Parkowanie, światłowód i ławki. Na Małych Osadach–Pawłówku wróciły sprawy z codziennego życia

Osiedlowe sprawy zdominowały zebranie Samorządu Mieszkańców nr 6 Małe Osady – Pawłówko. Na spotkanie w świetlicy firmy Ginter, użyczonej przez właściciela, przyszło około 20 mieszkańców. To właśnie ich codzienne problemy były tego dnia najważniejsze.

Na osiedlu Małe Osady–Pawłówko tematy infrastrukturalne, takie jak parkowanie, dostęp do szybkiego Internetu i mała architektura, regularnie powracają podczas zebrań samorządu mieszkańców.   |  fot. TAF

Najwięcej emocji wzbudziła kwestia parkowania na osiedlowych ulicach. Mieszkańcy zwracali uwagę, że sposób zostawiania aut na Willowej i Przytorowej coraz częściej utrudnia swobodne przemieszczanie się. Padł nawet pomysł, by ustalić jedną stronę ulicy, po której miałyby stać samochody. Ostatecznie jednak, po sugestii komendanta Straży Miejskiej, mieszkańcy postanowili najpierw omówić sprawę we własnym gronie, by uniknąć sąsiedzkich konfliktów, a dopiero później kierować pismo do Urzędu Miejskiego. W czasie zebrania wrócił też temat łącznika między Kolejową a Przemysłową.

Radny powiatowy Bartosz Bluma pytał, czy wreszcie zostanie tam położona nawierzchnia i czy będzie można przejechać bez obawy o zawieszenie auta. Dopytywał też o to, ilu mieszkańców faktycznie przybyło na osiedlu po oddaniu do użytku bloku przy ul. Gdańskiej 95. To pytanie nie było przypadkowe. Jak przypominano podczas zebrania, za każdym mieszkańcem do budżetu osiedla „idą” 4 zł, więc przy niewielkim samorządzie każda nowa osoba ma znaczenie. Przewodniczący osiedla Piotr Kłosowski mówił, że według posiadanych danych przybyło zaledwie 12 osób. - Albo część nowych mieszkańców wciąż się nie zameldowała, albo mieszkania kupili chojniczanie a te lokale będą przeznaczone na wynajem.

 Kolejny ważny temat dotyczył światłowodu. Mieszkańcy nie ukrywali, że internet radiowy nie spełnia ich oczekiwań. Na pytania odpowiadał wiceburmistrz Adam Kopczyński. - Tym nie zajmuje się miasto, a powinniście zwrócić się do operatorów internetowych, telefonicznych i uzyskać informację, czy chcą tu kłaść światłowód” — mówił Adam Kopczyński. Jedna z mieszkanek przypomniała, że temat już był sprawdzany. - Był Petrus i chcieli najpierw 1000 zł wpłaty, i wtedy by nam internet światłowodowy zainstalowali. No to nikt się nie zgodził, bo nie będziemy płacić gdy nie wiadomo, kiedy będzie infrastruktura” — mówiła mieszkanka.

Poruszono też temat ławek przy ul. Willowej. Początkowo mówiło się o trzech, ale dziś mieszkańcy chcieliby, by miejsc do siedzenia było więcej. Jak zapowiedziano, miasto ma jeszcze w tym roku postawić ławki na osiedlu. Projekt jest już gotowy, a lokalizacje mają być ustalone wspólnie z samorządem. Przewodniczący osiedla mówił również o planach na ten rok. W kalendarzu mają znaleźć się: wycieczka rowerowa, piknik rodzinny oraz spotkanie kolędowe, które od kilku lat cieszy się popularnością wśród mieszkańców. Przy okazji przypomniano także o sponsorach — właścicielach lokalnych firm — bez których organizacja tych wydarzeń byłaby znacznie trudniejsza. Na osiedlowe inicjatywy przekazali łącznie 7,5 tys. zł.

Podczas zebrania padła też zapowiedź kolejnej inwestycji. Adam Kopczyński poinformował, że jeszcze w tym roku miasto rozpocznie budowę wiaty grillowo-ogniskowej, o którą mieszkańcy wnioskowali w ramach Chojnickiego Budżetu Obywatelskiego. Jest już projekt i pozwolenie na budowę, a w najbliższym czasie ma ruszyć przetarg. Po jego rozstrzygnięciu rozpoczną się roboty. Na spotkaniu licznie pojawili się także radni miejscy i powiatowi: Renata Dąbrowska, Marzenna Osowicka, Kamil Kaczmarek, Mirosława Dalecka, Bartosz Bluma oraz Jacek Zawadzki.

Na koniec głos zabrał obecny na spotkaniu Kazimierz Ginter, który zwracał uwagę, że obok problemów warto też dostrzegać zmiany, jakie w ostatnich latach zaszły na osiedlu. - Jest wyremontowana Willowa, Miętowa i Przytorowa, teraz pan burmistrz mówi o planowanych pracach na Ludowej i Skrajnej — tu naprawdę miasto inwestuje w nasze osiedle — mówił przedsiębiorca. - Zauważajmy też te dobre strony, plusy naszej rzeczywistości.  I chyba właśnie taki był ton tego spotkania. Bo choć nie brakowało narzekań na parkowanie, drogi czy internet, to mieszkańcy Małych Osad–Pawłówka wyraźnie pokazali, że najbardziej interesuje ich to, jak żyje się tu na co dzień i co jeszcze da się poprawić.

(TAF)