Górnik Łęczna pokonał Chojniczankę Chojnice 3:1 w pełnym emocji i zwrotów akcji meczu. Spotkanie trzymało w napięciu do ostatnich sekund, a ostateczny rezultat ukształtował się po festiwalu kartek, zmian taktycznych i rzutów karnych.
dziś 19:07
Przełomowy moment pierwszej połowy. Adam Matysek broni rzut karny wykonywany przez Valerijsa Sabalę w doliczonym czasie gry. | fot. screen/PZPN+
Górnik Łęczna – Chojniczanka Chojnice 3:1 (2:0)
Chojniczanka: Primel – Bąkowicz, Nowacki, Juchymowycz, Tkocz, Mosek (62 Sobeczko) – Stypułkowski (62 Adamczyk), 31. Żywicki (72 Famulak), Szczepanek – Janicki (72 Sobol), Sabala (62 Oleksiewicz).
Bramki: Korbecki (10), Fryderyk Janaszek (27), Jakub Myszor (71-k) – Oleksiewicz 74.
żółte kartki: Kobryń, Novotny – Nowacki, Bąkowicz, Tkocz.
czerwona kartka: Maksymilian Tkocz (90-za drugą żółtą).
Mecz idealnie rozpoczął się dla gospodarzy. Już w 10 minucie Korbecki otworzył wynik spotkania, dając Górnikowi wczesne prowadzenie. Chojniczanka próbowała odpowiedzieć, jednak gra stawała się coraz ostrzejsza, czego efektem była żółta kartka dla Jaroszyńskiego w 22 minucie. Pięć minut później, w 27 minucie, Janaszek podwyższył prowadzenie Łęcznej na 2:0.
Chojniczanka miała idealną szansę na zdobycie bramki kontaktowej tuż przed przerwą. W doliczonym czasie pierwszej połowy arbiter podyktował rzut karny dla Chojniczanki. Do piłki podszedł Sabala, jednak jego intencje wyczuł Matysek, który obronił rzut karny i utrzymał dwubramkowe prowadzenie gospodarzy do gwizdka kończącego pierwszą część meczu.
Druga połowa rozpoczęła się od twardej walki w środku pola, czego dowodem były szybkie żółte kartki dla Nowackiego i Bąkowicza. W 62 minucie trener Chojniczanki zdecydował się na potrójną roszadę, wprowadzając na boisko m.in. Oleksiewicza. W 71 minucie sędzia podyktował rzut karny, tym razem dla Górnika Łęczna. Szansę bezbłędnie wykorzystał Myszor, zdobywając trzecią bramkę dla swojej drużyny. Odpowiedź gości była jednak błyskawiczna. Zaledwie trzy minuty później, w 74 minucie, rezerwowy Jakub Oleksiewicz zdobył bramkę dla Chojniczanki, zmniejszając straty.
Ostatnie minuty meczu to absolutna wojna nerwów. Chojniczanka szukała wyrównania, a na boisku mnożyły się faule. W 76 minucie kartonikiem ukarany został Novotny. Prawdziwy dramat gości rozegrał się jednak w doliczonym czasie gry. W 85. minucie żółtą kartkę obejrzał Tkocz, a w 90+3. minucie ten sam zawodnik został wyrzucony z boiska, definitywnie grzebiąc szanse Chojniczanki na remis. Po 5 minutach doliczonego czasu sędzia zakończył to pełne dramaturgii spotkanie.
Aktualna tabela - zobacz.
(red.)

CHOJNICE.COM
© Copyright Chojnice.com 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie:
Portale internetowe