Jak wybrać olej roślinny i do czego go wykorzystać?

Oleje tłoczone na zimno to sposób na wprowadzenie do codziennego menu solidnej dawki witamin i zdrowych tłuszczów, a ponadto na nadanie potrawom charakteru. Niezależnie od tego, czy mowa o owsiance, sałatce, czy też solidnej sztuce mięsa.

Wybór odpowiedniego oleju roślinnego zależy przede wszystkim od celów zdrowotnych, takich jak regulacja gospodarki hormonalnej, poprawa stanu skóry czy wsparcie układu krążenia.   |  fot. mat.partnera

Oleje roślinne nierafinowane to festiwal smaków i aromatów, który ma olbrzymi potencjał. Sprawdź więc o jakim mowa!

Olej tłoczony na zimno - o jakim procesie mowa?

Tłoczenie oleju na zimno polega na obróbce ziaren i nasion roślin w niskiej temperaturze. To sprawia, że możliwa jest ochrona ich cennych składników. Zwłaszcza nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym wielonienasyconych omega-3 i omega-6. Nic więc dziwnego, że nierafinowane oleje zimnotłoczone są znane i cenione od pokoleń. Już nasi pradziadkowie doceniali ich smak i właściwości zdrowotne.

Dlaczego warto spożywać oleje roślinne tłoczone na zimno?

Proces tłoczenia olejów sprawia, że zachowują swoje cenne właściwości odżywcze. W praktyce mowa przede wszystkim o wspomnianych już wielonienasyconych kwasach tłuszczowych omega-3 i omega-6. Do tego dochodzą witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, w tym takie jak A, D, E i K. Oleje te są ponadto bogate w antyoksydanty. Do tego dochodzi ich niesamowity smak i aromat, który sprawia, że potrawa staje się kulinarną przygodą. Kiedy regularnie wprowadzamy oleje roślinne do diety możemy liczyć między innymi na wsparcie pracy układu krążenia. Do tego dochodzi dbanie o prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Nie bez znaczenia pozostaje także poprawa kondycji skóry i włosów, jak również wsparcie procesów przeciwzapalnych w organizmie.

Olej z czarnuszki

Olej z czarnuszki (https://olini.pl/olej-z-czarnuszki-tloczony-na-zimno-olini) to jeden z tych, którego smak zapada w pamięć na długo. Nie da się go pomylić z żadnym innym. To cenne bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym kwasu linolowego typu omega-6 oraz alfa-linolenowego z rodziny omega-3. Wpływa więc na utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu i działa przeciwzapalnie. Olej z czarnuszki (https://olini.pl/olej-z-czarnuszki-z-lwem-olini) jest istotny również w diecie dzieci z uwagi na to, że wspiera odporność. Poza tym jest pomocny w łagodzeniu objawów alergiii i zapalenia skóry ze względu na obecność tymochinonu.

Można więc go stosować na wiele sposobów - od kuchni po pielęgnację. Z powodzeniem podkreśla smak między innymi sosów, sałatek czy też zup.

Olej z wiesiołka

Olej z wiesiołka (https://olini.pl/olej-z-wiesiolka-olini) to bogactwo kwasów tłuszczowych i omega-6. Wśród dobrodziejstw dla organizmu, które niesie jego włączenie do diety warto wymienić między innymi łagodzenie objawów AZS, w tym swędzenia, a także zmniejszenie obrzęków. Do tego dochodzi wsparcie laktacji czy też regulacja gospodarki hormonalnej. Często więc sięgają po niego kobiety zmagające się z bolesnym miesiączkowaniem i negatywnymi skutkami ZNP (zespół napięcia przedmiesiączkowego). Ponadto olej z wiesiołka zmniejsza nasilenie PMS.

Jak najlepiej dopasować olej roślinny do potrawy?

To, z jakimi składnikami połączymy olej roślinny w dużej mierze zależy od naszych indywidualnych preferencji. Mamy jednak kilka propozycji.

I tak, olej lniany ma delikatnie orzechowy smak. Znakomicie podkreśla tym samym nuty niektórych koktajli. Równie dobrze komponuje się z sałatkami czy też z twarogiem. Biorąc na tapet olej z czarnuszki, mamy do czynienia z lekko pikantnymi, intensywnymi nutami smakowymi. Mogą nadać charakteru sałatce czy też zupie. 

Olej z wiesiołka jest lekko gorzki, ale delikatny. Znakomity kompan różnego rodzaju sałatek. Natomiast olej z pestek dyni jest dość wyrazisty, orzechowy, więc może podkreślić np. smak past, czy też serów.

Kiedy szukamy neutralnego smaku, można postawić na olej rzepakowy tłoczony na zimno. W sytuacji, kiedy szukamy kompana kanapki, sałatki czy pasty, znakomicie w roli ich ,,podkreślacza smaku” sprawdzi się oliwa z oliwek.

Oleje roślinne można wykorzystać w kuchni na wiele sposobów. Biorąc pod lupę śniadania, sprawdzą się na przykład jako kompan owsianki czy też twarogu, past kanapkowych czy też hummusu. Kiedy pora na obiad, można je dodać do sałatek jako dressing, albo też do kasz, ryżu czy też gotowanych warzyw. Świetnie sprawdzają się też jako dodatki do marynat do mięs lub ryb, a poza tym do zup kremów. Kiedy pora na kolację, można połączyć je z makaronami, a także polać nimi pieczywo. A co z przekąskami? Tutaj znakomicie sprawdzą się np. w koktajlach.

Jak stosować oleje roślinne tłoczone na zimno, aby zachować ich właściwości?

Przede wszystkim należy dodawać je do potraw na zimno lub po ich przygotowaniu. Nie bez znaczenia pozostaje także przechowywanie olejów. Tutaj kłania się w pas znalezienie przestrzeni w lodówce (mowa o większości z nich). Ważne jest to, aby zamykać butelkę od razu po użyciu, a także to, aby starannie łączyć nuty smakowe. To sposób na wydobycie z nich tego, co najlepsze.

Jak wybrać dobry olej roślinny?

Przede wszystkim należy stawiać na oleje roślinne od sprawdzonych producentów. Ważne, aby były tłoczone na zimno, niepodgrzewane i nierafinowane. Istotne jest, aby w ich składzie na próżno było szukać barwników i dodatków. 

Należy wybierać jak najświeższe oleje. Okres od wytłoczenia do spożycia powinien być jak najkrótszy. Zwracajmy również uwagę na to, czy olej znajduje się w grubej, ciemnej szklanej butelce. Najlepiej, kiedy jest tłoczony na małą skalę, co oznacza, że jest świeży i przechodzi stałą kontrolę jakości tłoczenia oraz warunków przechowywania.

Artykuł sponsorowany