Dwa spory prawne. Włodarz komentuje sprawy radnego Kaczmarka

Dwie sprawy, jeden wspólny bohater. Opozycyjny radny Kamil Kaczmarek znalazł się w centrum dwóch sporów prawnych, o których podczas środowej (28.10) konferencji prasowej mówił burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.

Burmistrz nie kryje satysfakcji z decyzji Sądu Okręgowego w Słupsku, który oddalił powództwo Kamila Kaczmarka. “Pierwszą rundę wygrałem jako autor artykułu” – skomentował Arseniusz Finster po decyzji sądu w sprawie sprostowania.   |  fot. Rmak

Pierwszy dotyczy awantury w bibliotece i ciastka rozkruszonego nad głową radnego Jana Koperskiego. Drugi to sądowa batalia o sprostowanie artykułu burmistrza. W obu sprawach zapadły już rozstrzygnięcia, ale żadne nie jest prawomocne. Pierwsza sprawa dotyczy marcowego incydentu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chojnicach. Podczas spotkania z dyrekcją placówki Kamil Kaczmarek miał rozkruszyć ciastko nad głową radnego Jana Koperskiego. Padły również wyzwiska: „szujo”, „prostaczku”, „chamie”, „zakało rodziny” w stosunku do Koperskiego. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Słupsku, która ostatecznie umorzyła dochodzenie. Prokurator uznał, że nie ma interesu społecznego uzasadniającego dalsze prowadzenie sprawy.

Arseniusz Finster nie zgadza się z tą decyzją. Podczas konferencji podkreślał, że według ustaleń prokuratora Kaczmarek rzeczywiście rozkruszył ciastko nad głową Koperskiego, naruszając jego nietykalność cielesną. To istotne, ponieważ opozycyjny radny wcześniej zaprzeczał takiemu przebiegowi zdarzenia i zarzucał polityczną manipulację oraz wykorzystanie pociętego nagrania. - Ja mam satysfakcję, bo wierzyłem panu Koperskiemu, wierzyłem osobom, które brały udział w tym incydencie - stwierdził Finster. Burmistrz poinformował, że za pośrednictwem prawników złożył zażalenie na decyzję prokuratury do Sądu Rejonowego w Chojnicach. - Są pewne granice, których przekroczyć nie można - podsumował ten wątek wypowiedzi.

W drugiej sprawie role się odwróciły. To radny Kamil Kaczmarek, tym razem jako redaktor naczelny portalu Chojnice24.pl, wystąpił na drogę sądową przeciwko redaktorowi naczelnemu Chojnice.com. Domagał się publikacji sprostowania zamieszczonego na tym portalu artykułu Arseniusza Finstera zatytułowanego „Dziennikarstwo czy plotkarstwo?”. Tekst burmistrza był ostrą krytyką publikacji Chojnice24.pl dotyczącej bezrobocia i sytuacji Mostostalu. Arseniusz Finster zarzucał redakcji nierzetelność i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Kaczmarek uznał, że część stwierdzeń wymaga sprostowania. Redakcja Chojnice.com odmówiła jego zamieszczenia, więc sprawa trafiła do sądu.

26 października Sąd Okręgowy w Słupsku oddalił powództwo Kaczmarka. Oznacza to, że na obecnym etapie Chojnice.com nie musi publikować żądanego sprostowania. Wyrok nie jest prawomocny i może zostać zaskarżony. Finster nie ukrywał satysfakcji z sądowego rozstrzygnięcia dotyczącego jego artykułu. Zaznaczył jednak, że formalnie stroną postępowania była redakcja portalu, a nie on sam. - Pierwszą rundę wygrałem jako autor artykułu - ocenił burmistrz.

(TAF)