Miłośnicy książek uznanego polskiego reportera i autora literatury faktu Wojciecha Tochmana mieli możliwość uczestniczyć w spotkaniu autorskim, które odbyło się w Czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach.
dziś 10:43
Reporter i pisarz Wojciech Tochman podczas spotkania autorskiego wokół jego najnowszej książki „Delfiny i Belzebub”. Rozmowę z autorem prowadzi Małgorzata Stankowska-Staszczyk. | fot. MBP
Głównym tematem była najnowsza książka „Delfiny i Belzebub”. Wydarzenie otworzyła wicedyrektor MBP Weronika Sadowska. Wyraziła radość, że chojnicka biblioteka może gościć autora, którego książki poruszają tak ważne i trudne tematy. Podziękowała Małgorzacie Stankowskiej-Staszczyk, dzięki której spotkanie mogło zostać zrealizowane i która prowadziła rozmowę z autorem. Jak mówiła na wstępie Małgorzata Stankowska-Staszczyk, książki Wojciecha Tochmana zostają z czytelnikiem na długo. Zauważyła, że o dojrzałości reportera świadczy oprócz stylu pisania umiejętność wyboru tematyki. – „Taką dojrzałość osiągnął Wojciech Tochman” – podkreśliła.
I właśnie pytanie o to, dlaczego reporter zajął się tematem schroniska dla zwierząt w Fedoriwce na Ukrainie i pomocy zwierzętom w ogarniętej wojnie Ukrainie padło jako pierwsze. Odpowiadając, Wojciech Tochman przyznał, że nie miał takiego zamiaru, uważał bowiem, że ukraińscy reporterzy wystarczająco relacjonują to, co się tam dzieje. Gdy w 2023 roku pojechał do Kijowa na promocję swoich książek przetłumaczonych na język ukraiński i jako miłośnik psów i kotów postanowił przekazać pieniądze na schronisko, trafił właśnie do Fedoriwki. Autor opowiedział o tym, co zastał na Ukrainie, o swoje kolejnej wizycie w schronisku z dostawą karmy dla zwierząt, o impulsach, które doprowadziły do tego, że powstała książka „Delfiny i Belzebub”. Jak się okazało, udało mu się brać udział w wyjazdach na ewakuację zwierząt z terenów objętych wojną, nie tylko psów i kotów. Dodał, że to pierwsza wojna, na której zwraca się uwagę na cierpienia zwierząt.

Prowadząca rozmowę przyznała, że bała się tematyki książki „Delfiny i Belzebub”, na co autor zaapelował, żeby się nie bać, bo to reportaż o odwadze kobiet, które ratują zwierzęta. – „Ta książka jest krzepiąca, jest w niej dużo dobra” – przekonywał. Pomoc zwierzętom to przykład aktywności Ukrainek w czasie wojny, sposób na przeciwstawienie się agresji Putina, wojnie. To postawa godna szacunku. Wojciech Tochman przyznał, że jego marzeniem jest, żeby ta książka była dostępna w każdej polskiej szkole.
Rozmawiano także o warsztacie pracy reportera. W jaki sposób dokonuje doboru i selekcji materiału do książki? –„Piszę reportaż tak, żeby ważne było to, co jest napisane, ale też to, co jest schowane” – mówił gość. Starał się napisać o wojnie w sposób mniej dosłowny, bo ta wojna bywa niedosłowna, surrealistyczna. Podkreślił, że nie sposób napisać wszystkiego, co się usłyszało, „trzeba to zrobić krótko, zwięźle i na temat”. On sztuki pisania reportażu uczył się od Hanny Krall. Pisze teksty niedosłowne, zostawiając czytelnikom pole do własnej interpretacji.
W trakcie spotkania nie zabrakło pytań publiczności do autora. Poruszone zostały m.in. tematy pomocy Ukrainie w Polsce zaraz po wybuchu wojny i pojawiających się dzisiaj wątków antyukraińskich oraz niebezpieczeństwa, które grozi także Polsce ze strony Putina. Można było również kupić książki Wojciecha Tochmana i otrzymać dedykację, po które ustawiła się kolejka czytelników.
MBP

CHOJNICE.COM
© Copyright Chojnice.com 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie:
Portale internetowe