Gruchała i Czapiewski wzięli pod lupę raport o stanie miasta

XXIII sesja Rady Miejskiej w Chojnicach, która odbyła się 22 czerwca miała charakter absolutoryjny, a kluczowym punktem jej porządku obrad była debata nad „Raportem o stanie Gminy Miejskiej Chojnice za 2025 rok”.

Debata nad raportem, w której głos także zabrali Michał Gruchała oraz Wojciech Czapiewski.   |  fot. TAF

Sesja ta wzbudziła duże zainteresowanie ze względu na formalną możliwość udziału w niej mieszkańców, do której zgłosiło się dwóch zainteresowanych. Pierwszy głos zabrał podczas debaty nad Raportem o stanie Gminy Miejskiej Chojnice za 2025 rok - Michał Gruchała. W swoim wystąpieniu odniósł się do kwestii wydatków publicznych i bieżącej polityki miasta. W swoim wystąpieniu odniósł się m.in. do ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariatów. Podkreślił, iż w artykule 5a ustęp 1 organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego uchwala roczny program współpracy, po konsultacjach z organizacjami pozarządowymi.

- Konsultacje są po to, aby łączyć mieszkańców i organizacje pozarządowe w życie wspólnoty oraz umożliwić każdemu, kto chce działać na rzecz miasta, gminy czy osiedla mając realny wpływ na swoją małą Ojczyznę. Nie po to, aby zgłaszane propozycje odrzucać z powodów politycznych, czy bez merytorycznej dyskusji. Wiele miast już to zrozumiało – dodał. - Obawiam się, że Chojnice pod obecnym kierownictwem nie mają szans na rzeczywisty rozwój współpracy miasta z organizacjami pozarządowymi. Nawiązał także równości praw kobiet i mężczyzn, gdzie zaznaczył, iż jest to fundamentalna zasada prawna i społeczna, według której płeć nie może być podstawą jakiejkolwiek dyskryminacji. Oznacza ona, że obie płcie mają taki sam status, analogiczne prawa, obowiązki oraz równe szanse na uczestnictwo we wszystkich sferach życia publicznego i prywatnego.

- Blokowanie zapisu dotyczących równości budzi poważne wątpliwości i stoi w sprzeczności z duchem artykułu 21 i 23 Karty Praw Unii Europejskiej oraz artykułu 32 i 33 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. - Czy państwo sobie zdajecie sprawę, że jeżeli komitety w województwach dowiedzą się, że miasto jest przeciwko uprawnieniu praw kobiet i mężczyzn, to możemy zaprzestać dostawać środki unijne? To będzie tak jak się działo z gminami wolnymi od LGBT. To jest dokładnie ta sama sytuacja. Zwracam na to uwagę, to jest po prostu bardzo grube. Czy miasto może ponosić konsekwencje związane z naruszeniem zasad równości i nie dyskryminacji? Tak, ryzyko istnieje. Na tej sali są ludzie, którzy nie rozumieją praw człowieka. Może te deficyty wynikają z tego, że szkolili się w rosyjskich uczelniach z natury zamkniętych na wolność człowieka i obywatela – podkreślił.

Michał Gruchała odniósł się krytycznie do sposobu przeprowadzenia konkursu na dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach. – moim zdaniem termin był wyjątkowo krótki.  Oczywiście ustawa nie mówi, że 7 dni jest krótko, ale każdy z nas mając jakieś doświadczenie życiowe wie, że trzeba do wszystkiego się przygotować. Chyba, że ktoś wie wcześniej, że będzie takie postępowanie. Po zakończeniu naboru 22 grudnia 2025 roku zarządzeniem 225/2025 pan burmistrz Kopczyński zatwierdził wybór pana Przemysława Zientkowskiego.

- Dodatkowo cieniem na tę nominację składają się wypowiedzi pana Przemysława Zientkowskiego dotyczące Romana Dmowskiego. W dyskusji na temat jego upamiętnienia w Chojnicach pan Przemysław Zientkowski napisał m.in. w Internecie „ja nie uważam, że ten jeden z Ojców Niepodległości jest zapatrzonym w Rosję antysemitą. Roman Dmowski w jego wypowiedziach został przyrównany do Hitlera, Stalina i Bandery. To jest po prostu haniebne. Skrytykował decyzje radnych oraz postawę burmistrza i podległych mu dyrektorów, zarzucając im celowe blokowanie inicjatyw patriotycznych i ignorowanie oficjalnego stanowiska IPN broniącego dobrego imienia Romana Dmowskiego.

Odniósł się do inwestycji na jego osiedlu poprzez ograniczanie nakładów na lokalną infrastrukturę drogową, ze względów braku środków finansowych - W Biuletynie Informacyjnej Miasto Chojnice w 2024, tym sławnym, takim wydrukowanym na wybory. mamy tutaj napisane, że już wszystko się dzieje. Powstał projekt, jednak możliwości realizacji częściowo są bardzo ograniczona. Nie ma, tak jak za czasów poprzedniego rządu, wiele pieniędzy. Sejmik województwa też nie ma pieniędzy, więc pewnie nie doczekamy się szybko od drogi. Zapowiedziano rozpoczęcie prac projektowych na jesień 2024. Tak było w tej gazetce, którą można zobaczyć w Internecie. Ona jest cały czas jeszcze na stronie Miasta Chojnice. Do dzisiejszego dnia nawet nie ma projektu tej drugiej części – zaznaczył. Odrzucony również został pomysł zakupu świetlicy osiedlowej zgłoszonej do budżetu obywatelskiego. Dziś słyszymy, że istnieje projekt, ale brakuje środków na jego realizację.

W swoim wystąpieniu poruszył także problem ochrony dziedzictwa architektonicznego w mieście, posługując się sztandarowym przykładem nastawni PKP w Chojnicach. - Choć budynek znajduje się w złym stanie technicznym, został dodatkowo uszkodzony poprzez montaż banerów i linek stalowych. Sprawę udało się częściowo nagłośnić dzięki interpelacji pana posła Michała Kowalskiego, który uzyskał odpowiedź od sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marcina Rubla. Podczas kontroli ustalono między innymi, że bez wymaganego pozwolenia zamontowano na elewacji budynku stalowe linki przytwierdzone do haków osadzonych w cegle. Stwierdzono również uszkodzenia rynien  oraz degradację fundamentów spowodowana przez roślinność. W związku z tym pomorski wojewódzki konserwator zabytków zalecił ich usunięcie. To jest nie do pomyślenia, żeby jacyś tajemniczy „Ludkowie” przychodzili i niszczyli nam zabytki w naszych Chojnicach.

Jako drugi głos zabrał Wojciech Czapiewski, który zaznaczył: - żeby zrozumieć, o co chodzi w tym raporcie, tak naprawdę trzeba się cofnąć do raportów z lat poprzednich dotyczących funkcjonowania Straży Miejskiej w za lata od 2020 do 2025 i Kampanię Bezpieczna Droga do Szkoły organizowaną przez Prefekturę Straży Gminnych i Miejskiej Województwa Pomorskiego, w trakcie której nasza jednostka skontrolowała 20 placówek w zakresie infrastruktury mającej wpływ na bezpieczeństwo dzieci i młodzieży uczęszczającej do szkoły. Podkreślił, iż z roku na rok kontrole malały. - Jak dało się zauważyć od 2020 roku do 2025 roku z małymi, naprawdę kosmetycznymi zmianami mamy tutaj coś takiego jak kopiuj wklej. Ja rozumiem, że chodzi tutaj o akcję cykliczną, jednak czy ktoś z Państwa może mi zagwarantować, że inne części raportu nie są swoistym autoplagiatem.

- Od 2020 roku do 2025 roku widzimy spadek jakości świadczonych usług przez tą jednostkę. W 2020 mieliśmy 20 skontrolowanych placówek, a w ostatnie dwa nie zostały wymienione żadne tutaj liczby. Być może ktoś się zorientował, że jest jakaś tendencja spadkowa i chyba nie chciał pokazać tego, że w tym raporcie, a być może ktoś się bał, że ktoś zauważy – dodał. -  No ja zauważyłem. Poza tym widzimy, że oni coś kontrolowali i co z tego wynika. Czy ktoś wie, jak wyglądała  jakość ich pracy? W tym raporcie tego nie ma ani nie ma odnośnika, gdzie można to znaleźć w sposób szybki i jawny, a nie w trybie dostępu do informacji publicznej.

- W raporcie również nie zauważyłem żadnych danych dotyczących zanieczyszczenia miasta. Nie wiemy, jaki jest poziom smogu, nie wiemy, jaki jest poziom zanieczyszczenia hałasem, nie wiemy również, podjęło inicjatywy stop dla smogu. Zostały wymienione kilkukrotnie numery uchwały, jakby to miało jakikolwiek merytoryczny wpływ na zawarcie się tego dokumentu. Co z tego, że uchwała się nazywa 1, 2, 3 czy 4, skoro tak naprawdę nic nie wnosi ta informacja? Za to jest informacja, że myśmy jako miasto wskaźnik wykonania osiągnęli na 45,7%. Czy jesteśmy miastem wtedy na 45,7%? Głosując za przyjęciem tego raportu głosujecie tak naprawdę za powtarzalnością i za tym, że jesteśmy miastem na 45, 7%? – zakończył swoje wystąpienie.

Do powyższych wypowiedzi odniósł się wiceburmistrz Adam Kopczyński.-  Zacznę może od końca od pana Wojciecha Czapiewskiego, skoncentrował swoją wypowiedź w temacie straży miejskiej. Raport o stanie miasta jest wymagany od kilku lat. Jego konstrukt jest dowolny i tworzą go urzędnicy Urzędu Miejskiego w Chojnicach. Żadna ustawa, żaden dokument nadrzędny nie określa dokładnie jak ten raport ma wyglądać. Nie określa dokładnie jakie dane powinien zawierać. Mogłaby to określić oczywiście Rada Miejska. Wszystkie rzeczy, których brakowało panu w raporcie, w szczególności jeżeli chodzi o statystyki straży miejskiej, (0:56) dotyczące smogu są ogólnodostępne.

- Wszystkie wydziały tymi danymi dysponują zarówno jawnie, jak i poprzez tryb dostępu do informacji publicznej. Jeżeli pan kiedykolwiek wystąpiłby o te dane nawet drogą mailową, te dane by otrzymał i myślę, że na takim poziomie szczegółowości raport nie powinien zawierać takich danych, bo to jest tylko kontekst do debaty, a nie zawierający dokładne, szczegółowe dane. Tyle jeżeli chodzi o wypowiedź pana Wojciecha Czapiewskiego – dodał.  

- Jeżeli chodzi o pana Michała Gruchałę, cieszę się, że miał odwagę wystąpić, a nie tylko z nad klawiatury pisać różne komentarze, czy tworzyć grafiki. Oczywiście wystąpienie miało dotyczyć raportu o stanie miasta, a usłyszeliśmy mieszaninę różnych sporów ideologicznych,  ocen historycznych, osobistych wycieczek, czy zarzutów bez dowodów. Jeśli chcemy rozmawiać o Chojnicach, to rozmawiajmy o faktach, inwestycjach, finansach, jakości życia mieszkańców, a nie jakie poglądy ma dyrektor Biblioteki Miejskiej dotyczące Romana Dmowskiego. Spróbowałem sobie numerować, jakie tematy zostały poruszone. Organizacje pozarządowe, prawa kobiet, fundusze unijne, Rosja, biblioteka, Roman Dmowski, Przemysław Zientkowski, inwestycje drogowe, zabytki. Nie ma tutaj jednej osi argumentacji.

- Wystąpienie nie jest analizą raportu o stanie miasta, lecz zbiorem luźno powiązanych pretensji dotyczących różnych spraw. Jeżeli chodzi o kontekst chyba najbardziej merytoryczny, do którego bym się tutaj chciał odnieść, dotyczący współpracy z organizacjami pozarządowymi. Autor przedstawia własne propozycje, jako jedynie słuszne. W jego wypowiedzi słyszymy, przy programie współpracy z NGO-sami, z organizacjami pozarządowymi mówi, te wszystkie rzeczy zostały odrzucone. Odrzucone z powodów politycznych. Problem polega na tym, że nie przedstawiono żadnego dowodu, że był jakiś powód polityczny. Ustawa o działalności, pożytku publicznego i wolontariacie, artykuł 5a wymienia katalog spraw, jakimi sprawami mogą zajmować się organizacje pozarządowe.

- Fakt odrzucenia propozycji nie oznacza automatycznie, że była ona dobra lub, że była to decyzja polityczna. Rada, która uchwala program co roku, może uznać, że program powinien być bardziej ogólny, czy bardziej szczegółowy. Czy część zapisów, o których pan Gruchała wspomniał, jak równość traktowania kobiet i mężczyzn, obrona cywilna, nie zawiera się w innych programach. A niektóre propozycje nawet wykraczają poza zakres programu współpracy właśnie z organizacjami pozarządowymi. To państwo, jako radni co roku uchwalają ten program i akceptują to, co proponujemy przez Wydział, co będzie zlecane organizacjom pozarządowym. Odrzucenie propozycji nie jest dowodem na brak dialogu i z dowodem, że ktoś ją po prostu inne zdanie. Dziękuję bardzo – zakończył.

Burmistrz podkreślił, że 140-stronicowy „Raport o stanie Gminy Miejskiej Chojnice za 2025 rok” powstał bezpośrednio „siłami urzędników pod batutą audytora ratusza”. Traktuje go jako profesjonalne podsumowanie edukacji, finansów i demografii.

(red.) Fot. (TAF)