Traktorki dla sołectw. Gmina dopłaci połowę

Cztery traktorki-kosiarki mają trafić do sołectw w gminie Chojnice. Sprzęt pojawi się m.in. w Gockowicach-Objezierzu, Ogorzelinach i Pawłowie. Gmina uruchomiła program, w którym dokłada połowę kosztów zakupu.

Podczas konferencji prasowej przedstawiono szczegóły wsparcia dla sołectw decydujących się na zakup sprzętu do utrzymania porządku.   |  fot. TAF

Jednak każde sołectwo może skorzystać z takiego wsparcia tylko raz na 10 lat. Cztery nowe traktorki-kosiarki trafią do sołectw w gminie Chojnice. Będą służyły do utrzymania terenów zielonych, prac porządkowych i codziennych zadań, które coraz częściej spadają na sołtysów, rady sołeckie oraz mieszkańców działających społecznie. Jak mówił podczas konferencji prasowej zastępca wójta Janusz Szczepański, urząd zrobił wcześniej rozpoznanie rynku.

- Określiliśmy parametry kosiarek typu rider, czyli sprzętu z kosiskiem z przodu. Po zebraniu ofert okazało się, że przy zakupie czterech urządzeń cena jest niższa o około 15-20 procent od detalicznej. Koszt czterech kosiarek to około 120 tys. zł - mówi Janusz Szczepański. Zasady programu są proste. Gmina dopłaca do zakupu sprzętu w systemie 1 do 1, czyli połowę kosztów pokrywa sołectwo, a połowę samorząd. Każde sołectwo może skorzystać z takiej pomocy raz na 10 lat. Dlatego, jak zaznaczał Janusz Szczepański, zakup trzeba dobrze przemyśleć.

Przypomnijmy, pomysł pojawił się po zimie, gdy w wielu miejscowościach wrócił temat odśnieżania, zamiatania chodników i utrzymania dróg. Chojniczki też przymierzają się do zakupu ale wybrały jednak większy wariant. Tam planowany jest zakup dużego traktorka komunalnego z kabiną, który ma służyć nie tylko do koszenia, ale też do odśnieżania i zamiatania coraz większej liczby utwardzonych dróg. Wartość tej maszyny ma wynieść około 150 tys. zł. Także tutaj sołectwo może liczyć na 50-procentowe dofinansowanie.

Gmina tłumaczy, że potrzeby w sołectwach rosną. Ubywa pracowników zatrudnianych przy takich zadaniach w ramach umów z urzędem pracy (PUP Chojnice otrzymuje niewielkie dofinansowanie z programó rządowych na takie działania), a coraz więcej obowiązków wykonują sami mieszkańcy. Traktorki mają więc nie być gadżetem, ale narzędziem do realnej pracy.

(TAF)