Chojniczanka zatrzymała rozpędzone rezerwy Śląska!

Chojniczanka staje przed niezwykle trudnym wyzwaniem na Dolnym Śląsku. W sobotę, 15 sierpnia podopieczni trenera Marka Brzozowskiego zmierzą się z rezerwami Śląska Wrocław w ramach 4 kolejki Betclic 2 Ligi.

Choć rezerwy Śląska Wrocław prowadziły po pierwszej połowie, ambitnie grająca Chojniczanka zdołała odwrócić losy rywalizacji i zdobyła pierwsze punkty w sezonie 2026/2027.   |  fot. PZPN+

Spotkanie rozpocznie się w samo południe, po tym jak godzina rozpoczęcia została przesunięta na wniosek gospodarzy. Początek sezonu ułożył się dla gości katastrofalnie. Drużyna zanotowała komplet porażek. Fatalną serię dopełniła przegrana w rundzie wstępnej Pucharu Polski z Podhalem Nowy Targ (0:2). Sztab szkoleniowy Chojniczanki diagnozuje problem głównie w sferze mentalnej, podkreślając, że rozbity zespół pilnie potrzebuje punktów na przełamanie. Z zerowym dorobkiem punktowym goście okupują odległe, 17 miejsce w ligowej tabeli.

W skrajnie odmiennych nastrojach do meczu przystępuje Śląsk II Wrocław. Zespół gospodarzy świetnie wszedł w rozgrywki. Z dorobkiem dziewięciu punktów plasują się na wysokiej, 6 pozycji w tabeli i liczą na podtrzymanie dobrej passy przed własną publicznością.

Śląsk II 1-2 Chojniczanka 1:2 (1:0.)

Chojniczanka: 29. Damian Primel - 44. Jan Smolarczyk (67, 8. Szymon Stypułkowski), 3. Dmytro Juchymowycz, 19. Maksymilian Tkocz - 2. Mateusz Bąkowicz, 34. Damian Nowacki (80, 33. Jakub Tecław), 27. Hubert Adamczyk, 7. Błażej Szczepanek (80, 10. Maciej Famulak), 80. Filip Mosek (74, 97. Jakub Oleksiewicz) - 9. Hubert Sobol, 20. Valērijs Šabala (74, 6. Ramil Mustafajew).

Gole: Krzysztof Danielewicz 20 - Mateusz Bąkowicz 53, Jakub Oleksiewicz 76

Żółte kartki: Coulibaly, Danielewicz, Nsangou, Sokołowski - Nowacki, Smolarczyk, Bąkowicz.

Czerwona kartka: Lamine Coulibaly (26. minuta, Śląsk II, za drugą żółtą).

Spotkanie rozpoczęło się pod dyktando gospodarzy, którzy chcieli szybko narzucić swój styl gry. Chojniczanka z kolei, mająca za sobą fatalny start skupiła się na głębokiej defensywie i szukaniu szans w kontratakach. Dominacja wrocławian przyniosła skutek w 20 minucie. Po składnej akcji całego zespołu piłkę do siatki strzeżonej przez Primela skierował zawodnik gospodarzy, którzy kontrolowali przebieg gry do końca pierwszej połowy, nie pozwalając rywalom na stworzenie poważniejszego zagrożenia i schodzili na przerwę z zasłużonym prowadzeniem 1:0.

W drugiej części spotkania na boisku zameldowała się zupełnie inna Chojniczanka. Trener gości musiał zareagować w szatni, ponieważ jego podopieczni wyszli na murawę z ogromną determinacją. Sygnał do odrabiania strat dali gracze formacji ofensywnej, coraz mocniej naciskając defensywę gospodarzy. Efekt nadszedł bardzo szybko, bo już w 53 minucie, po precyzyjnym dograniu w pole karne, impas strzelecki gości przełamał Bąkowicz, doprowadzając do wyrównania.

Podrażniony Śląsk próbowali ratować rezerwowi, jednak defensywa z Chojnic kierowana przez Tkocza i Juchymowycza nie dawała się zaskoczyć. Decydujący cios zadał w 76. minucie Oleksiewicz. Rezerwowy pomocnik Chojniczanki wykorzystał błąd w ustawieniu obrony Śląska i strzałem pokonał Klinta, ustalając wynik meczu na 1:2. W końcówce rezerwy Śląska postawiły wszystko na jedną kartę, ale defensywa gości przetrwała jednak napór i dowiozła arcyważne zwycięstwo do końcowego gwizdka arbitra. Dzięki tej wygranej Chojniczanka zdobyła pierwsze 3 punkty w sezonie i odbiła się od dna tabeli Betclic 2 Ligi. Dla rezerw Śląska to bolesna lekcja i przerwanie udanej passy na własnym terenie.

(red.)