W alternatywnej rzeczywistości / przyszłości

Po trzech latach sporów, kilkunastu oświadczeniach, kilku konferencjach prasowych i niezliczonych emocjach radny Kamil Kaczmarek ogłosił dziś, że przeprasza Jana Koperskiego „w pełni, bezwarunkowo i bez żadnych przypisów”.

Radny Kamil Kaczmarek przeprosił radnego Jana Koperskiego za użycie niecenzuralnych słów pod jego adresem podczas incydentu w Miejskiej Bibliotece Publicznej.   |  fot. screen video

Podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej przyznał, że wszystkie żądania Klubów Radnych były zasadne, a wcześniejsze próby relatywizowania zdarzeń były „błędem wynikającym z politycznej pychy i źle rozumianych emocji”. – Dziś wiem, że nie można jednego dnia przepraszać, a drugiego dopisywać gwiazdek i przypisów. Klub miał rację. Jan Koperski miał rację. Nawet ciastko miało rację – powiedział Kamil Kaczmarek.

W symbolicznym geście pojednania radny przekazał Janowi Koperskiemu filiżankę kawy, pudełko ciastek oraz egzemplarz broszury pt. „Kultura debaty publicznej – wydanie rozszerzone”. Przewodniczący Klubów Radnych oświadczyli, że kluby przyjmuje przeprosiny, ale „dopiero po dokładnym sprawdzeniu, czy w treści nie ma ukrytego przypisu podważającego rzeczywistość”. W kuluarach mówi się również, że podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej może zostać ustanowiony nowy nieformalny zwyczaj: każdy radny przed zabraniem głosu będzie musiał wypowiedzieć słowa „szacunek, spokój i żadnych ciastek”.

UWAGA: Poniższy materiał ma charakter satyryczny i został przygotowany z okazji Prima Aprilis. Nie przedstawia rzeczywistych wydarzeń ani wypowiedzi.