Miasto szykuje się do przejęcia części dawnego PKO BP. Kto do przeprowadzki?

Miasto Chojnice chce zagospodarować około 230 metrów kwadratowych powierzchni biurowej w budynku po banku PKO BP przy Kościerskiej. Najbardziej prawdopodobna jest przeprowadzka tam Wydziału Ochrony Środowiska i przeniesienia archiwum miejskiego.

Burmistrz Arseniusz Finster podczas konferencji prasowej 17 września, na której ogłosił rezygnację ze sprzedaży obiektu i przedstawił plan przeniesienia tam miejskich wydziałów.   |  fot. Rmak

Inwestycja będzie jednak kosztowna, bo w budynku praktycznie zostają tylko ściany. To oznacza trudne decyzje w przyszłorocznym budżecie. Ulica Widokowa ma być realizowana, ale na Osiedlu Kolejarz - Prochowa może być konieczny wybór: ulice albo świetlica przy ul. Jedności. Miasto ma zająć część parteru dawnego banku. To około 230 metrów kwadratowych i 11 pomieszczeń. Podobną powierzchnię mają otrzymać gmina Chojnice i powiat. Wspólne pozostaną m.in. piwnice oraz dawna sala operacyjna banku. W tej ostatniej coraz bardziej prawdopodobne jest urządzenie archiwum. Jak tłumaczy Arseniusz Finster, urząd ma coraz większy problem z przechowywaniem dokumentów.

Sam budynek wymaga gruntownego remontu. Trzeba wymienić okna i instalacje, wykonać termomodernizację, dach, elewację i dostosować pomieszczenia. - Właściwie zostają tylko ściany i miejsce - mówił burmistrz. Według jego szacunków adaptacja może kosztować od 5 do 6 tys. zł za metr kwadratowy co da w sumie za część "miejską" około 1 mln 200 tysięcy zł. Koszty części wspólnych obiektu mają zostać podzielone między trzy samorządy.

Najbardziej prawdopodobna jest przeprowadzka Wydziału Ochrony Środowiska oraz części pracowników zajmujących się gospodarką energetyczną. Miasto wynajmuje dla nich obecnie pomieszczenia w starym szpitalu. Arseniusz Finster nie wyklucza również przeniesienia z ratusza jeszcze jednej komórki urzędu. Musiałby to być jednak wydział, którego lokalizacja poza centrum nie utrudni mieszkańcom załatwiania spraw. - Na pewno nie USC i nie Wydział Komunalny - zaznaczył.

Na pewno do budynku po PKO BP nie przeprowadzi się też MOPS, który zajmuje dziś około 750 m. kw. powierzchni w starym szpitalu ani część ChCK bo nie ma tam miejsca dla działalności wymagającej dużych sal. Burmistrz broni też obecnych umów dzierżawy pomieszczeń dla instytucji Urzędu Miejskiego. Miasto płaci średnio w starym szpitalu nieco ponad 20 zł za metr kwadratowy powierzchni biurowej, a za części wspólne 10 zł.  Zdaniem burmistrza budowa własnych obiektów nie musi być bardziej opłacalna. Przy obecnych cenach pochłonęłaby kilka milionów złotych, a zwrot takiego nakładu w porównaniu z płaconym czynszem trwałby nawet 25-35 lat. Dzierżawa ma też tę zaletę, że miasto nie ponosi kosztów większych remontów budynku.

Adaptacja PKO BP do potrzeb urzędu zmusi miasto do wyboru inwestycji realizowanych w 2027 roku, jednak ulica Widokowa, jak zapewnia Arseniusz Finster, ma być realizowana. - To jest sztandarowy temat, na pewno wchodzi do realizacji - deklarował. Trudniejsza sytuacja jest na Osiedlu Kolejarz - Prochowa. Tu trzeba będzie wybrać: pierwszy etap budowy ulic, ale świetlica przy ul. Jedności, która od lat czeka w kolejce. Władze miasta mają o to zapytać mieszkańców osiedla i po konsultacjach podjąć decyzję.

(TAF)