Brakuje gruntów inwestycyjnych, dlatego burmistrz zamierza kupić ziemię

W Chojnicach odczuwalny jest brak gruntów inwestycyjnych, co skłania władze miasta do poszukiwania nowych terenów. Burmistrz Arseniusz Finster, planuje zakup ziemi, ale w nietypowy sposób.

Temat ograniczenia terenów inwestycyjnych i podjęte z tym działania, aby sprostać zapotrzebowaniu przedstawił burmistrz Arseniusz Finster.   |  fot. Rmak

Włodarz chce zamienić grunty rolne poza miastem, zakupione za pieniądze miasta, na 300 hektarów atrakcyjnej ziemi w granicach Chojnic, użytkowanej przez Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin (IHAR) w celu rozwoju miasta, np. pod strefę przemysłową. Temat omówił na konferencji prasowej. Poinformował, że miasto kupi inną ziemię rolną (ok. 300 ha) na terenach poza Chojnicami (za ok. 18 mln zł) i przekazana zostanie IHAR-owi w zamian za grunty miejskie, ponieważ IHAR potrzebuje ziemi pod uprawy, a niekoniecznie w mieście, gdzie grunty są gorszej jakości (klasa IV).

Miałoby to ułatwić rozwój inwestycyjny miasta, np. utworzenie strefy przemysłowej. Burmistrz zaznaczył, iż prowadzi rozmowy z dyrektorem IHAR-u i liczy na zgodę na taką zamianę tym bardziej, iż w przeszłości miasto kupowało inne działki (np. pod drogi, meliorację) i negocjowało z inwestorami z sukcesem. Miasto rozwija się dynamicznie (włączone do Strategii Rozwoju Polski 2035) i potrzebuje gruntów pod budownictwo mieszkaniowe, usługowe, a także modernizację infrastruktury

Więcej w relacji video.

(red.)