Poseł Michał Kowalski interweniuje w sprawie wynagrodzeń lekarzy w chojnickim szpitalu

Poseł na Sejm RP Michał Kowalski złożył interwencję poselską do dyrekcji Szpitala Specjalistycznego im. J.K. Łukowicza w Chojnicach. Parlamentarzysta domaga się szczegółowych informacji dotyczących wynagrodzeń lekarzy.

Domagam się transparentności!” – napisał parlamentarzysta, podejmując temat milionowych kontraktów i wysokich zarobków lekarzy kontraktowych w Chojnicach.   |  fot. nadesł.

Wartości kontraktów medycznych oraz zasad gospodarowania publicznymi pieniędzmi. To kolejna interwencja w tej sprawie – wcześniej o wynagrodzenia lekarzy pytała radna Rady Powiatu Chojnickiego Mirosława Dalecka. Sprawa wynagrodzeń w chojnickim szpitalu od kilku tygodni budzi zainteresowanie opinii publicznej. Z informacji przekazanych wcześniej przez placówkę w odpowiedzi na pytania radnej Mirosławy Daleckiej wynikało, że w szpitalu na kontraktach pracuje 170 lekarzy, a średnia miesięczna wartość wynagrodzenia lekarza kontraktowego wynosi blisko 40 tys. zł. Ujawniono również informacje o lekarzach i podmiotach medycznych wystawiających szpitalowi faktury przekraczające milion złotych w skali roku.

Teraz sprawą zainteresował się poseł Michał Kowalski. – Pani radna Mirosława Dalecka wykonała bardzo ważną pracę, ujawniając skalę wydatków szpitala na kontrakty lekarskie. Jako poseł chcę pójść krok dalej. Chcę zobaczyć dokumenty i dokładnie sprawdzić, za co płacone są tak ogromne pieniądze. Nie przesądzam dzisiaj, że doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości. Ale jeżeli mówimy o publicznym szpitalu i publicznych pieniądzach, to musi być pełna transparentność – podkreśla poseł Michał Kowalski.

Faktury sięgające ponad 200 tys. zł miesięcznie

Szczególne zainteresowanie parlamentarzysty wzbudziły informacje dotyczące najwyższych miesięcznych rozliczeń za świadczenia medyczne. W swojej interwencji poseł pyta między innymi o fakturę dotyczącą radiologii i diagnostyki obrazowej, której wartość miała w jednym miesiącu przekroczyć 218 tys. zł. Kowalski oczekuje wyjaśnienia, czego dokładnie dotyczyła ta kwota: czy była związana z pracą jednej osoby, czy całego podmiotu medycznego, ile godzin pracy i procedur obejmowała oraz według jakich zasad obliczono wynagrodzenie.

– 218 tysięcy złotych w jednym miesiącu to kwota, która musi zostać bardzo dokładnie wyjaśniona. Chcę wiedzieć, czy rzeczywiście mówimy o wynagrodzeniu jednego lekarza, czy o fakturze podmiotu, w ramach którego świadczenia wykonywało kilka osób. Chcę wiedzieć, ile wykonano badań, ile godzin przepracowano i jaka była rzeczywista stawka. Dopiero posiadając te informacje, możemy uczciwie ocenić sytuację – zaznacza parlamentarzysta.

Poseł pyta o milionowe kontrakty

Interwencja obejmuje również przypadki lekarzy lub podmiotów medycznych, których roczne rozliczenia ze szpitalem przekraczały milion złotych. Poseł domaga się podania specjalizacji, zakresu wykonywanych świadczeń i rocznej wartości takich kontraktów. Pyta również, czy zdarzały się przypadki rocznych płatności przekraczających 1,5 mln, 2 mln, 3 mln, a nawet 4 mln zł. Szczegółowe pytania dotyczą także spółki NOBO sp. z o.o.. Parlamentarzysta chce poznać podstawę współpracy tego podmiotu ze szpitalem, wartość wystawionych faktur, zakres realizowanych świadczeń, liczbę lekarzy wykonujących usługi oraz tryb, w którym podmiot został wybrany.

„Lekarze mają prawo dobrze zarabiać, ale są granice"

Poseł zaznacza, że jego działania nie są wymierzone w środowisko lekarskie. – Lekarze mają prawo dobrze zarabiać. To ludzie, którzy przez wiele lat zdobywają wykształcenie, wykonują odpowiedzialną pracę i odpowiadają za zdrowie oraz życie pacjentów. Nie prowadzę żadnej wojny z lekarzami. Ale kiedy widzę faktury na 100, 150 czy ponad 200 tysięcy złotych miesięcznie, mam jako poseł obowiązek zapytać, za co dokładnie zapłacono te pieniądze i czy ich wydawanie było gospodarne – mówi Michał Kowalski.

Parlamentarzysta zwraca również uwagę na strukturę kosztów funkcjonowania placówki. Dlatego w interwencji pyta o udział wynagrodzeń lekarzy i całego personelu w kosztach szpitala, a także o ewentualne zobowiązania, kredyty, pożyczki oraz zaległości wobec dostawców i innych podmiotów.

30 najwyższych wynagrodzeń do kontroli

Poseł zwrócił się ponadto o przedstawienie zestawienia 30 najwyższych miesięcznych wynagrodzeń lub wartości faktur wypłaconych lekarzom i podmiotom świadczącym usługi lekarskie. Zestawienie ma – z zachowaniem przepisów dotyczących ochrony danych – zawierać informacje dotyczące specjalizacji, formy zatrudnienia, liczby przepracowanych godzin lub dyżurów, rodzaju wykonywanych świadczeń oraz miesięcznej wartości wynagrodzenia lub faktury.

Kowalski pyta również, kto negocjuje najwyższe kontrakty, kto je zatwierdza i czy przed ich podpisaniem szpital porównuje oferowane stawki z wynagrodzeniami obowiązującymi w innych placówkach. – Musimy ustalić, czy te kwoty wynikają z realiów rynku i dramatycznego braku specjalistów, czy też istnieją możliwości bardziej racjonalnego gospodarowania pieniędzmi. Nie można opierać tej dyskusji na emocjach. Potrzebujemy faktur, umów, liczby godzin, liczby wykonanych świadczeń i konkretnych danych – wskazuje poseł.

Kontrola wydawania publicznych pieniędzy

Michał Kowalski oczekuje od dyrekcji szpitala szczegółowej odpowiedzi oraz udostępnienia dokumentacji dotyczącej najwyższych wartościowo kontraktów lekarskich, w zakresie dopuszczalnym przez obowiązujące przepisy. Po otrzymaniu odpowiedzi parlamentarzysta zapowiada analizę materiałów pod kątem gospodarności wydatkowania środków publicznych i zasadności wysokości poszczególnych kontraktów.

– To są pieniądze publiczne. Pacjent, który miesiącami czeka na specjalistę, ma prawo wiedzieć, w jaki sposób są wydawane. Jeżeli wszystko jest prawidłowe i każda z tych wysokich faktur ma ekonomiczne oraz medyczne uzasadnienie – należy to mieszkańcom jasno pokazać. Jeżeli natomiast znajdziemy sytuacje budzące wątpliwości, będziemy reagować. Czekam teraz na pełną odpowiedź dyrekcji szpitala – podsumowuje poseł Michał Kowalski.

Sprawa wynagrodzeń lekarzy w chojnickiej placówce będzie więc kontynuowana. Odpowiedź szpitala na interwencję poselską ma pozwolić dokładniej ocenić, z czego wynikają najwyższe kontrakty i czy obecny system wynagradzania jest racjonalny z punktu widzenia finansów publicznej placówki.

Artykuł sponsorowany