W poszukiwaniu prawdy

Siła Internetu jest olbrzymia. Jednym z najnowszych dowodów jest zbiórka na leczenie chorych dzieci, podczas której w ciągu kilku dni zebrano ponad 250 mln zł. Pokazała ona pozytywny wpływ Internetu i nowoczesnej technologii na nasze życie.

Staram się prostować każde kłamstwo. Boję się, że nie dotrę do wszystkich. To niestety pożywka dla zwykłych populistów. Prawda zawsze obroni się sama - dodaje burmistrz Arseniusz Finster.   |  fot. Rmak

Możemy być dumni z celu, jaki osiągnęli inicjatorzy — chcieli zebrać pół miliona, a zebrali aż 500 razy więcej. Drugim przykładem siły przekazu Internetu są informacje o działalności Łukasza Litewki. Razem z Agnieszką (Chojniczanką, która chce pozostać anonimowa) zainicjowaliśmy w Chojnicach zbiórkę karmy dla zwierząt, dedykowaną jego pamięci. Przyznam jednak szczerze, że osobiście nie znałem tego wspaniałego człowieka. Poznałem go dzięki informacjom opisującym jego życie, które pojawiły się po jego tragicznym wypadku. Takich reakcji jak ta w Chojnicach na śmierć Łukasza Litewki było w Polsce bardzo wiele. Słusznie zauważył Robert Biedroń, że gdyby Łukasz zdążył napisać testament, poprosiłby tylko o jedno — żebyśmy postępowali tak jak on. Na tych dwóch przykładach pokazuję bardzo pozytywną rolę Internetu, komunikacji i solidarności między ludźmi.

Jest też druga strona medalu — to przede wszystkim hejt, manipulacje, nieprawdy i kłamstwa. Jesteśmy codziennie zalewani czymś, co nie jest prawdziwe, a my niestety często w to wierzymy. Jak zauważył premier Donald Tusk, niektórzy sądzą, że jeśli powtórzą kłamstwo milion razy, znajdą się ludzie, którzy w nie uwierzą i uznają je za prawdę. Premier powiedział, że w odpowiedzi na milion kłamstw będzie mówił milion razy prawdę. Myślę jednak, że nie wyprostuje to wszystkich przekonań osób, które w te kłamstwa uwierzyły. Na naszym lokalnym podwórku również mamy do czynienia z takimi sytuacjami. Kilka przykładów — realizując tę misję Tuska — przedstawię i wskażę, w których miejscach pojawia się kłamstwo. Dodam, że kłamie ten, kto zna prawdę, a świadomie podaje odwróconą od prawdy informację.

Przykład 1: cytat „Skumulowany dług placówki, z którym powiat będzie musiał się zmierzyć przekracza już 100 mln zł, jest to balast ograniczający rozwój świadczeń i generujący ogromne odsetki.” To zdanie dotyczy naszego chojnickiego szpitala i w tym zdaniu - nie długim przecież - są aż cztery kłamstwa. Pierwsze kłamstwo: „skumulowany dług placówki.” Otóż nie ma skumulowanego długu placówki, tylko jest skumulowana strata bilansowa. Strata bilansowa, to nie jest dług. Długiem może być kredyt, pożyczka, niezapłacone zobowiązania. Strata bilansowa powstaje np. wtedy, kiedy przedsiębiorstwo nie może dokonać odpisu amortyzacyjnego albo wykona więcej świadczeń niż zakontraktowane ze zlecającym, itd. Słowo „dług” pojawia się tutaj celowo, aby czytelnik myślał, że rzeczywiście wynosi on aż 120 mln zł. Jest to tylko zapis księgowy i tych pieniędzy nikt nikomu nie musi oddawać. 

Drugie kłamstwo: „powiat będzie musiał się zmierzyć.” Otóż, gdyby rzeczywiście był dług, to powiat jako organ prowadzący nasz szpital musiałby szpitalowi pomóc np. przekazując dotację, ale tak nie będzie, ponieważ nie jest to dług, a strata bilansowa. Tak więc z niczym powiat nie będzie musiał się mierzyć.

Trzecie kłamstwo: „jest to balast ograniczający rozwój świadczeń”. To przykład perfidnego kłamstwa. Świadczenia zdrowotne finansuje NFZ, a nie strata bilansowa szpitala. Czwarte kłamstwo jest kosmiczne i intelektualnie ubogie. Autor mówi, cytuję: „dług generujący ogromne odsetki”. Otóż nie generuje żadnych odsetek, ponieważ nie jest długiem. Pytanie po co, ktoś tak kłamie. Odpowiedź jest prosta. Uprawia politykę w brzydki sposób, informując ludzi jakoby było jakieś 120 mln zł dofinansowania świadczeń zdrowotnych, ale Ci, którzy zarządzają tym szpitalem są słabi i doprowadzili do takiej sytuacji.  To są karkołomne kłamstwa, które dla mnie osobiście są zwykłym - przepraszam za określenie - „szambem”.

Przykład 2: cytat „Radni opozycji w Chojnicach byli podsłuchiwani i nagrywani?” Jest to przykład kłamstwa połączonego z oskarżeniem. Co prawda jest znak zapytania, ale gdy czytelnik zapozna się z tekstem opisującym rzekome podsłuchiwanie opozycji w Chojnicach, to pomyśli, że może rzeczywiście jest coś na rzeczy, bo przecież na biurku burmistrza była dodatkowa kamera, bo przecież rzeczywiście burmistrz mógł nagrywać obrady, ale również rozmowy radnych w przerwach. Na szczęście urządzenie to posiada kartę pamięci i nie tylko oświadczenie burmistrza, że kamera była wyłączona potwierdzają fakt nienagrywania opozycji. Tłumaczyłem, że kamera jest z nami po to, żeby ewentualnie dokumentować takie zachowania, do których doszło w bibliotece.

Kiedy to radny usłyszał od innego radnego, że jest prostaczkiem, prostakiem, szują, zakałą rodziny, itd. Włączenie kamery następuje w ciągu jednej sekundy, a wyjęcie telefonu komórkowego, włączenie go i nagrywanie z ręki następuje w kilkanaście sekund. Jeżeli więc jeszcze raz radny rozprószy ciastko nad głową innego radnego i resztki wrzuci mu do filiżanki, to zdążymy to zajście nagrać w całości. Notabene z tym ciastkiem to znacie Państwo prawdę. Radny, który rozkruszył ciastko twierdzi, że tego nie zrobił, a kilka osób, które to widziało (włącznie z poszkodowanym) twierdzą, że to zrobił. Ja osobiście wierzę tym kilku osobom, które mówią prawdę, a radny, który broni się, po prostu kłamie.

Przykład 3: cytuję „Subiektywny ranking burmistrza wywołał burzę”. Chodzi tutaj o ranking budowy dróg osiedlowych. Rzeczywiście przedstawiłem swój ranking, nie odbierając prawa ani Komisji Gospodarki Komunalnej, ani klubom radnych, ani też grupom radnych do stworzenia własnych zestawień. Tłumaczyłem, że długość zamieszkiwania mieszkańców bez odpowiedniej infrastruktury, stan zainwestowania na nieruchomościach tworzących ulicę, kategoria drogi (zbiorcza, wewnętrzna), a także wiele innych aspektów społecznych można brać pod uwagę budując taki ranking, ale ja w odróżnieniu od mojej opozycji buduję ulice i drogi w  Chojnicach już od 30 lat i wiem, że oprócz przesłanek - nazwijmy je zero – jedynkowych-  są też takie, które determinują możliwość realizacji inwestycji np. wsparcie zewnętrznymi środkami, pozyskane środki unijnie, dobra koniunktura i wysoka konkurencyjność w danym okresie. Pytanie, gdzie tu jest kłamstwo. W mojej ocenie w słowach, że mój ranking wywołał burzę. Żadnej burzy nie ma, a próbują ją wzniecać Ci, którzy posługują się w codziennym działaniu destrukcją i chcą przeszkadzać w realizacji inwestycji istniejących.

Kłamstwo: „W powiecie zarabiają więcej w mieście mniej”. Chodzi o pracowników administracji i obsługi z chojnickich szkół podstawowych, którzy rzekomo zarabiają nawet o kilka tysięcy złotych mniej niż pracownicy szkół powiatowych na tych samych stanowiskach Na początek wyjaśniam, że „kilka” to nieokreślony liczebnik oznaczający zazwyczaj małą grupę od 3 do 10 elementów. Kierując się tą definicją, przyjmujemy informację, że np. woźny, pani sprzątająca i inni pracownicy w szkołach, które prowadzi powiat zarabiają co najmniej 3 tys. zł mniej niż moi pracownicy. Żeby było ciekawiej, to żeby to udowodnić, do artykułu dołącza się tabelkę, w której rzeczywiście widać dysproporcje, ale nie aż takie, które opisuje znaczenie słowa „kilka”. Dysproporcje wzięły się stad, że w tabelce powiatowej wpisano zarobki ze wszystkimi dodatkami, a w tabelce miejskiej wpisano tylko płacę zasadniczą i to przed podwyżką, która miała miejsce w kwietniu. Można? Można.

Dodam, że wszystkie te kłamstwa staram się prostować. Martwię się, że pewnie do wszystkich nie dotrę, a to jest prawdziwa radość dla zwykłych kłamców i oszustów. Wierzę jednak w mądrość ludzi i w to, że medal oglądają z dwóch stron. Jeżeli przeczytacie coś co jest mocno podkoloryzowane, posiada sensacyjny tytuł, swoją treścią rzuca Was na kolana, to macie przecież narzędzie jakim jest Internet i możecie w prosty sposób rozszyfrować kłamcę. Macie nawet nowe narzędzie jest ChatGPT, który pomoże Wam w dochodzeniu do prawdy. Nie jest to narzędzie idealne, trzeba je kontrolować sięgając do źródeł informacji. Myślę, że moim artykułem, a w każdym razie taki mam zamiar, sprowokuję Was do głębszej analizy tego, co do Was dociera i wierzę w Waszą mądrość i wierzę, w to, że potraficie wyciągać odpowiednie wnioski.

Burmistrz Miasta Chojnice  dr inż. Arseniusz Finster