Rozum mieszają z szambem

Na zależnym od właściciela portalu możecie Państwo przeczytać, iż podobno powiedziałem, że chojniczanie są niespełna rozumu. Podobno takimi słowami obraziłem część mieszkańców, urażony czuje się radny Szank.

Satyryczna grafika idealnie wpisuje się do debaty nad logiczną objętością poszukiwania rozumu w szambie politycznym.   |  fot. ilustrac./red.

W artykule cytuje się jakobym powiedział cyt. „trzeba być niespełna rozumu”. Otóż ja powiedziałem dokładnie następujące zdanie i cytuję je z protokołu obrad Rady Miejskiej cyt. „no nikt nie jest niespełna rozumu, żeby wołać szambowóz po 1m3”. Jeżeli Państwo porównają to co napisali, do tego co ja rzeczywiście powiedziałem to widać jasno, iż nie wyraziłem się, że ktoś konkretny jest niespełna rozumu, tylko postawiłem tezę i wynika to z mojej szerszej wypowiedzi, że jeżeli rodzina mieszka pod jakimś adresem, nawet dwie osoby, to logiczne nie jest pompowanie szamba, które ma 1m3.

Załóżmy, że rodzina to tylko 2 osoby, średnie zużycie wody, a więc produkcja ścieków to 3 m3 na osobę co miesiąc. Tak więc ta rodzina jeżeli ma szczelne szambo powinna je pompować 6 razy w miesiącu. Jeżeli ktoś zbudował dom, nawet na Metalowcu i tam mieszka, to powinien powiększyć sobie szambo, które miało pojemność 1m3 wtedy, kiedy była tam altana i działka ogródkowa. Rozumiemy chyba, że więcej produkujemy ścieków mieszkając niż przebywając okresowo. Przy tak częstym pompowaniu szamba zapłacimy kilka razy więcej niż w sytuacji, gdy mielibyśmy np. zbiornik o objętości 6m3.

Postawiłem tezę, że nikt nie jest niespełna rozumu, kto rzeczywiście mieszka i ma zbiornik 1m3. Pan radny Szank poza protokołem odpowiedział mi z przekąsem, że właśnie on jest niespełna rozumu, bo ma taki zbiornik. Nie jest tajemnicą, że Pan radny wraz z małżonką tam mieszka, a korzystanie ze zbiornika o objętości 1m3 pozostawiam w ocenie czytającym.  Co więcej, Pan radny deklaruje w artykule, że swoje szambo opróżnia dwa razy w miesiącu. Czyli dwie osoby zamiast statystycznie „produkować” 6m3 ścieków, produkują mniej niż 2m3, bo przecież nawet zbiornika o objętości 1m3 nie można wypompować do zera. Sprawdziłem, można wypompować 0,9 m3.

Tak więc Pan radny wraz z małżonką produkują tylko 1,8 m3 ścieków. Z mojego punktu widzenia, a też mam szambo, mieszkam z żoną i córką i tak się składa, że „produkujemy” 10m3, ale mam zbiornik o objętości 8m3 i pompuję dwa razy w miesiącu. Jak to jest, że Pan radny Szank w dwie osoby utylizuje mniej ścieków niż jedna statystyczna osoba? Mam nadzieję, że zbiornik jest szczelny. Oprócz tego, że swoje szambo Pan radny opróżnia dwa razy w miesiącu zadeklarował, że zwiększyły mu się koszty ze 150 złotych miesięcznie do 220 złotych. To niestety jest zwykłe kłamstwo, ponieważ sprawdziłem i żadna z koncesjonowanych firm nie podniosła opłat za wywóz szamba. Jeżeli płacił np. 67 złotych za 1m3 to dalej płaci 67 złotych za 1m3.

Więcej, żadna z firm nie deklaruje, że podniesie te opłaty do końca roku. Pan radny też rzekomo powiedział, czego ja nie słyszałem, a napisała o tym Pani Smól, że jego małe szambo to jest efekt moich niedotrzymanych obietnic. Scenariusz jest bardzo prosty, Pan radny zbudował dom, ale nie powiększył objętości szamba i świadomie czeka na budowę kanalizacji sanitarnej. A budowa rozpocznie się niedługo, jesteśmy już po przetargu, dopinamy montaż finansowy. Nie obiecywałem Panu radnemu, że jak on zbuduje sobie dom swoich marzeń to ja w tym samym czasie podciągnę pod jego dom rurociąg sanitarny. Obiecałem wszystkim mieszkańcom, że taka inwestycja będzie i rzeczywiście prawdą jest, że jest opóźniona.

Na przykładzie analizy nieruchomości Pana Marka Szanka zwracam się również do innych mieszkańców Metalowca, aby zgłosili się do Miejskich Wodociągów w celu montażu wodomierzy i rzeczywistego odczytu zużycia wody. Rozliczanie się przez Stowarzyszenie Działkowe i deklarowanie, że zużywa się tylko 5m3 rocznie już dawno się zakończyło i dotyczy to również Pana radnego. W artykule, który napisałem wczoraj i zamieściłem informację na moim Facebooku tłumaczę, że tzw. pierwszy m3 jest jak pierwszy kilometr w taksówce. Pierwszy kilometr zawsze będzie droższy, bo taksówka musi do nas dojechać, podobnie jest z szambem, pierwszy m3 będzie droższy od kolejnych, bo szambowóz musi do nas dojechać. Pan radny Kamil Kaczmarek, który zajmuje się biznesowo logistyką i spedycją do dzisiaj tego nie zrozumiał.

Reasumując opisywałem funkcjonowanie nieruchomości zamieszkiwanej przez rodzinę w czasookresie całego roku z mikroszambem i powiedziałem, że nikt nie jest niespełna rozumu. Nie powiedziałem jak twierdzą moi oponenci, że „chojniczanie są niespełna rozumu”, a to, że Pan Marek Szank ma małe szambo i produkuje mało ścieków to jego prywatna sprawa, której ja moim rozumem objąć nie potrafię. Na zakończenie, jeżeli mają Państwo ochotę to spójrzcie jakie „piękne” moje zdjęcie w tym artykule zamieszczono. Robią to celowo, dziwne mam miny, dziwnie patrzę. Żartobliwie powiem, że sam siebie nie poznaję. 

dr inż. Arseniusz Finster Burmistrz Chojnic. Tekst sponsorowany