Arseniusz Finster z absolutorium. Opozycja: raport to zbiór przypadkowych danych

Blisko pięć godzin trwała dyskusja nad Raportem o Stanie Miasta Chojnice. Poprzedziła ona dwa ważne głosowania: najpierw nad votum zaufania dla burmistrza Arseniusza Finstera, a chwilę później nad absolutorium dla władz miasta.

Radni Miasta Chojnice udzielili burmistrzowi Arseniuszowi Finsterowi wotum zaufania oraz absolutorium za wykonanie budżetu. Było to już jego 27 absolutorium w karierze.   |  fot. TAF

W obu przypadkach wynik był taki sam. 13 radnych było za, 4 przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu.

Mieszkańcy zabrali głos

W debacie nad raportem przygotowanym przez Urząd Miejski wzięli udział radni obu stron politycznego sporu, ale także dwaj mieszkańcy, którzy wcześniej zgłosili chęć wystąpienia i zebrali wymagane minimum 50 podpisów. Byli to znani lokalni działacze: Wojciech Czapiewski oraz Michał Gruchała. Czapiewski zarzucił autorom raportu, że dokument jest traktowany mało poważnie.

- Jak obserwuję to od lat, część punktów jest po prostu przeklejana z jednego raportu do kolejnego. To świadczy o niepoważnym traktowaniu tego dokumentu - mówił. Zatrzymał się na chwilę przy opisanej w Raporcie inicjatywie "stop dla smogu" i znalazł tam wykonanie uchwał na poziomie 45,7 procenta. - Co to znaczy? Nie wiadomo o co chodzi.. Czyli jesteśmy miastem na 45,7 prcenta? - pytał ironicznie Czapiewski. - Głosując za tym raportem jesteście za autoplagiatem i miastem na 45,7 procent - zakończył.

Michał Gruchała, prezes stowarzyszenia "Chojnice - Tu Bije Moje Serce", mówił z kolei o braku współpracy władz miasta z organizacjami społecznymi. Zarzucał władzom brak transparentności, brak reakcji na propozycje udziału stowarzyszeń w życiu społecznym miasta oraz zaniechania inwestycyjne. Wśród przykładów wymieniał m.in. brak budowy świetlicy na osiedlu Kolejowe - Prochowa oraz nieprawidłowości przy organizacji konkursu na dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Opozycja: zadłużenie, młodzi i brak strategii

Potem do głosu doszli radni opozycji: Marzenna Osowicka, Kamil Kaczmarek, Zdzisław Januszewski i Patryk Tobolski. Pojawiły się dobrze znane z poprzednich sesji zarzuty dotyczące zadłużenia miasta, braku perspektyw dla młodych ludzi, bezrobocia i spadającej liczbie urodzeń. Mówiono także o sprzedaży miejskiego majątku, braku dużych strategicznych inwestycji oraz horrendalnych dopłatach do miejskich spółek. Kamil Kaczmarek wskazywał m.in. na 8 mln zł dopłaty do MZK i blisko 2 mln zł do Parku Wodnego.

- Raport to zbiór przypadkowych danych, a jak widać burmistrz do pracy się nie przykłada - mówił Kamil Kaczmarek. - Nasz klub bedzie głosował przeciwko absolutorium. Nie obyło się również bez ostrych, osobistych wycieczek. Radna Marzenna Osowicka nazwała burmistrza „destruktorem i szkodnikiem" oraz mężczyzną, "którego boją się kobiety”. Arseniusz Finster usłyszał też zarzuty o arogancję wobec mieszkańców.

Finster: kredyty idą na inwestycje

Burmistrz bronił się, przekonując, że bez zadłużenia, ale - jak podkreślał - mądrego, trudno prowadzić inwestycje. Argumentował, że w ostatnich latach inwestycje warte ponad 200 mln zł "kosztowały" miejski budżet jedynie kilkanaście milionów. - Często nasz udział to 15 procent całych kosztów. Reszta to fundusze rządowe albo unijne. I kto tu mówi o zadłużaniu miasta? Dzięki tym inwestycjom rozwijamy się - odpowiadał Arseniusz Finster. Wsparł go radny koalicji rządzącej Sebastian Matthes.

- To nie zostało przejedzone. Jest ChCK, jest dworzec PKP, są inwestycje drogowe, jest system zbiorników retencyjnych - wyliczał. Dyskusję zakończył sam burmistrz, odnosząc się do zarzutów powtarzanych przez opozycję od wielu miesięcy. - Te wasze zarzuty są jak zgrane płyty winylowe. Nie da się ich słuchać - powiedział Arseniusz Finster. - Na ostatniej sesji obraziliście mnie 30 razy - zwrócił się do opozycji. 

Ostatecznie radni udzielili burmistrzowi zarówno votum zaufania, jak i absolutorium. Wynik obu głosowań pokazuje, że mimo ostrej debaty i długiej listy zarzutów układ sił w radzie pozostaje bez zmian. Koalicja rządząca wciąż ma większość, a opozycja - jak na razie - głównie mikrofon i listę spraw, do których będzie zapewne wracać gdy tylko będzie okazja. 

(TAF)

Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster odniósł się do przyznanego mu absolutorium i wotum zaufania. Podkreślił, że cieszy się z poparcia, zaznaczając, że radni miejscy z ramienia PiS wstrzymali się od głosu, natomiast sprzeciw wyraziła „twarda opozycja”, którą określił mianem destrukcyjnej – zobacz relację video.