Rynek IT na Pomorzu rośnie: jakie studia otwierają drzwi do pracy w technologii?

Praca w trójmiejskim sektorze IT nie musi już oznaczać natychmiastowej przeprowadzki do Gdańska. Model hybrydowy i zdalny zmienił sposób myślenia o karierze technologicznej, także dla mieszkańców mniejszych miast Pomorza.

Rynek IT na Pomorzu wciąż kręci się wokół Trójmiasta, ale dawno przekroczył granice samej aglomeracji.   |  fot. mat.partnera

Nie znaczy to jednak, że zniknęły bariery wejścia. Dziś większe znaczenie niż sam adres zamieszkania mają konkretne kompetencje: analiza danych, cyberbezpieczeństwo, administracja systemami, zarządzanie projektami albo umiejętność pracy z narzędziami wykorzystywanymi w nowoczesnych zespołach IT. Dla osób z Chojnic barierą coraz częściej nie jest odległość, lecz dopasowanie kompetencji do konkretnych ról. Studia informatyczne lub podyplomowe mogą być jednym ze sposobów uporządkowania tej ścieżki.

Według danych Invest in Pomerania na Pomorzu, głównie w Trójmieście, pracuje dziś ponad 25 tys. programistów. Są oni zatrudnieni m.in. w firmach takich jak Boeing, Hapag-Lloyd, Sii, EPAM, Cognizant, Wipro czy w potężnych działach IT trójmiejskich centrów usług wspólnych.

W 2025 r. widać było wyraźne odbicie na rynku technologicznym w Polsce – portal No Fluff Jobs odnotował 44 proc. więcej ogłoszeń niż rok wcześniej. Jednocześnie rynek IT wciąż przoduje w wykorzystaniu elastycznych form zatrudnienia.

I tu zaczyna się właściwe wyzwanie.

Rynek IT odbił, ale wejście do branży jest bardziej selektywne

Pracodawcy wrócili do intensywnych rekrutacji, ale szukają przede wszystkim specjalistów z konkretnym doświadczeniem. Według danych z 2025 roku w ogłoszeniach zdecydowanie dominują stanowiska typu mid i senior. W danych No Fluff Jobs bardzo wyraźnie widać wzrosty wynagrodzeń w takich kategoriach jak DevOps oraz Security, a Data & BI niezmiennie pozostaje jedną z ważniejszych kategorii ofertowych. Z drugiej strony liczba kandydatów na stanowiska frontendowe może być nieporównywalnie wyższa (ze średnio 78 CV na jedno ogłoszenie).

To informacja dla kogoś, kto zastanawia się nad wejściem do branży z zewnątrz. Droga przez kilkutygodniowy bootcamp programistyczny, żeby zostać juniorem bez doświadczenia, jest dziś dużo bardziej wyboista niż pięć lat temu. Droga przez ukierunkowane studia podyplomowe w obszarze, w którym rynek stale sygnalizuje kompetencyjny deficyt, może okazać się znacznie skuteczniejsza. Różnica polega na precyzyjnym wyborze specjalności, a nie na samej decyzji o kształceniu.

Co konkretnie otwiera drzwi do trójmiejskiego IT

Dla osób, które chcą wejść do technologii z innej branży albo po prostu połączyć dotychczasowe doświadczenie z nowymi kompetencjami cyfrowymi, szczególnie warte rozważenia są cztery obszary: 

* Cyberbezpieczeństwo – sektor notujący potężne wzrosty wynagrodzeń (Security); firmy pilnie szukają ludzi z analitycznym myśleniem i rozumieniem procesów organizacyjnych, a nie wyłącznie znajomością narzędzi technicznych. 

* Analiza danych i Business Intelligence – jedna z najważniejszych kategorii ofertowych na polskim rynku IT (według raportu No Fluff Jobs odpowiadała za 12,4 proc. ogłoszeń); wejście w nią jest możliwe bez wcześniejszego doświadczenia w programowaniu, o ile pracownik wyniesie ze studiów solidne rozumienie statystyki. 

* Zarządzanie projektami IT – rola łącząca umiejętności organizacyjne z rozumieniem skomplikowanego cyklu wytwarzania oprogramowania; to kompetencja niezwykle poszukiwana przez duże centra usług wspólnych działające w Trójmieście. 

* Administracja systemów i infrastruktury – szeroki obszar wsparcia IT i zarządzania siecią, wskazywany przez ekspertów Invest in Pomerania jako jeden z kluczowych procesów obsługiwanych na co dzień przez trójmiejski sektor.

Powyższa lista nie jest złotym środkiem dla kogoś, kto zaczyna od zera i chce natychmiast rozwijać własne aplikacje. To zestawienie dla osób posiadających już pewien zawodowy kontekst i szukających kierunku, który da im nową, twardą warstwę kompetencji.

Chojnice a Trójmiasto: bariera, która zmieniła kształt

Przez lata to właśnie uciążliwy dojazd był główną barierą. Dziś zdarza się to znacznie rzadziej. Model hybrydowy i zdalny upowszechnił się w IT jak w żadnym innym sektorze. Sprawia to, że część rynkowych ofert z Trójmiasta jest realna i osiągalna także dla osób mieszkających poza samą aglomeracją, o ile akceptują one okresowe dojazdy do biura i spełniają twarde wymagania kompetencyjne.

Taka sytuacja fundamentalnie zmienia rachubę. Zamiast pytania "czy powinienem się na stałe przeprowadzić", pojawia się inne: jakie kwalifikacje pozwolą mi ubiegać się o dobre oferty z Gdańska.

WSB-NLU mocno rozwija swoją ofertę, posiadając w portfolio studia informatyczne oraz podyplomowe kierunki technologiczne, m.in. z zakresu cyberbezpieczeństwa, analizy danych, administracji systemów czy zarządzania projektami. W opisach tych kierunków uczelnia mocno akcentuje praktyczny charakter kształcenia, rozwijanie kompetencji przydatnych w codziennej pracy oraz formułę zajęć dopasowaną do osób, które chcą aktywnie łączyć naukę z pracą.

Rynek IT na Pomorzu wciąż kręci się wokół Trójmiasta, ale dawno przekroczył granice samej aglomeracji. Dla mieszkańców Chojnic te 130 kilometrów drogi do Gdańska przestało być barierą nie do przejścia. Przymusowa przeprowadzka zeszła na dalszy plan, a jej miejsce zajęła po prostu twarda weryfikacja umiejętności. Wygrasz, jeśli dostarczysz firmie kompetencje, których pilnie potrzebuje.

- Artykuł sponsorowany