Różnice zdań pomiędzy miastem Chojnice a gminą Chojnice wchodzą na coraz wyższy poziom. To lokalny przykład szerszego problemu, który dotyczy aż 158 układów w Polsce, gdzie miasta otoczone są przez gminy wiejskie, tzw. obwarzankowe.
dziś 11:49
Różnica zdań między wiceburmistrzem Adamem Kopczyńskim a wójtem gminy Zbigniewem Szczepańskim wynika z odmiennych poglądów w kwestii potencjalnego połączenia miasta z gminą wiejską oraz formy publicznej debaty na ten temat. | fot. ilustrac.
Miasta przekonują, że utrzymują szkoły, drogi, kulturę i komunikację, z których korzystają także mieszkańcy gmin. Gminy odpowiadają, że same również inwestują w rozwój regionu i nie zamierzają być przedstawiane jako „pasażerowie na gapę”. Twarzą "konfliktu" po stronie miasta stał się wiceburmistrz Adam Kopczyński, który już podczas pierwszego publicznego starcia z wójtem w lutym tego roku mocno akcentował problem nierównowagi finansowej pomiędzy miastem a gminą. W odpowiedzi wójt Zbigniew Szczepański określił go jako samorządowca „bez doświadczenia”, dając do zrozumienia, że wiceburmistrz musi się jeszcze wiele uczyć.
Trudno przy tym oprzeć się wrażeniu, że temat „wchłaniania” gmin przez miasta nie narodził się lokalnie w Chojnicach. Raczej wygląda na to, że argument ten wybrzmiał mocniej dopiero po liście burmistrza Sochaczewa, który kilka miesięcy temu nagłośnił problem miast wewnętrznych i gmin obwarzankowych w skali kraju. Teraz spór przenosi się na poziom organizacyjny. Gmina Chojnice rozważa przystąpienie do Związku Gmin Wiejskich RP, który ma bronić interesów terenów wiejskich przed zakusami miast wewnętrznych. Z kolei miasta tworzą własne środowisko samorządowe, argumentując, że obecny układ ogranicza ich rozwój.
Choć dziś jest to głównie polityczna wojna na argumenty, coraz więcej wskazuje na to, że samorządowy konflikt miasta i gminy dopiero się rozkręca.
(TAF)

CHOJNICE.COM
© Copyright Chojnice.com 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie:
Portale internetowe