„Nienawiść to taka straszna trwoga, ogarnia ich, przenika ich”. Powyższy cytat zaczerpnąłem z twórczości zespołu Dżem - zmieniłem tylko jedno słowo: zamiast „samotność” wpisałem „nienawiść” mówi burmistrz Arseniusz Finster.
wczoraj 09:08
Populiści zdobywają rozgłos dzięki fałszywym treściom, albo obiecujących cuda, jak chociażby, to że „zmienią władzę, wygrywając kolejne wybory samorządowe”. Taka deklaracja świadczy o tym, że sięgną po każde narzędzie propagandy. | fot. ilustrac./red.
Otóż wyznaję pogląd, że nienawiść jest co najmniej tak samo tragiczna jak samotność. Nie doznałem nigdy osobiście tych stanów, ale dużo czytałem i w swoim życiu poznałem ludzi samotnych, jak również tych, którzy są ogarnięci nienawiścią. Kilka razy pisałem już, że obrady naszej Rady Miejskiej przypominają cyrk. Ten cyrk urządzało w sumie troje radnych: M. Osowicka, Z. Januszewski i ich guru K. Kaczmarek. Na ostatniej sesji wystąpienia tej trójki trwały prawie tak samo długo, jak cała sesja. Punkt obrad, w którym radni mogą mówić to, co chcą, zajął prawie dwie godziny. Czas jest ważnym determinantem, ale ważniejsze jest to, co mówią. Właśnie treść przekazywana przez tę trójkę daje mi możliwość postawienia diagnozy o tym, że ci Państwo szczerze mnie nienawidzą. To wszystko przestało być już śmieszne - robi się coraz bardziej tragiczne.
Nienawiść to silne uczucie wrogości i niechęci, któremu towarzyszy chęć zrobienia komuś krzywdy. Źródła nienawiści mogą być różne: może to być strach, ból, zranienie, poczucie bezsilności. Jeżeli chodzi o moją diagnozę destrukcyjnej opozycji to uważam, że źródłem jest poczucie bezsilności. Oni chcą rządzić, chcą decydować, zawsze mają rację, są ofiarami -oczywiście ich zdaniem atakującym jestem ja. Tutaj moja deklaracja: nienawiść jest mi zupełnie obca. Pewnie mógłbym nienawidzić, gdyby ktoś zrobił nieodwracalną krzywdę moim bliskim lub mnie. Czując się ofiarą tych Państwa, nie darzę ich szacunkiem. Wiem, że manipulują, często również kłamią; wiem, że robią to politycznie, ale wiem też, że ogarnęła ich nienawiść. Widać to nie tylko po tym, co mówią, lecz świadczy też o tym tak zwana mowa ciała.
Przykładów dokumentujących tę tezę jest bardzo wiele: od tych z występów pana Kaczmarka w bibliotece po ostatnią sesję, gdy wymachiwał ręką, adresując m.in. słowa o stworzeniu przez mnie „oddziału pomorskiego układu”. Skutki nienawiści to zaślepienie i brak dostrzegania oczywistych faktów, a najgorsze jest to, że wszystko to może prowadzić do przemocy. Przejawami nienawiści jest wrogość, wstręt i odraza. Nienawiść często służy budowaniu więzi we własnej grupie poprzez odrzucenie i potępienie innych. To wszystko rodzi się m.in. z frustracji.
Miasto ma obecnie ok. 60 milionów złotych w inwestycjach jako środki własne i pozyskane z zewnątrz; zaciągamy tylko 5 milionów złotych kredytu, spłacamy prawie 9 milionów kredytów z poprzednich lat. Sytuacja ekonomiczna miasta jest bardzo dobra, dużo inwestycji, stabilne finanse i ciągła poprawa jakości życia. To są fakty, które frustrują tą opozycję i wprowadzają niemoc, ponieważ Oni nic konkretnego nie zrobili i nie ma na co liczyć. Można zadać pytanie, co będzie dalej? Na to pytanie odpowiedział mi wczoraj na moim Facebooku radny Kamil Kaczmarek: „Opozycja zmieni władzę, wygrywając kolejne wybory samorządowe”. Taka deklaracja świadczy o tym, że sięgną po każde narzędzie od propagandy, destrukcji, manipulacji i kłamstw. Oby ich działania nie doprowadziły do materialnej realizacji definicji nienawiści – „nienawiść to silne uczucie wrogości i niechęci, któremu towarzyszy chęć zrobienia komuś krzywdy”.
Dr inż. Arseniusz Finster burmistrz Miasta Chojnic
tekst sponsorowany

CHOJNICE.COM
© Copyright Chojnice.com 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie:
Portale internetowe