Znów wygrać - to plan na niedzielę

Choć ewentualna wygrana w niedzielę z MOKS Słoneczny Stok Białystok nie poprawi naszej sytuacji w tabeli i nadal będziemy na przedostatnim miejscu, to jednak pozwoli nam bardzo blisko zbliżyć się do bezpiecznej strefy w tabeli Futsal Ekstraklasy.

Początek meczu w Chojnicach tradycyjnie w niedzielę o godz. 18.00. Zapraszamy kibiców!

I z takim planem musimy wyjść na kolejne ważne spotkanie z ligowym sąsiadem w tabeli. MOKS Słoneczny Stok Białystok będzie w niedzielę naszym przeciwnikiem w kolejnym arcyważnym spotkaniu w Futsal Ekstraklasie. Goście są w tabeli dwa miejsca wyżej i mają nad nami sześć punktów przewagi. Co jednak najważniejsze, zajmują miejsce dające utrzymanie w Ekstraklasie. Czas więc nie tylko na rewanż za pierwsze spotkanie – przegrane 4;0 – ale także na skuteczną walkę o utrzymanie.

Statystyki dotychczasowych spotkań są korzystne dla naszych gości – z jednym małym ważnym zastrzeżeniem. Do tej pory – w czterech meczach na poziomie Futsal Ekstraklasy – za każdym razem wygrywali gospodarze. W Białymstoku zagraliśmy trzy razy i wszystkie mecze przegraliśmy – 4:0, 6:3 oraz 3:1. Jedyny rozegrany mecz w Chojnicach zakończył się natomiast naszą wygraną 5:1. Na pewno nikt nie ma więc nic przeciwko, aby tę tendencję i w tym meczu utrzymać.

Taki plan ma też trener Jakub Mączkowski, który wierzy, że jego zespół – po wygranej w lidze oraz w Pucharze Polski z Legią – wszedł w końcu na drogę zwycięstw. Wagę tego spotkania znają też goście z Białegostoku. – Nie ma co ukrywać, dla obu zespołów jest to bardzo ważny mecz. Białostoczanie chcą zachować przewagę nad strefą spadkową, a chojniczanie marzą by się z niej wydostać. Jak dotąd zdobyli zaledwie 8 punktów i do „słonecznych” tracą sześć oczek. W przypadku zwycięstwa zbliżą się do podopiecznych Adriana Citko już tylko na trzy punkty – czytamy w zapowiedzi meczu na stronie internetowej gości.

My w tym roku – w lidze – przegraliśmy z Constractem Lubawa 4:3 i pokonaliśmy Gwiazdę Ruda Śląska 10:3. MOKS zremisował u siebie z FC Toruń 4:4 oraz przegrał na wyjeździe z Gattą 6:3. Co ciekawe, w meczu Pucharu Polski MOKS prowadził już 4:0 z LZS Dragon Bojano, by ostatecznie przegrać 4:6.

Olek Knitter/Red Devils

Zapisz

  1. 16 lutego 2020  20:39   Jest nowy bramkarz i nic z ...   Lis

    Jest nowy bramkarz i nic z tego wszyscy kontuzje maja czy przyjechali się wyleczyć i uciec z tad

    4
    0
    Odpowiedz
  2. 16 lutego 2020  20:36   Brak slow   Bumi bumi

    Brak slow

    4
    0
    Odpowiedz
  3. 16 lutego 2020  20:26   No to plan się nie udał :(   anonim

    No to plan się nie udał :(

    4
    0
    Odpowiedz