Absolutorium po długiej debacie. Starosta odpowiadał na zarzuty opozycji

Zarząd Powiatu Chojnickiego otrzymał wotum zaufania oraz absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok. W obu głosowaniach wynik był taki sam. Za głosowało 14 radnych, 5 wstrzymało się od głosu, a tylko jedna radna była przeciw.

Wynik głosowania stanowi potwierdzenie skutecznej realizacji wyznaczonych celów, odpowiedzialnego gospodarowania środkami publicznymi oraz konsekwentnych działań na rzecz rozwoju Powiatu Chojnickiego i poprawy jakości życia jego mieszkańców.   |  fot. St. Powiatowe

W obu przypadkach była to Mirosława Dalecka. Głosowania poprzedziła kilkugodzinna dyskusja m.in. o raporcie o stanie powiatu chojnickiego. Głos zabierali przede wszystkim radni opozycji: Mirosława Dalecka, Wojciech Rolbiecki, Bartosz Bluma i Maciej Jakubowski. Z prawa zabrania głosu skorzystała też lokalna działaczka Konfederacji Angelika Sobkowiak.

Sobkowiak mocno skrytykowała dokument. Wskazywała także na wielomiesięczne oczekiwanie na orzeczenie o stopniu niepełnosprawności oraz blisko 10-procentowe bezrobocie w powiecie, niemal dwukrotnie wyższe od średniej krajowej. Radni opozycji dorzucili do tego m.in. ślimaczące się inwestycje drogowe, kiedyś w Klawkowie, teraz na ul. Drzymały w Chojnicach. Mówili też o wzroście przestępczości w powiecie i przeciętnych wynikach matur.

Na sesji wrócił także temat radnego Eugeniusza W., który odpowiadał przed sądem za kilkukrotną kradzież pieniędzy w jednym ze sklepów w Debrznie. Jak powiedziała Mirosąwa Dalecka, "Osoba z wyrokiem, łamiąca prawo nie może zasiadać w gremium takim jak rada powiatu, która prawo stanowi. To jest wstyd na całą Polskę!"

Starosta: turystykę trzeba mocniej pokazać

Do uwag radnych i mieszkańców odniósł się w blisko półgodzinnym wystąpieniu starosta chojnicki Marek Szczepański. Jak zaznaczył, starał się odpowiedzieć na wszystkie wątki, choć jego zdaniem część wypowiedzi wykraczała poza sam raport o stanie powiatu. Jednym z tematów była turystyka. Starosta przyznał, że w powiatowych dokumentach mogła ona zostać potraktowana zbyt skromnie.

- Rzeczywiście bierzemy turystykę jako jeden z mocniejszych elementów powiatowych i pewnie zbyt mało zaakcentowaliśmy to w dokumencie, który państwu przedłożyliśmy - mówił Marek Szczepański. Zapowiedział, że przy kolejnych raportach ten obszar zostanie mocniej wyeksponowany. W powiecie chojnickim, z Borami Tucholskimi, jeziorami i Charzykowami, turystyka nie jest przecież dodatkiem. To jedna z wizytówek regionu.

Bezrobocie. „Patrzmy lokalnie, nie tylko globalnie”

Dużo miejsca starosta poświęcił bezrobociu. Szczepański zwracał uwagę, że ogólnopolskie statystyki nie zawsze pokazują prawdziwy obraz sytuacji w poszczególnych powiatach. - Globalnie może wyglądać to dobrze, ale jak się wejdzie do środka, wtedy zaczyna się wyłaniać problem - mówił. Jego zdaniem przy podziale środków na aktywizację zawodową trzeba bardziej uwzględniać lokalną sytuację. Nie tylko województwa, ale konkretne powiaty, w których skala problemu bywa zupełnie inna niż w statystykach krajowych.

Starosta przekonywał też, że chojnicki Powiatowy Urząd Pracy może pochwalić się wysoką skutecznością programów dla bezrobotnych. - Dla nas najważniejsza nie jest ilość wydanych pieniędzy, tylko efekt, jaki jest osiągnięty - podkreślał Szczepański. Chodzi o to, aby osoby objęte wsparciem realnie znalazły pracę albo założyły własną działalność gospodarczą. Zdaniem starosty za taką skuteczność urzędy pracy powinny być dodatkowo premiowane.

Szpital. „Nie straszmy mieszkańców”

Najmocniejsza część wystąpienia dotyczyła chojnickiego szpitala. Starosta odniósł się do zarzutów o bardzo trudną sytuację finansową lecznicy. Jak mówił, od lat słyszy, że szpital jest właściwie na granicy zamknięcia. - Od 2006 roku, jak zasiadam na tej sali, corocznie słyszę, jaka jest zła sytuacja, że odchodzą lekarze, że jest beznadzieja, że szpital się zadłuża - mówił Szczepański. Starosta apelował, aby w tak ważnej sprawie ostrożnie posługiwać się liczbami i nie straszyć pacjentów. Według niego samo mówienie o wyniku finansowym bez wyjaśnienia amortyzacji i rezerw księgowych daje niepełny obraz sytuacji.

Jak wyliczał, wynik finansowy szpitala wyniósł minus 10 mln 773 tys. zł, ale po odjęciu amortyzacji wynik jest dodatni i wynosi ponad 518 tys. zł. Po uwzględnieniu rezerw, jak przekonywał, obraz finansów szpitala wygląda jeszcze inaczej. - Nie straszmy mieszkańców i pacjentów, że sytuacja finansowa szpitala jest tragiczna - apelował starosta.

Nagroda dla dyrektora. Starosta decyzji broni

W czasie dyskusji wróciła też sprawa nagrody dla dyrektora szpitala. Marek Szczepański bronił tej decyzji i mówił wprost, że gdyby miał ją podjąć jeszcze raz, zrobiłby to ponownie. Argumentował, że szpital realizuje obecnie inwestycje za ponad 100 mln zł. Jego zdaniem to właśnie taki moment, w którym należy docenić osobę zarządzającą placówką. - Jeżeli to nie jest odpowiedni moment, żeby nagrodzić dyrektora szpitala, to ja nie wiem, kiedy będzie taki moment - mówił starosta.

Remonty dróg. Problem nie zawsze leży na powierzchni

Opozycja mówiła także o przeciągających się inwestycjach drogowych. Starosta przyznał, że remonty są jedną z większych bolączek powiatu, ale wskazywał na problemy, które pojawiają się już w trakcie prac. Chodzi m.in. o sieci znajdujące się pod drogami. Jak mówił Szczepański, zdarza się, że ich właściciele sami nie wiedzą, iż dana instalacja znajduje się w konkretnym miejscu. - Zaczynamy robić wykopy, okazuje się, że jest sieć teletechniczna i nie ma nikogo, kto chciałby się przyznać, czyja to sieć - tłumaczył.

Powiat nie może po prostu przeciąć takiej instalacji, bo mogłoby się okazać, że kilka tysięcy osób zostanie bez telefonu albo internetu. Trzeba więc ustalać właścicieli, pisać pisma, czekać na decyzje i uzgodnienia. Podobnie było, według starosty, przy innych inwestycjach. Kiedy droga jest rozkopana, gestorzy sieci uznają czasem, że to dobra okazja do wymiany gazociągu, wodociągu albo innych instalacji. Wtedy harmonogram prac zaczyna się rozjeżdżać. - Chciałbym, żeby było tak, że jak jest termin, to jest termin. Ale rzeczywistość jest inna - mówił Szczepański.

Strategia i raport. Starosta zaprasza do pracy

Na koniec starosta zachęcał radnych do aktywnego udziału w pracach nad kolejną strategią rozwoju powiatu. Podkreślił, że uwagi dotyczące raportu, mierników, celów i sposobu prezentowania danych można zgłaszać wcześniej, m.in. podczas komisji. - Jeżeli państwo na komisjach będziecie mieli pomysły na to, jak ma wyglądać raport albo nowa strategia, jesteśmy na to otwarci - mówił Szczepański. Zaznaczył też, że nie wszystkie sprawy bieżącego zarządzania powiatem muszą trafiać od razu pod obrady rady. Jak stwierdził, radni chcieliby mieć większy wpływ na codzienne decyzje zarządu, ale taki wpływ mają ci, którzy zasiadają „po drugiej stronie”, czyli w zarządzie powiatu.

Po długiej dyskusji radni przeszli do głosowań. Zarząd Powiatu Chojnickiego otrzymał zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok. W obu przypadkach za było 14 radnych, 5 wstrzymało się od głosu, a przeciw była tylko Mirosława Dalecka.

(TAF) Fot. St. Powiatowe