Tereny chronione (parki narodowe, krajobrazowe, obszary Natura 2000) znacznie ograniczają swobodę rozwoju gminy. Przy wielu inwestycjach potrzebne są dodatkowe uzgodnienia i oceny oddziaływania na środowisko.
dziś 10:14
Samorządowcy domagają się całkowitego wyłączenia subwencji ekologicznej z subwencji ogólnej, tak aby pieniądze za ochronę przyrody trafiały do gmin bez względu na ich wskaźniki zamożności. | fot. ilustrac./red.
Przez co procedury trwają dłużej i często są droższe. Subwencja ekologiczna miała być rekompensatą za te ograniczenia i dodatkowe obowiązki samorządu. Tymczasem niesprawiedliwy algorytm sprawia, że gmina na tym traci. Gminie Chojnice naliczono 4,7 mln zł , ale po zastosowaniu algorytmu dochodowego realny efekt dla budżetu wyniósł niespełna milion złotych. Władze samorządu uważają, że taki sposób rozliczania jest niesprawiedliwy i domagają się zmiany przepisów.
Zdaniem władz gmina jest w ten sposób karana za aktywność. Przez lata zabiegała o przedsiębiorców, rozwój strefy ekonomicznej i nowych mieszkańców. Wyższe dochody zamiast wzmacniać budżet ograniczyły jednak rekompensatę za obecność terenów chronionych. Samorząd zwracał się w tej sprawie do parlamentarzystów z regionu reprezentujących różne ugrupowania. Jak podkreśla zastępca wójta gminy Chojnice, Janusz Szczepański, nie było ani konkretnych odpowiedzi, ani zainteresowania zmianą przepisów.
Gmina postanowiła więc skorzystać z poparcia Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Samorządowych. OPOS reprezentuje około tysiąca gmin i uczestniczy w rozmowach dotyczących zmian prawa. Władze liczą, że głos poparty przez tak dużą organizację będzie lepiej słyszany w Ministerstwie Finansów. Samorządowcy chcą, aby potrzeby ekologiczne były naliczane niezależnie od dochodowości gminy. Według szacunków obecny system może w ciągu dziesięciu lat pozbawić gminę Chojnice od 30 do 40 mln zł.
(TAF)

CHOJNICE.COM
© Copyright Chojnice.com 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie:
Portale internetowe