100 milionów złotych na kanalizację i retencję w Chojnicach. Nowy zbiornik na Karolewie już gotowy

Blisko 100 milionów złotych przeznaczono w ostatnich latach na budowę kanalizacji deszczowej i zbiorników retencyjnych w Chojnicach. W piątek (9.10) oficjalnie otwarto zmodernizowany zbiornik na Karolewie.

Zmodernizowany zbiornik retencyjny na chojnickim Karolewie został oficjalnie otwarty po kompleksowej przebudowie, stanowiąc kluczowy element strategii ochrony miasta przed skutkami zmian klimatycznych i podtopieniami.   |  fot. Rmak

Przy zjeździe z ulicy Bytowskiej w kierunku Charzyków. To jedna z czterech inwestycji realizowanych w drugim etapie miejskiego programu gospodarowania wodami opadowymi. O szczegółach podczas konferencji prasowej opowiadali: Jacek Domozych, dyrektor Wydziału Budowlano-Inwestycyjnego Urzędu Miejskiego w Chojnicach oraz burmistrz Arseniusz Finster. Pierwszy etap programu, zakończony kilka lat temu, kosztował około 80 mln zł. Objął m.in. budowę kanalizacji deszczowej w ponad 30 ulicach. Dofinansowanie ze środków unijnych wyniosło około 80 procent. Obecnie realizowany drugi etap, finansowany z programu Feniks, wart jest 18 mln zł, również przy blisko 80-procentowym wsparciu Unii Europejskiej.

Oprócz zakończonej modernizacji zbiornika na Karolewie program obejmuje budowę kolektora i separatora przy ulicy Liściastej, montaż automatyki na trzech zbiornikach oraz budowę kolektora deszczowego w rejonie stadionu Kolejarz. Inwestycje mają ograniczyć zalewanie ulic podczas intensywnych opadów. Problem ten występował m.in. w rejonie ulic Lichnowskiej. Miasto dysponuje obecnie czterema głównymi zbiornikami retencyjnymi. Zbiorniki pełnią dwie ważne funkcje. Podczas ulewnych deszczy gromadzą wodę, chroniąc okoliczne tereny przed podtopieniami. Z kolei w okresach suszy zatrzymana woda stopniowo wsiąka w grunt, zasilając podziemne zasoby wodne.

- To jest ta druga funkcja tych zbiorników, o której rzadko się mówi, ale ona w tej chwili staje się coraz bardziej ważna - podkreślał Jacek Domozych. Na Karolewie poziom wody może podnieść się o około 70 centymetrów. Dopiero po przekroczeniu określonego poziomu nadmiar zostanie odprowadzony w kierunku Jeziora Charzykowskiego. Zdaniem Domozycha dotychczasowe doświadczenia wskazują, że większość deszczówki uda się zatrzymać. Na zbiorniku pojawiły się dwie pływające wyspy z roślinnością. Mają stanowić schronienie dla ptaków i innych zwierząt. Łabędzie już korzystają ze zbiornika. Nadal można tutaj także wędkować, nie wprowadzono żadnego zakazu. 

Ciekawym rozwiązaniem jest system napowietrzania wody zasilany turbinami wiatrowymi i panelami fotowoltaicznymi. Dostarcza tlen do zbiornika, a zimą ogranicza jego zamarzanie. System wyposażany jest również w monitoring i automatykę, które umożliwiają zdalne sprawdzanie poziomu wody oraz sterowanie jej odpływem. Burmistrz Arseniusz Finster zapewnił, że realizacja programu przebiega zgodnie z harmonogramem. Drugi etap musi zakończyć się do 30 listopada 2027 roku. - Dokumenty są już podpisane, dokumentacja gotowa, pozostaje kwestia organizacji przetargów. Wszystko jest na bieżąco, poślizgów nie ma - zapewniali burmistrz Finster i dyrektor Domozych.

Więcej w relacji video. 

TAF. Fot. Rmak