Lider nie był w stanie wygrać z osłabioną Chojniczanką

Mecz Unia Skierniewice – Chojniczanka został rozegrany dziś (22.05) o godzinie 20:00 w Skierniewicach. To było kluczowe starcie w ramach 33 kolejki Betclic 2 Ligi, które może zadecydować o ostatecznym układzie tabeli.

Mecz pomiędzy Unią Skierniewice a Chojniczanką Chojnice dostarczył niesamowitych emocji i zakończył się wyjazdowym zwycięstwem Chojniczanki 3:2.   |  fot. screen TVP Sport

Unia Skierniewice – Chojniczanka 2:3 (1:1)

Chojniczanka: 29. Damian Primel - 66. Patryk Olejnik, 5. Rafał Majtyka, 19. Maksymilian Tkocz - 2. Mateusz Bąkowicz, 34. Damian Nowacki (38, 10. Dariusz Kamiński; 90, 9. Maciej Firlej), 7. Błażej Szczepanek, 31. Jakub Żywicki, 24. Bartłomiej Eizenchart - 20. Valērijs Šabala, 79. Marcin Kozina (79, 69. Damian Michalik).

Bramki: 0:1 - Jakub Żywicki (8), 1:1 - Jakub Czarnecki (32), 1:2 - Patryk Olejnik (56), 2:2 - Kamil Sabiłło (70), 2:3 - Valerijs Sabala (76).

Żółte kartki: Woliński, Stępień, Kosior (Unia); Sabala, Szczepanek, Olejnik (Chojniczanka)

Czerwone kartki: J. Żytnicki (34′), B. Szczepanek (90′ – za dwie żółte)

Od pierwszego gwizdka sędziego na trybunach panował głośny doping, a piłkarze obu stron od razu narzucili wysokie tempo gry. Unia od początku chciała udowodnić swoją dominację jako lider tabeli, ale to Chojniczanka w pierwszych minutach dominowała na boisku. W 8 min. po stracie piłki na własnej połowie goście szybko ruszyli do ataku a kapitalne uderzenie piłki przez Żywickiego kompletnie zaskoczyło bramkarza gospodarzy. Unia przetrzymała początkowy napór i ruszyła do gry z kontrataku, jednak defensywa Chojniczanki nie pozwała na skuteczne rozegranie akcji. W 32 min. zawodnik miejscowych odważnie ruszył do ataku i po kombinacyjnej akcji mocnym uderzeniem doprowadził do remisu.

W 34. min. Żywicki, strzelec gola dla Chojniczanki musiał opuścić boisko z powodu czerwonej kartki za niebezpieczny faul na zawodniku Unii. W 42. min. widowiskową interwencja popisał się Primel ratując swój zespół przed utratą gola. Pierwsza część spotkania pokazała, że obie drużyny walczą o pełną pulę. Chojniczanka udowodniła, że przyjechała do Skierniewic walczyć o punkty, skutecznie neutralizując ataki świeżo upieczonego beniaminka. 

Po przerwie Chojniczanka grając w dziesiątkę rozpoczęła od mocnego uderzenia i w 56 min. po sporym zamieszaniu w polu karnym rywala najlepiej odnalazł się Olejnik, który przytomnie skierował piłkę do bramki rywala dając prowadzenie Chojniczance. Gospodarze konsekwentnie dążyli do wyrównanie i udało się to im to w 70 min. Sześć minut później było 3:2 ale dla przyjezdnych, kiedy Sabala po dośrodkowaniu Koziny z prawego skrzydła wpisał się listę strzelców Chojniczanki.

Sporo w tej części spotkania działo się na boisku z jednej jak i drugiej strony tym samym tworząc emocjonujące sportowe widowisko, tym bardziej, że osłabiona Chojniczanka stwarzała kilkakrotnie zagrożenie pod bramką rywala. W 89 min.  Szczepanek nie zgodził się z decyzją sędziego i za dyskusję otrzymał drugą żółtą kartkę i w końcówce spotkania Chojniczanka kończyła mecz w dziewiątkę dowożąc zwycięstwo 3:2 do końca. Choć ekipa ze Skierniewic miała świętować przed własną publicznością pożegnanie z rozgrywkami jako pewny lider i triumfator ligi, Chojniczanka zepsuła nieco im to święto, wywożąc z trudnego terenu trzy punkty.  

Aktualna tabela - tutaj  

(red.)