Pisma, dron, kontrole i policja. Gmina Chojnice zaostrza kurs wobec „kopciuchów”

Gmina Chojnice przygotowuje się do zdecydowanych działań wobec właścicieli starych pieców. Choć właściwe kontrole mają objąć przede wszystkim przyszłoroczny sezon grzewczy, urzędnicy już teraz wysyłają jasny sygnał: czas na wymianę źródeł dobiegł końca.

Wójt zapowiedział walkę z użytkownikami starych pieców Choć główne kontrole zaplanowano na sezon grzewczy 2026/2027, urzędnicy już teraz wdrażają środki dyscyplinujące, aby wymusić na mieszkańcach wymianę źródeł ciepła zgodnie z uchwałą antysmogową.   |  fot. TAF

Jeszcze przed wakacjami samorząd planuje zakup specjalistycznego drona do badania jakości powietrza. Urządzenie, wyposażone w czujniki do analizy składu dymu, ma kosztować około 200 tysięcy złotych. – Nasz dron musi być wyposażony w specjalistyczną aparaturę do mierzenia skażenia w powietrzu. Taki czujnik kosztuje nawet 60 tysięcy złotych. To drogie rozwiązania, bo niewielu producentów oferuje takie systemy – wyjaśnia.

Problem jednak pozostaje poważny. Na około 6,5 tysiąca gospodarstw domowych w gminie, aż tysiąc wciąż korzysta z najstarszych, najbardziej emisyjnych pieców. Tymczasem obowiązujące przepisy jasno określają terminy ich wycofania. Jak przypomina Anna Michalak, dyrektor Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska UG Chojnice, 1 września mija termin użytkowania kotłów III i IV klasy, a piece bezklasowe powinny już zniknąćw ubiegłym roku. .

Władze gminy rozpoczęły więc procedurę informacyjną. Do mieszkańców trafiają pisma przypominające o obowiązku wymiany pieców. To pierwszy etap działań. Kolejny może być znacznie bardziej stanowczy. Jeśli analiza powietrza – również z użyciem drona – wykaże spalanie niedozwolonych materiałów, właściciel nieruchomości musi liczyć się z kontrolą. – Najpierw informujemy i dajemy czas. Ale jeśli ktoś nadal będzie palił byle czym, pojawią się konsekwencje – zapowiada wójt Zbigniew Szczepański.

Kontrole mają być prowadzone we współpracy z policją. W uzasadnionych przypadkach możliwe będzie wejście na teren posesji – zgodnie z przepisami, gdy istnieje zagrożenie dla zdrowia lub życia. System kar również jest przewidziany. Początkowo urzędnicy mówią o „żółtej kartce”, czyli ostrzeżeniu. Jeśli to nie przyniesie efektu, właściciel może otrzymać mandat – nawet do 5000 zł. Samorząd podkreśla jednak, że mieszkańcy mogą skorzystać z rządowego programu Czyste Powietrze, który pozwala sfinansować wymianę pieca i termomodernizację domu. W przypadku osób o najniższych dochodach wsparcie może sięgnąć nawet 99 procent kosztów. Dodatkowo gmina oferuje pomoc przy formalnościach na ile pozwala na to prawo – przy wypełnieniu wniosku i rozliczeniu inwestycji.

(TAF)