Chojniczanka wygrywa po raz trzeci tej zimy

Podopieczni trenera Marka Brzozowskiego w kolejnym meczu kontrolnym pokonali pierwszoligowego Znicza Pruszków 3:2. Spotkanie rozgrywano na boisku pod balonem w Legia Training Center.

Mecz był czwartym spotkaniem kontrolnym Chojniczanki w ramach przygotowań do rundy wiosennej sezonu 2025/2026.   |  fot. mkschojniczanka.pl

W kadrze meczowej zabrakło Valerijsa Sabali wracającego do zdrowia po zabiegu i Damiana Michalika, który narzeka na drobny uraz. Adrian Czerniewicz, Mateusz Morek i Filip Mosek zagrali w sparingu drugiego zespołu. Plan na sparing ze Zniczem był już tak, że cała jedenastka nie będzie się wymieniała w przerwie i niektórzy gracze dostaną znacznie większą liczbę minut. Już od samego początku spotkania żółto-biało-czerwoni narzucili rywalowi swoje warunki gry.

Udokumentowano to bardzo szybkim golem. Do siatki trafił Dominik Lemka. Po 10 minutach gry o mocny strzał z dystansu pokusił się Mateusz Bąkowicz. Strzał wahadłowego poszybował obok bramki. Bramkę strzeżoną przez Damiana Primela próbował postraszyć też Znicz. Rzut rożny bity przez Radosława Majewskiego precyzyjnie trafił na głowę napastnika rywali, ale strzał powędrował nad poprzeczką. W 34 minucie w polu karnym faulowany był Jakub Goliński, ale chojniczanie szybko zamknęli akcję i do pustej bramki trafił Joao Guilherme.

W drugiej odsłonie obraz gry się nie zmienił. Nie było to spotkanie obfitujące w wiele sytuacji bramkowych, ale za to gra była bardzo wartościowa i przede wszystkim odbywająca się na niezmrożonej płycie boiska. Pozwalało to często skutecznie realizować przedmeczowe założenia. Chojniczanka długo utrzymywała się przy piłce i potrafiła kontrolować to co działo się na boisku. Efektem było podwyższenie prowadzenia i po asyście Macieja Firleja gola zdobył Patryk Olejnik. Ostatnie 20 minut wkradło się już więcej nerwowości. W 72 minucie błąd przy wyprowadzaniu piłki Michała Antkowiaka skrzętnie wykorzystał Bartłomiej Ciepiela. To był moment w którym inicjatywę przejął pierwszoligowiec z Pruszkowa. Nasz zespół potrafił oddalić zagrożenie, choć już w doliczonym czasie gry kontaktowego gola zdobył Znicz, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Karol.

SPARING NR 4: ZNICZ PRUSZKÓW – CHOJNICZANKA 2:3 (0:2)

0:1 – Dominik Lemka (4′)
0:2 – Joao Guilherme (34′)
0:3 – Patryk Olejnik (65′)
1:3 – Bartłomiej Ciepiela (72′)
2:3 – Mateusz Karol (90’+ 3′)

CHOJNICZANKA: 29. Damian Primel (46, 1. Michał Antkowiak) – 2. Mateusz Bąkowicz (46, 10. Dariusz Kamiński), 21. Jakub Goliński (76, 22. Oleksii Bykov), 3. Dmytro Yukhymovych (46, 11. Babacar Diallo), 22. Oleksii Bykov (63, 19. Maksymilian Tkocz), 80. Bartłomiej Eizenchart (63, 30. Jakub Pławski), 7. Błażej Szczepanek (63, 34. Damian Nowacki; 80, 23. João Guilherme), 15. Dominik Lemka (70, 30. Jakub Żywicki), 23. João Guilherme (63, 66. Patryk Olejnik), 79. Marcin Kozina (63, 16. Jakub Oleksiewicz), 8. Maciej Firlej.

mkschojniczanka.pl