Burmistrz o drogach i długach. „Mamy się naprawdę czym pochwalić”

Dwa ekonomiczne tematy poruszył podczas konferencji prasowej (1.06.) burmistrz Arseniusz Finster. Pierwszy dotyczył inwestycji drogowych. Drugi zadłużenia samorządu i porównania Chojnic z Lęborkiem, który niedawno wprowadził na rynek obligacje komunalne.

Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster podczas konferencji prasowej na Stadionie Miejskim Kolejarz.   |  fot. Rmak

Konferencję zorganizowano w plenerze, na boisku treningowym chojnickiego Kolejarza. Burmistrz odpowiadał między innymi na pytanie, czy w Chojnicach buduje się dużo ulic. Jego zdaniem odpowiedź jest jednoznaczna. - Mamy się naprawdę czym pochwalić - mówił Arseniusz Finster.

19 ulic i zachodnie obejście

Jak wyliczał burmistrz, w ostatnich sześciu latach w Chojnicach powstało lub zostało gruntownie przebudowanych 19 ulic i odcinków ulic. W zestawieniu od 2020 roku są między innymi ulice: Krasickiego, Gdańska, Kasprowicza, Tetmajera, Paderewskiego, Rodziewiczówny, Konarskiego, Czereśniowa, Winogronowa, Leśna, Modrzewiowa, Wierzbowa, Działkowa, Sobierajczyka, Sikorskiego, Willowa, Przytorowa i Miętowa. Do tego dochodzi jedna z najważniejszych inwestycji komunikacyjnych ostatnich lat, czyli zachodnie obejście Chojnic.

Nowa trasa połączyła ulicę Bytowską, Człuchowską i Sępoleńską. Dzięki temu znacznie poprawiła komunikację na terenie miasta i odciążyła centrum. Całość zachodniego obejścia została otwarta w marcu 2025 roku, a inwestycja liczy około 3 km. Według danych miasta kosztowała około 74,3 mln zł, z czego 25,75 mln zł pochodziło z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, 38 mln zł z budżetu województwa, 9 mln zł dołożyło miasto, a 1 mln zł powiat.

W sumie, jak mówił burmistrz, na inwestycje drogowe wydano ponad 160 mln zł. W przypadku części zadań miasto korzystało ze znaczącego wsparcia zewnętrznego. Najczęściej chodziło o Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg oraz Polski Ład, a przy niektórych inwestycjach poziom dofinansowania znacząco obniżał udział środków własnych miasta.

Kredyt czy obligacje?

Drugi temat dotyczył zadłużenia samorządów. Burmistrz porównał sytuację Chojnic i Lęborka, czyli miasta podobnej wielkości. Lębork wyemitował obligacje komunalne, a Arseniusz Finster zastanawiał się dzisiaj głośno, czy korzystniejszym rozwiązaniem jest emisja obligacji, czy kredyt bankowy. Według danych przytoczonych przez burmistrza oba miasta mają podobne zadłużenie. Lębork około 100 mln zł, a Chojnice 106 mln zł. W przeliczeniu na mieszkańca daje to odpowiednio 2952 zł w Lęborku i 2787 zł w Chojnicach. Zdaniem Finstera można więc oba samorządy porównywać.

Lębork wyemitował obligacje na 20 mln zł. Jak wynika z informacji rynku obligacji, papiery te są oprocentowane według stawki WIBOR 6M powiększonej o marżę 0,85 punktu procentowego. WIBOR to wskaźnik, według którego banki pożyczają sobie pieniądze na rynku międzybankowym. W praktyce jest on często podstawą zmiennego oprocentowania kredytów i obligacji. Chojnice korzystają natomiast z finansowania bankowego na poziomie 0,35 proc. (marża banku) plus WIBOR. Zdaniem burmistrza to rozwiązanie jest korzystniejsze, bo oznacza niższe odsetki. W jego ocenie w tym konkretnym przypadku kredyt jest tańszym narzędziem niż emisja obligacji.

- Plusem jest to, że na usługi bankowe typu kredyt ogłaszamy przetarg. Banki rywalizują, a to jeszcze dodatkowo pozwala nam na uzyskanie lepszego oprocentowania - mówił Arseniusz Finster.

Przeprosiny za ING

Na koniec tego wątku burmistrz odniósł się do informacji, która padła podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. Chodziło o stwierdzenie, że miasto nie korzysta z usług banków zachodnich. Dzisiaj Finster przyznał, że była to informacja nieprawdziwa. - Przepraszam wszystkich za wprowadzenie w błąd. Korzystamy z usług ING Banku Śląskiego, gdzie większościowy pakiet ma bank ING - mówił burmistrz. ING Bank Śląski jest polskim bankiem z siedzibą w Katowicach, ale jego większościowym akcjonariuszem jest ING Bank N.V. Należy on do holenderskiej grupy ING.

Więcej w relacji video.

(TAF)