Młodzi wandale nie wyczyszczą skrzynek. Enea mówi „nie” ze względów bezpieczeństwa

Nie będzie zapowiadanego wcześniej, samodzielnego usuwania graffiti przez dwóch 16-latków, którzy zdewastowali mienie publiczne. Koncern energetyczny Enea nie wyraził zgody na to, aby nieletni sprawcy osobiście czyścili skrzynki elektryczne.

Ostatecznie koncern energetyczny wycofał zgodę na pracę niepełnoletnich ze względów bezpieczeństwa i ryzyko porażenia prądem, jako że urządzenia cały czas znajdują się pod napięciem.   |  fot. ilustrac. arch.

O decyzji spółki poinformował burmistrz podczas ostatniej konferencji prasowej. Przypomnijmy. Sprawa dotyczy dwóch nastolatków, którzy w ostatnim czasie zostali przyłapani na malowaniu graffiti na elementach infrastruktury miejskiej, w tym na skrzynkach energetycznych należących do koncernu Enea. Władze miasta, w porozumieniu z opiekunami chłopców, planowały zastosować środek wychowawczy w postaci czynu społecznego. Prace miały polegać na własnoręcznym usunięciu napisów i przywróceniu skrzynek do pierwotnego stanu.

Enea kategorycznie odmówiła dopuszczenia nastolatków do prac przy ich urządzeniach. Spółka argumentuje swoją decyzję rygorystycznymi przepisami BHP oraz względami bezpieczeństwa. Skrzynki znajdują się pod napięciem, a praca przy nich wymaga specjalistycznych uprawnień i odpowiedniego przeszkolenia. Firma nie podejmie ryzyka, że osobom niepełnoletnim i niewykwalifikowanym stanie się krzywda. Spółka w najbliższym czasie wskaże firmę, która wykona usługę wyczyszczenia skrzynek.

(red.)