Chojnicki Budżet Obywatelski daje mieszkańcom realny wpływ

Budżet Obywatelski w Chojnicach po raz kolejny staje się przestrzenią do rozmowy o tym, jak mieszkańcy chcą rozwijać swoje miasto. Choć w ostatnich dniach pojawiły się głosy krytyczne, warto spojrzeć na fakty.

Budżet obywatelski to wydzielona część budżetu miasta lub gminy, o której przeznaczeniu decydują bezpośrednio mieszkańcy.   |  fot. ilustrac./red.

Mimo zmniejszenia puli środków do 1,5 mln zł, Chojnice nadal dysponują jednym z najwyższych budżetów obywatelskich w regionie. Dla porównania Człuchów przeznacza na ten cel 150 tys. zł, Kościerzyna 450 tys. zł, Czersk 740 tys. zł, Sępólno Krajeńskie 100 tys. zł, a większy od Chojnic Starogard Gdański – 1 mln zł. Trudno więc mówić o marginalizacji idei budżetu obywatelskiego. Wręcz przeciwnie – Chojnice nadal przeznaczają na ten cel znaczące środki.

Jakość zamiast pozorów

Weryfikacja projektów nie jest przejawem nadmiernej biurokracji, lecz troski o jakość inwestycji. W wielu polskich miastach zdarzały się sytuacje, gdy atrakcyjne wizualizacje i obietnice nie miały wiele wspólnego z końcowym efektem realizacji. Zdarzało się, że projekty zgłaszane przez mieszkańców musiały być później ograniczane, modyfikowane lub odrzucane ze względu na koszty, kwestie techniczne czy bezpieczeństwo. Eksperci zajmujący się budżetami obywatelskimi podkreślają, że skuteczność tego narzędzia zależy właśnie od dobrej oceny wykonalności projektów i ciągłego doskonalenia procedur.

Doświadczenia wielu polskich miast pokazują, że budżet obywatelski wymaga nie tylko dobrych pomysłów, ale również odpowiedzialnej oceny ich wykonalności. Samorządy w całej Polsce mierzą się z problemem projektów, które po wygranym głosowaniu okazują się zbyt kosztowne, trudne do realizacji lub wymagają istotnych zmian. Dlatego w Chojnicach postawiono na dokładną weryfikację już na początku procesu, aby uniknąć rozczarowań mieszkańców i niepotrzebnego wydawania publicznych pieniędzy.

Budżet obywatelski jest dla wszystkich

Nie można również zgodzić się z pomysłem wykluczania określonych grup mieszkańców z możliwości składania projektów. Osoby pracujące w instytucjach miejskich, szkołach czy bibliotekach są przecież także mieszkańcami Chojnic i mają takie samo prawo zgłaszać pomysły jak każdy inny obywatel. Ostatecznie i tak o realizacji projektów decydują mieszkańcy w głosowaniu. Warto przypomnieć, że już podczas pierwszej próby uruchomienia budżetu obywatelskiego – która ostatecznie nie została zrealizowana z powodu pandemii – jednym z pierwszych mieszkańców zainteresowanych zgłoszeniem projektu był ówczesny radny Rady Miejskiej Bartosz Bluma. Nikt nie kwestionował wówczas jego prawa do udziału w tym procesie. Budżet obywatelski od początku miał być przestrzenią otwartą dla wszystkich.

Co równie ważne, obecne rozwiązania nie są zamkniętym katalogiem zasad. Nad funkcjonowaniem budżetu pracuje specjalny zespół złożony z urzędników i radnych, który analizuje przebieg każdej edycji i może proponować zmiany. Regulamin jest corocznie aktualizowany i dostosowywany do doświadczeń mieszkańców. O sukcesie tegorocznej edycji nie zdecydują polityczne komentarze, lecz aktywność chojniczan. Wysoka frekwencja i duża liczba wartościowych projektów będą najlepszym dowodem na to, że mieszkańcy chcą współdecydować o swoim mieście. Chojnicki Budżet Obywatelski nie jest fikcją. Jest kolejnym krokiem w budowaniu odpowiedzialnej i dojrzałej wspólnoty samorządowej.

Budżet Obywatelski przez lata był jednym z postulatów środowisk krytykujących burmistrza, władze za jego brak. Trudno dziś uznać jego funkcjonowanie za „fikcję” tylko dlatego, że został wdrożony przez obecną koalicję. Ocena powinna dotyczyć jakości rozwiązań, a nie tego, kto je realizuje.

A. Kopczyński