W ramach 8 kolejki Betclic 2 Ligi, Chojniczanka zmierzy się dzisiaj na wyjeździe z zespołem KS Świt Szczecin. Spotkanie rozpocznie się w sobotę, 12 września o godzinie 17:00 na obiekcie sportowym Skolwin w Szczecinie.
wczoraj 10:08
Chojniczanka bezlitośnie wypunktowała przeciwnika. Prowadziła już po pierwszej połowie, a po zmianie stron dołożyła jeszcze trzy gole | fot. screen pzpn+
Przed piłkarzami Chojniczanki niezwykle istotny sprawdzian. Po ostatnim, pełnym emocji zremisowanym meczu z Resovią Rzeszów (2:2), podopieczni trenera Brzozowskiego ruszają do Szczecina z jasnym celem – przywieźć do Chojnic upragniony komplet punktów. Zadanie nie będzie jednak łatwe, ponieważ rywal na własnym terenie potrafi być niezwykle niewygodny.
W ostatnich spotkaniach Chojniczance brakowało nieco balansu pomiędzy formacją obronną a atakiem. Sztab szkoleniowy głośno podkreśla, że kluczem do wygranej w Szczecinie będzie stuprocentowa koncentracja i spięcie wszystkich działań taktycznych w spójną całość. Kibice liczą, że zespół od pierwszych minut narzuci swój styl gry i przełamie serię remisów. Przypomnijmy, ostatnie bezpośrednie starcie tych drużyn w kwietniu zakończyło się zwycięstwem Chojniczanki 2:1. Czy i tym razem żółto-biało-czerwoni znajdą patent na pokonanie Świtu?
Dla kibiców, którzy nie udali się w podróż do Szczecina, dobrą wiadomością jest dostępność transmisji. Mecz można śledzić bezpośrednio od godziny 16:50 na platformie PZPN+.
Świt Szczecin – Chojniczanka Chojnice 1:5 (1:2)
Chojniczanka: Primel – Nowacki, Juchymowicz, Tkocz – Bąkowicz, Szczepanek, Żywicki (64. Sobeczko), Stypułkowski (78. Famulak), Mosek (64. Adamczyk) – Janicki, Sabala (72. Sobol).
Bramki: Adam Frączczak 27' (karny) – Valerijs Sabala 23', Maksymilian Tkocz 37', Konrad Janicki 61', Szymon Stypułkowski 70', Hubert Sobol 87
Pierwsze minuty należały do Świtu. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i szybko stworzyli sobie znakomitą okazję. W ósmej minucie Alexander Gorgon znalazł się blisko zdobycia bramki, jednak świetnie interweniował Damian Primel. Chwilę później zablokowana została jeszcze dobitka Adama Frączczaka. Chojniczanka długo miała problemy z rozwinięciem własnych akcji i przede wszystkim odpierała ataki rywali. Mimo przewagi Świtu to goście jako pierwsi trafili do siatki. W 23 minucie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła między obrońcami gospodarzy znakomicie odnalazł się Valerijs Sabala. Napastnik Chojniczanki uderzył głową z bliskiej odległości i nie dał Mateuszowi Abramowiczowi szans.
Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Dwie minuty później Damian Primel faulował na przedpolu Alexandra Gorgona, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Adam Frączczak, doprowadzając do remisu 1:1. Chwilę później strzelec bramki doznał jednak urazu i musiał opuścić boisko. Jeszcze przed przerwą Chojniczanka ponownie objęła prowadzenie. W 37 minucie po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry defensywa Świtu zupełnie się pogubiła. Maksymilian Tkocz znalazł się bez opieki i z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki. Do szatni goście schodzili więc przy wyniku 2:1.
Po zmianie stron Świt próbował odrobić straty, jednak defensywa Chojniczanki radziła sobie z kolejnymi dośrodkowaniami gospodarzy. W 55. minucie groźnie uderzał Mateusz Andruszko, ale Damian Primel ponownie stanął na wysokości zadania. Sześć minut później goście zadali kolejny cios. Valerijs Sabala tym razem wystąpił w roli asystenta, posyłając płaskie dośrodkowanie do Konrada Janickiego. Ten z bliska podwyższył prowadzenie Chojniczanki na 3:1. Od tego momentu sytuacja Świtu stawała się coraz trudniejsza, a gospodarze mieli coraz większe problemy z konstruowaniem składnych akcji.
W 70 minucie praktycznie wszystko było już rozstrzygnięte. Szymon Stypułkowski uderzył z dystansu, piłka odbiła się jeszcze od jednego z Zawodników i kompletnie zmyliła Mateusza Abramowicza. Po konsultacji sędzia uznał bramkę i Chojniczanka prowadziła 4:1. Goście nie zamierzali jednak poprzestawać na trzech bramkach przewagi. W końcówce nadal stwarzali większe zagrożenie, podczas gdy zespół ze Skolwina sprawiał wrażenie pogodzonego z porażką. W 87. minucie wynik spotkania ustalił Hubert Sobol. Niepilnowany zawodnik Chojniczanki oddał strzał, po którym piłka mimo interwencji Abramowicza wtoczyła się do bramki.
Ostatecznie Chojniczanka wygrała w Skolwinie 5:1. Świt może żałować niewykorzystanych okazji z początku spotkania, natomiast chojniczanie pokazali dużą skuteczność i konsekwentnie wykorzystywali błędy defensywy gospodarzy. Po wyrównanej pierwszej połowie druga część meczu należała już zdecydowanie do przyjezdnych.
Aktualna tabela po sobotnich spotkaniach - zobacz.
(red.)

CHOJNICE.COM
© Copyright Chojnice.com 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie:
Portale internetowe