Inwestor i RDOŚ szukają kompromisu, ale na finał poczekamy jeszcze dwa lata

Przyszłość dawnej „Przystani Kusznierewicza” w Charzykowach wciąż pod znakiem zapytania. Urzędnicy i inwestor szukają kompromisu, ale procedury mogą potrwać jeszcze dwa lata.

Teren dawnej Przystani Kusznierewicza w Charzykowach. Nowy inwestor chce tu postawić hotel, ale procedury środowiskowe potrwają sporo czasu. .   |  fot. ilustrac./arch. red.

Przypomnijmy. Teren, który w 2023 roku syndyk ostatecznie sprzedał przedsiębiorcy z Wrocławia, od dłuższego czasu jest przedmiotem intensywnych uzgodnień planistycznych. Nowy właściciel chce tam wybudować obiekt turystyczny, jednak realizacja tych planów wymaga wypracowania porozumienia między surowymi wymogami ochrony środowiska a wizją inwestora.

Spór o wysokość i kompromis w RDOŚ

Jak przypomniał wójt gminy Chojnice, Zbigniew Szczepański, podczas konferencji prasowej w listopadzie 2023 roku, początkowe zamierzenia inwestora zakładały budowę trzykondygnacyjnego hotelu lub ośrodka wczasowego. Na taką wysokość nie zgodziła się jednak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Gdańsku, która ograniczyła inwestycję do dwóch kondygnacji. Taki zapis wprowadzono również do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Temat powrócił podczas ostatniej sesji Rady Gminy Chojnice (28 października). Wójt poinformował radnych o swoim niedawnym spotkaniu w Gdańsku z dyrektor RDOŚ Anną Tchórzewską oraz przedstawicielem właścicieli nieruchomości. Celem rozmów było znalezienie złotego środka pomiędzy: wytycznymi dla chronionego obszaru „Natura 2000”, obowiązującymi zapisami planu miejscowego i planami biznesowymi wrocławskiego inwestora

Procedury potrwają jeszcze lata

Mimo woli dialogu z każdej ze stron, proces przygotowania inwestycji w tak cennym przyrodniczo miejscu jest niezwykle skomplikowany i czasochłonny. - Inwestor na tym spotkaniu otrzymał od nas wskazówki dotyczące jego zamierzeń i uzgodnień ws. ochrony środowiska. Trwają one już dwa lata i zapewne z dwa lata jeszcze zajmą – przekazał radnym wójt Zbigniew Szczepański. Wszystko wskazuje więc na to, że na ostateczny kształt i rozpoczęcie budowy nowego kompleksu nad jeziorem przyjdzie nam jeszcze poczekać.

(Oprac. red.)