Poseł Michał Kowalski: "Dlaczego jestem rozczarowany ustawą metropolitalną dla Pomorza"

Jako Michał Kowalski z dużym rozczarowaniem przyjąłem ostateczny kształt ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim. Od wielu miesięcy słyszeliśmy zapewnienia, że nowe przepisy będą wzmacniały współpracę samorządów.

Poseł Michał Kowalski komentuje sprzeciw wobec pomorskiej ustawy metropolitalnej, wskazując na pominięcie w projekcie mniejszych ośrodków regionalnych.   |  fot. nadesł.

Będą porządkowały kompetencje i tworzyły skuteczne narzędzie rozwoju dla całego obszaru metropolitalnego. Tymczasem w mojej ocenie ustawa nie daje wystarczających gwarancji ochrony interesów samorządów, mieszkańców oraz samego województwa pomorskiego. Największe zastrzeżenia budzi brak mechanizmów zabezpieczających przed konfliktami kompetencyjnymi pomiędzy związkiem metropolitalnym, samorządem województwa, powiatami i gminami. Ustawa dotyka kluczowych obszarów funkcjonowania regionu, takich jak rozwój regionalny, planowanie przestrzenne, organizacja transportu publicznego, realizacja inwestycji infrastrukturalnych czy koordynacja środków europejskich.

Niestety nie daje jasnej odpowiedzi na pytanie, kto i w jakim zakresie będzie ponosił odpowiedzialność za poszczególne zadania. Niepokoi mnie  również fakt, że procedowanie ustawy odbywało się bez odpowiednich konsultacji z Samorządem Województwa Pomorskiego. Trudno zaakceptować sytuację, w której rozwiązania mające tak ogromny wpływ na przyszłość regionu są przygotowywane bez pełnego udziału instytucji odpowiedzialnych za prowadzenie polityki rozwoju województwa.

Kolejną kwestią jest znaczne rozszerzenie kompetencji związku metropolitalnego w porównaniu do modelu funkcjonującego obecnie w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W mojej ocenie może to prowadzić do dublowania zadań, sporów kompetencyjnych oraz niepotrzebnego komplikowania procesu zarządzania regionem. Szczególne obawy budzi także możliwość uczestnictwa w związku metropolitalnym jednostek samorządu terytorialnego spoza województwa pomorskiego. Uważam, że ustawa nie zawiera wystarczających zabezpieczeń chroniących spójność polityki regionalnej województwa.

Istnieje ryzyko powstawania konfliktów pomiędzy strategiami rozwoju różnych województw, nakładania się miejskich obszarów funkcjonalnych oraz rozmycia odpowiedzialności za prowadzenie polityki rozwoju. Nie jestem przeciwnikiem idei metropolii. Wręcz przeciwnie – uważam, że współpraca samorządów w ramach obszaru metropolitalnego jest potrzebna. Jednak taka współpraca musi opierać się na przejrzystych zasadach, jasnym podziale kompetencji oraz skutecznej ochronie interesów mieszkańców i samorządów wszystkich szczebli.

Dlatego uważam, że ustawa powinna zostać uzupełniona o rozwiązania gwarantujące ochronę kompetencji samorządu województwa, ograniczenie ryzyka dublowania zadań, zachowanie regionalnego charakteru polityki rozwoju oraz zapewnienie pełnej przejrzystości w zakresie odpowiedzialności za podejmowane decyzje. W obecnym kształcie tych gwarancji po prostu nie widzę. I właśnie dlatego jestem tą ustawą rozczarowany.

Artykuł sponsorowany