Sprawa pożaru w hospicjum znów na wokandzie

W Sądzie Okręgowym w Słupsku rozpoczął się proces odwoławczy w sprawie tragicznego pożaru w chojnickim hospicjum, do którego doszło w styczniu 2020 roku - poinformował na swojej stronie internetowej „Głos Pomorza”.

Ruszył ponowny proces dotyczący tragicznego pożaru w hospicjum, w którym kluczową rolę odegra opinia nowego biegłego. Sprawa po raz kolejny wraca na wokandę, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności wydarzenia.   |  fot. arch/red.

Jak informuje „Głos Pomorza”, czwartkowa (29 października) rozprawa przyniosła kluczowe decyzje procesowe. Obrona oskarżonych członków zarządu fundacji prowadzącej placówkę domaga się ich całkowitego uniewinnienia.

Tragedia, która wstrząsnęła regionem

Przypomnijmy. Do katastrofalnego w skutkach pożaru w budynku Hospicjum w Chojnicach doszło w nocy z 5 na 6 stycznia 2020 roku. Ogień wybuchł w jednym z pokojów pensjonariuszy, a bezpośrednią przyczyną było niedozwolone palenie papierosów przez jednego z pacjentów. W wyniku gwałtownego rozprzestrzenienia się ognia i silnego zadymienia śmierć poniosło czworo pensjonariuszy, a osiem kolejnych osób doznało ciężkich obrażeń układu oddechowego.

Przed sądem pierwszej instancji stanęli Barbara B. oraz Jerzy K. – osoby zarządzające placówką. Zarzucono im niedopełnienie obowiązków w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa przeciwpożarowego, co doprowadziło do nieumyślnego spowodowania śmierci pacjentów. Sąd Rejonowy w Chojnicach skazał oboje na kary pozbawienia wolności, jednak od tego wyroku odwołały się wszystkie strony procesu.

Obrona żąda uniewinnienia. Sąd powołuje biegłego

Podczas czwartkowej rozprawy apelacyjnej w Słupsku obrońcy dyrekcji hospicjum przedstawili swoje argumenty, jednoznacznie domagając się uniewinnienia swoich klientów. Linia obrony opiera się na wykazaniu, że zarząd dopełnił wszelkich ciążących na nim procedur, a sama tragedia była skutkiem nieszczęśliwego i niemożliwego do przewidzenia zbiegu okoliczności wywołanego przez zachowanie pacjenta.

Sąd Okręgowy podjął w czwartek istotną decyzję dowodową, która może zaważyć na ostatecznym wyroku. Skład orzekający dopuścił nową opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Ma ona ostatecznie rozstrzygnąć kwestie techniczne związane z tempem rozprzestrzeniania się ognia, konstrukcją budynku oraz tym, czy systemy bezpieczeństwa w obiekcie zadziałały prawidłowo i czy oskarżeni mieli realną możliwość zapobieżenia tak tragiczny skutkom.

Co dalej?

Wokół sprawy wciąż unosi się ogromne napięcie emocjonalne, zwłaszcza ze strony rodzin ofiar, które od ponad sześciu lat czekają na prawomocne rozstrzygnięcie i sprawiedliwość. Dopuszczenie nowego dowodu z opinii biegłego oznacza, że sąd będzie musiał poczekać na jego przygotowanie, co odsunie w czasie moment ogłoszenia ostatecznego wyroku.

(Oprac. red.)