Nie będzie ugody. AZK składa wniosek o ukaranie 17- letniego obywatela Ukrainy

Jeden z czytelników poinformował, że w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać młodego mężczyznę niszczącego drewniany pomost w Parku Borowiackim w Czersku.

Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia o charakterze chuligańskim. Za ten czyn grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.   |  fot. screen

Po sprawdzeniu na miejscu okazało się, że pomost rzeczywiście został uszkodzony. Widoczne są połamane deski oraz zniszczone elementy konstrukcji. Na nagraniu widać, jak młody mężczyzna wielokrotnie kopie w drewnianą konstrukcję. Nie wiadomo, kiedy dokładnie zarejestrowano film ani kto jest jego autorem. Dyrektor AZK w Czersku jest w posiadaniu nagrania z dewastacji, sprawa została zgłoszona na policję.

Poinformował także, że otrzymał informację, że osoba widoczna na nagraniu zgłosiła się już na Komisariat Policji w Czersku. Mężczyzna deklaruje chęć polubownego załatwienia sprawy i pokrycia kosztów wyrządzonych szkód. Według wstępnych szacunków wartość uszkodzeń wynosi około 2 tys. zł. W najbliższym czasie na komisariacie ma pojawić się również dyrektor Administracji Zasobów Komunalnych, aby przedstawić stanowisko zarządcy obiektu i ustalić dalszy sposób postępowania.

Aktualizacja: Jak ustaliliśmy, 17-letni obywatel Ukrainy stawił się na Komisariacie Policji w Czersku. Chciał rozmawiać o polubownym rozwiązaniu sprawy oraz naprawieniu wyrządzonej szkody. Do ugody jednak nie dojdzie. Dyrektor Administracji Zasobów Komunalnych w Czersku poinformował nas, że nie zamierza zawierać porozumienia ze sprawcą i złoży wniosek o jego ściganie.  – To było naganne zachowanie. Chciał się dogadać, ale nie chciałem prowadzić takich  rozmów. Złożyliśmy wniosek o ściganie sprawcy – powiedział nam dyrektor AZK. Policjanci zabezpieczyli krążący w sieci materiał filmowy, a jeszcze przed formalnym przyjęciem zawiadomienia do Komisariatu Policji w Czersku zgłosił się 17-latek, który przyznał się do zniszczenia mienia. Zarządca obiektu oszacował straty na 2 tysiące złotych.17-latek tłumaczył swoje zachowanie kłótnią z dziewczyną. Nie uchroniło go to jednak przed odpowiedzialnością. O dalszym losie 17-latka zdecyduje sąd. Policjanci przypominają, że chwila emocji może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi. 

Wizjalokalna.pl