wiążący dla opracowywanych nowych planów miejscowych, zakłada maksymalną wysokość obiektów kubaturowych do 12 metrów. I dobrze. To oznacza, że na tzw. „złotych piaskach”, czyli terenie od siedziby LKS w stronę baru As, żadne betonowe giganty już nie powstaną. Pozostaje jednak pytanie: skoro nie apartamentowce, to co właściwie ma tam powstać?

Koncepcja za 60 tysięcy

Do końca czerwca ma być gotowa koncepcja zagospodarowania tego terenu. Gmina przeznaczyła na projekt około 60 tysięcy złotych. Chodzi o przestrzeń położoną tuż przy promenadzie. Teren jest częściowo podmokły, co także ogranicza możliwości inwestycyjne. Na razie stoi tam siłownia pod chmurką. Korzystających z niej tłumów raczej nie widać. Dlatego samorządowcy i lokalne środowiska zastanawiają się, jak stworzyć miejsce, które faktycznie będzie żyło. Na pewno odpadają punkty handlowe bo nie ma zgodyna ich funkcjonowanie w tym miejscu.

Tężnie. Zdrowie czy problem?

Najgłośniej mówi się o budowie tężni solankowych. Zwolennicy podkreślają walory zdrowotne, mikroklimat i możliwość stworzenia atrakcji, która przyciągnie mieszkańców i turystów także poza sezonem. Ale przeciwników tego pomysłu też nie brakuje. – Tężnie źle utrzymywane mogą wręcz truć mieszkańców – ostrzega Monika Szczukowska z Chojnickiego Alarmu dla Klimatu. – Według części naukowców odchodzi się od takich instalacji w centrach miejscowości właśnie ze względu na problemy z utrzymaniem i emisję niebezpiecznych drobnoustrojów. Do tego dochodzą koszty. Sama budowa tężni to wydatek rzędu 300 tysięcy złotych. A później trzeba jeszcze znaleźć pieniądze na jej utrzymanie.

Grill, chleb i … toalety

Mniej kontrowersji budzi pomysł budowy pieca chlebowego. Zwolennicy widzą tam miejsce spotkań, warsztatów i lokalnych imprez. Problem w tym, że wszystko wymagałoby stałej opieki i organizacji. Pojawia się też temat wiaty grillowej. Tu jednak część mieszkańców przewraca oczami. Jedna wiata działa już przecież naprzeciwko CHKŻ. Poza tym łatwo sobie wyobrazić scenariusz, w którym ktoś zajmuje takie miejsce na cały dzień i urządza prywatną imprezę „dla znajomych”. Najbardziej przyziemny, ale chyba najbardziej potrzebny pomysł? Toalety. Bo choć trudno uznać sanitariaty za wielką atrakcję turystyczną, każdy kto był latem w Charzykowach wie, że ich brak potrafi być naprawdę odczuwalny.

Pogodzić wszystkich? Powodzenia

Przed władzami gminy trudne zadanie. Trzeba stworzyć coś atrakcyjnego, funkcjonalnego i jeszcze takiego, co spodoba się mieszkańcom okolicznych domów jednorodzinnych. A to może być najtrudniejsza część całej inwestycji. Bo jak wiadomo – wszystkim nie dogodzisz. Szczególnie wtedy, gdy nowe pomysły mają powstać tuż pod oknami spokojnego osiedla.

(TAF)