Zielony wandalizm! Kto i dlaczego niszczy nasze parki?

Miejskie parki to zielone płuca naszych miast, oazy spokoju i miejsca, gdzie szukamy ucieczki od codziennego zgiełku. Niestety, zamiast szacunku, natura w miastach coraz częściej mierzy się z bezmyślną agresją człowieka.

Zamiast cieszyć oko młode sadzonki zostały zniszczone. Po lewej stronie złamany pęd, po prawej roślina całkowicie wyrwana z korzeniami wraz z glebą.   |  fot. Fb. A. Kopczyński

Co sprawia, że przestrzeń tworzona z myślą o wspólnym komforcie staje się celem ataków? Czy za niszczeniem miejskiej zieleni stoi zwykła nieroztropność i alkohol, czy może głębszy problem braku empatii i poczucia wspólnoty? Przykładem są powalone drzewka w Parku Tysiąclecia. Drzewka, które miały przez kolejne lata dawać tlen, cień i piękno mieszkańcom naszego miasta – poinformował wiceburmistrz Adam Kopczyński

- Trudno zrozumieć takie zachowanie. Jest nam ogromnie przykro, że zieleń – coś, co służy nam wszystkim – trafia na ludzi o tak niskim poziomie wrażliwości i szacunku do wspólnego dobra. Takie działania są niedopuszczalne. Nie możemy być obojętni wobec niszczenia naszej wspólnej przestrzeni. Obecnie próbujemy ustalić sprawców tego aktu wandalizmu. Wierzymy jednak, że dobro i troska o naturę zawsze będą silniejsze niż bezmyślność – dodał. Dbajmy razem o naszą zieleń. To ona tworzy miejsce, w którym po prostu lepiej się żyje.

(red.)