Osadzeni pomogą w sprzątaniu miasta

Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster planuje podpisanie porozumienia z Oddziałem Zewnętrznym w Chojnicach, który podlega organizacyjnie Dyrektorowi Zakładu Karnego w Koronowie, na mocy którego osoby osadzone mają pomóc w sprzątaniu miasta po zimie.

Osadzeni w Chojnicach mają pomagać w usuwaniu skutków zimy.   |  fot. ilustrac./arch.

Podobne akcje odbywały się w Chojnicach już wcześniej, ale w tym roku ratusz chce mocniej postawić na wsparcie ze strony Służby Więziennej, aby odciążyć pracowników interwencyjnych. - Będziemy podpisywać porozumienie z Zakładem Karnym w Koronowie, bo chcemy rozszerzyć zakres naszej współpracy. Osadzeni w Chojnicach w areszcie jest ich ponad 120. Pracują w miejskich wodociągach, niektórzy pracują w ZZO Nowy Dwór, a mogliby pracować też i w innych miejscach – poinformował burmistrz Arseniusz Finster.

- W tym roku mamy bardzo słabą historię, jeżeli chodzi o roboty publiczne. Po tej zimie trzeba będzie miasto posprzątać. To nie jest kilka ton piasku, tylko kilkaset ton będzie do zebrania. Tutaj chcemy pójść za ciosem i współpracować szczerze. Taki projekt porozumienia już jest, będzie analizowany przez służby prawne i w najbliższym czasie go podpiszemy. 55) Ja myślę, że motywacja dla osadzonych jest duża, bo oni w ciągu doby mają prawo do godzinnego spaceru, a 23 godziny przebywają w tym pomieszczeniu, w którym przynależy się w areszcie – poinformował

- Dlatego myślę, że dla zdrowia i psychicznego, i fizycznego taka praca na powietrzu, czy w jakichś obiektach zamkniętych nie będzie dla nich utrudnieniem. Tutaj oczywiście nie ma mowy o wynagrodzeniu, co ciekawe, ale ja chciałbym powiedzieć, że jeżeli powstanie grupa, nie wiem, pięciu czy dziesięciu osób, która będzie sprzątała po zimie miasto, to ufunduję nagrody rzeczowe. Nie mogę zapłacić, bo to wchodzi w relację z ZUS, podatki itd., ale jakieś nagrody rzeczowe jestem w stanie na pewno zrealizować. Nie chciałbym, żeby ci ludzie pracowali za darmo, bo to jest dzisiaj sytuacja trudna. Niektórzy pracują za darmo, ale to nie jest zauważalne, jak np. pan Kazimierz Ginter - dodał.

(red.)