Dwie udane akcje Straży Miejskiej w Chojnicach

Straż Miejska w Chojnicach ma za sobą dwie skuteczne interwencje, o czym informowaliśmy już wcześniej. Najpierw udało się namierzyć mężczyznę podejrzewanego o zniszczenie drewnianej altany przy ul. Karsińskiej.

Strażnicy błyskawicznie namierzyli osobę odpowiedzialną za bezprawne wyrzucenie dużej ilości odpadów budowlanych a także dzięki monitoringowi ustalili sprawcę dewastacji altany na placu zabaw.   |  fot. Rmak

Potem, dzięki reakcji mieszkańca, ustalono sprawcę podrzucenia odpadów budowlanych pod wiatę śmietnikową przy ul. Leśnej. O sprawach mówił podczas konferencji prasowej wiceburmistrz Chojnic, dziękując komendantowi i strażnikom miejskim za skuteczne działania. Pierwsza interwencja dotyczyła zniszczenia drewnianej altany przy ul. Karsińskiej. Do dewastacji doszło w biały dzień. Sprawę pomógł wyjaśnić miejski monitoring. Jak informował Adam Kopczyński, kamery zarejestrowały moment niszczenia mienia. Udało się też zabezpieczyć wyraźny wizerunek osoby podejrzewanej o ten czyn. Straty oszacowano na 1200 zł.

Mężczyzna pojawił się następnego dnia w tym samym miejscu. Wtedy interweniowała Straż Miejska. Podejrzewany nie przyznaje się do winy, ale według władz miasta nagranie z monitoringu wskazuje jednoznacznie na tę samą osobę. Wiceburmistrz odniósł się też do zarzutów, że strażnicy nie zareagowali w trakcie dewastacji. Jak tłumaczył, miejski system monitoringu liczy prawie 250 kamer. W czasie rzeczywistym obserwowane są miejsca priorytetowe, m.in. Stary Rynek, Park Tysiąclecia i Fosa Miejska. Kamera przy ul. Karsińskiej należy do tych, które są sprawdzane na żądanie.

Po około dwóch godzinach od zniszczenia altany podjęto interwencję i rozmawiano ze świadkami. Co ważne, z nagrania wynika, że podczas dewastacji w pobliżu były inne osoby. Nikt jednak nie zadzwonił ani na policję, ani do Straży Miejskiej. A taki telefon mógł doprowadzić do ujęcia sprawcy na gorącym uczynku. 

Druga sprawa dotyczyła ul. Leśnej. Tam pod wiatą śmietnikową ktoś zostawił odpady budowlane. Tym razem mieszkaniec zareagował od razu i zadzwonił do odpowiednich służb. Efekt był szybki. Strażnicy ustalili sprawcę. To 30-letni mieszkaniec Chojnic, który następnego dnia przyznał się do wyrzucenia odpadów. Mężczyzna został ukarany maksymalnym mandatem w wysokości 500 zł. Zobowiązano go także do posprzątania śmieci i zutylizowania ich zgodnie z przepisami. Podczas kontroli sprawdzono, że zrobił to jeszcze tego samego dnia. Odpady trafiły do Nowego Dworu.

Władze miasta przypominają, że mieszkańcy Chojnic mogą legalnie oddawać odpady budowlane do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Nowym Dworze. Jedna tona na nieruchomość przyjmowana jest bezpłatnie. To ważna informacja zwłaszcza dla osób remontujących mieszkania. Gruz po remoncie łazienki czy pokoju nie musi lądować pod śmietnikiem. Można go wywieźć legalnie i za darmo. Trzeba tylko chcieć.

(TAF)