Poseł Michał Kowalski pyta o mieszkania komunalne

Czy mieszkania komunalne w Chojnicach przyznawane są według jasnych i sprawiedliwych zasad? To pytanie coraz głośniej wybrzmiewa w debacie publicznej po kontroli poselskiej przeprowadzonej w Urzędzie Miejskim przez posła Michała Kowalskiego.

Poseł Michał Kowalski podczas konferencji prasowej w Chojnicach w sprawie mieszkań komunalnych.   |  fot. nadesł.

Sprawa samotnej matki, która od dwóch lat bezskutecznie stara się o lokal komunalny, stała się impulsem do szerszej dyskusji o funkcjonowaniu miejskiego systemu mieszkaniowego. W piątek przed Urzędem Miejskim w Chojnicach odbyła się konferencja prasowa z udziałem posła Michała Kowalskiego oraz radnych Marzenny Osowickiej i Kamila Kaczmarka. Powodem spotkania była sytuacja Katarzyny Ksit, mieszkanki Chojnic, która od lat ubiega się o przydział mieszkania z miejskich zasobów.

Jak podkreśla kobieta, mimo licznych wniosków, rozmów z urzędnikami oraz wskazywania pustostanów znajdujących się w zasobach miasta, nie udało jej się uzyskać lokalu. Twierdzi również, że spotkała się z informacjami sugerującymi, iż niektóre osoby mogły otrzymać mieszkania poza standardową kolejnością oczekiwania. – Nie oczekuję mieszkania wyremontowanego. Jestem gotowa sama ponieść koszty remontu i utrzymać lokal. Zależy mi jedynie na tym, aby moja sytuacja została rzetelnie oceniona – mówiła podczas konferencji Katarzyna Ksit. 

Poseł żąda dokumentów

Poseł Michał Kowalski poinformował, że zwrócił się do władz miasta o przedstawienie dokumentacji dotyczącej przydziałów mieszkań komunalnych. – Oczekuję wyjaśnienia wszystkich sygnałów dotyczących ewentualnego przyznawania mieszkań poza kolejnością. Poprosiłem o wykaz lokali, informacje o czasie oczekiwania poszczególnych osób oraz o przypadki przydziałów realizowanych w trybie przyspieszonym. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak funkcjonuje system gospodarowania lokalami komunalnymi – podkreślił parlamentarzysta. Jak zaznaczył, kontrola ma charakter merytoryczny i jej celem jest zweryfikowanie pojawiających się w przestrzeni publicznej zarzutów. 

Zarzuty o problem systemowy

Zdaniem radnego Kamila Kaczmarka sprawa Katarzyny Ksit nie jest odosobnionym przypadkiem. – Mamy do czynienia z problemem systemowym. Już teraz docierają do nas kolejne sygnały od mieszkańców. Komisja Rewizyjna będzie przyglądała się funkcjonowaniu Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej i procedurom przydziału mieszkań komunalnych – zapowiedział radny. Kaczmarek zwrócił również uwagę na skład Komisji Mieszkaniowej. Według niego brak przedstawicieli opozycji ogranicza społeczną kontrolę nad procesem podejmowania decyzji. – Nawet jeden reprezentant spoza obozu rządzącego miastem zwiększyłby przejrzystość działania komisji. Dziś mamy do czynienia z systemem, który dla mieszkańców pozostaje zamknięty i trudny do zweryfikowania – stwierdził.

Pustostany i program „Mieszkanie za remont"

Podczas konferencji poruszono także temat pustych mieszkań pozostających przez wiele miesięcy bez remontu. Katarzyna Ksit wskazywała konkretne adresy lokali, które – jak twierdzi – od dawna stoją niewykorzystane. Radni krytycznie ocenili również funkcjonowanie programu „Mieszkanie za remont", który miał umożliwiać mieszkańcom przejęcie zaniedbanych lokali w zamian za wykonanie prac remontowych na własny koszt. – Jeśli mieszkaniec deklaruje gotowość wyremontowania lokalu i jednocześnie potrzebuje mieszkania, miasto powinno szukać rozwiązań korzystnych dla obu stron – argumentował Kamil Kaczmarek.  

Spór o priorytety miasta

Do dyskusji włączyła się również radna Marzenna Osowicka. Jej zdaniem samorząd powinien skoncentrować się przede wszystkim na poprawie sytuacji mieszkaniowej mieszkańców. – Tymczasem Zakład Gospodarki Mieszkaniowej otrzymuje środki na inwestycje takie jak budowa parkingu, podczas gdy wiele lokali mieszkalnych pozostaje niewykorzystanych. To rodzi pytania o priorytety miasta – oceniła radna. 

Oczekiwanie na wyniki kontroli

Na obecnym etapie zarzuty dotyczące przydzielania mieszkań „po znajomości" pozostają niepotwierdzone. Poseł Michał Kowalski zapowiada jednak dalsze działania kontrolne i analizę dokumentów przekazanych przez urząd. Wyniki kontroli mają odpowiedzieć na najważniejsze pytania stawiane dziś przez mieszkańców: czy procedury przydziału mieszkań komunalnych są przejrzyste, czy wszyscy wnioskodawcy traktowani są jednakowo oraz dlaczego część lokali przez długi czas pozostaje niewykorzystana.

Sprawa wywołała w Chojnicach szeroką debatę o polityce mieszkaniowej miasta. Ostateczne odpowiedzi mają przynieść dokumenty i ustalenia kontroli, których wyniki mają zostać przedstawione w najbliższych tygodniach.

Michał Kowalski (tekst sponsorowany)