
Świadczył o tym aplauz wypełnionej po brzegi widowni w chojnickiej fosie, a z drugiej strony - mistrzowskie wykonania mniej i bardziej znanych kompozycji znanych z operetkowych scen. Dodajmy do tego wręcz kabaretowy talent dyrygenta Marka Czekały i kunszt muzyków i solistów. Wczorajszy (14.08) wieczór rozpoczął się od ... małej powtórki z soboty, czyli instrumentalnych fragmentów z "Carmen" Bizeta. A potem już klasyka gatunku, czyli najlepsze arie, które skomponowali m.in. Strauss, Lehar, Kalman. Ale też mniej znani kompozytorzy, jak austriacki twórca Robert Stolz. Tyle o repertuarze.
A soliści? Chojnicka widownia miała niebywałe szczęście i zaszczyt podziwiać dwójkę artystów z najwyższej półki. Sopranistka Anita Maszczyk i tenor Michał Musioł to najlepsze młode polskie talenty sceny operowej a za sprawą współpracy z dyrygentem Maciejem Niesiołowskim nieobcy jest im też humor. I w wyśmienity sposób łączyli na scenie artyzm z talentem komicznym. Kto nie był, niech żałuje i czeka z utęsknieniem do następnego roku.
(ro)
odpowiedz